Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Rafał - 30 Lipca 2010, 10:50
dalambert - 30 Lipca 2010, 11:03
NURS, własciwie udział całej reszty w tym wątku staje się zbędny, jesteś całkowicie samowystarczalny i samonakręcajacy się
To miłe, że jeszcze istnieją prawdziwi ludzie renesansu
Łupaszka - 30 Lipca 2010, 11:05
Nie jestem miłośnikiem fantastyki, tylko dobrej literatury.
Poza tym Nursie drogi szanuje Cię jako człowieka oraz za wkład w rozwój polskiej literatury.
Przy tym nie muszę sie z tobą zgadzać w poglądach politycznych.
Matrim - 30 Lipca 2010, 11:10
| Łupaszka napisał/a | | Wielka szkoda, że już nie istnieje Trybuna Ludu |
Też żałuję. Pracowałem jakiś czas w Trybunie (spadkobiercy TL). Bardzo sympatyczni ludzie, inteligentni, oczytani. Sporo się tam nauczyłem.
NURS za samokrytykę
RD - 30 Lipca 2010, 11:15
| Cytat | NURS za samokrytykę |
Zapachniało latami pięćdziesiątymi
NURS - 30 Lipca 2010, 11:18
| Łupaszka napisał/a | Nie jestem miłośnikiem fantastyki, tylko dobrej literatury.
Poza tym Nursie drogi szanuje Cię jako człowieka oraz za wkład w rozwój polskiej literatury.
Przy tym nie muszę sie z tobą zgadzać w poglądach politycznych. |
skoro tak, to przestań mnie obrażać. co to za uwagi o Trybunie Ludu? Dlatego, ze mam inne poglądy, niz twoje, klasyfikujesz mnie jako komucha? Albo ten tekst o cytowaniu na jakimś Salonie, gdzie tchórze publikuja pod śmiesznymi pseudonimami, bo srają w gacie, ze ktoś ich może rozpoznać. Ja się podpisuję własnym nazwiskiem pod swoimi poglądami, ty nie nazywasz się Łupaszka.
Dla twojej informacji, w 80 miałem osiemnaście lat, pracowałem w fabryce od pierwszego dnia stanu wojennego, na własne oczy i uszy byłem swiadkiem tego, o czym dzisiejsza młodzież tylko słucha. I nie wmówisz mi, że schyłkowy PRL był krajem komunistycznym, jak chcą tego polityczni manipulatorzy. Miałem osobiście do czynienia z SB, i nie poszedłem na współpracę mimo, że grozili więzieniem. wielu tzw. opozycjonistów nie miało odwagi odmówić a ja tak. I można było. można było wiele więcej. nie bedąc w partii, nie będąc w układach. A że była bida z nędzą? W porównaniu z tym, jak się ma cześć społeczeństwa dzisiaj, nie było też tak źle. I to jest odpowiedź na pytanie dlaczego ponad 50% Polaków ocenia pozytywnie tamte lata. Im wtedy żyło się spokojniej i lepiej, czego z pewnością nie zrozumiesz, bo żeby zrozumiec, trzeba było to przeżyć.
co do literatury, śmiem twierdzić, ze nie wiesz czym jest dobra literatura. Z tego, co pisałeś wcześniej, autor może nie znac języka polskiego, byle pisał to, co łechce twoje polityczne ego, natomiast najlepszy nawet tekst, ale o wydźwięku nie pasującym do modelu jaki uznajesz za jedynie słuszny zasługije według ciebie na pogardę.
Łupaszka - 30 Lipca 2010, 12:02
| NURS napisał/a | | Łupaszka napisał/a | Nie jestem miłośnikiem fantastyki, tylko dobrej literatury.
Poza tym Nursie drogi szanuje Cię jako człowieka oraz za wkład w rozwój polskiej literatury.
Przy tym nie muszę sie z tobą zgadzać w poglądach politycznych. |
skoro tak, to przestań mnie obrażać. co to za uwagi o Trybunie Ludu? Dlatego, ze mam inne poglądy, niz twoje, klasyfikujesz mnie jako komucha? Albo ten tekst o cytowaniu na jakimś Salonie, gdzie tchórze publikuja pod śmiesznymi pseudonimami, bo srają w gacie, ze ktoś ich może rozpoznać. Ja się podpisuję własnym nazwiskiem pod swoimi poglądami, ty nie nazywasz się Łupaszka.
Dla twojej informacji, w 80 miałem osiemnaście lat, pracowałem w fabryce od pierwszego dnia stanu wojennego, na własne oczy i uszy byłem swiadkiem tego, o czym dzisiejsza młodzież tylko słucha. I nie wmówisz mi, że schyłkowy PRL był krajem komunistycznym, jak chcą tego polityczni manipulatorzy. Miałem osobiście do czynienia z SB, i nie poszedłem na współpracę mimo, że grozili więzieniem. wielu tzw. opozycjonistów nie miało odwagi odmówić a ja tak. I można było. można było wiele więcej. nie bedąc w partii, nie będąc w układach. A że była bida z nędzą? W porównaniu z tym, jak się ma cześć społeczeństwa dzisiaj, nie było też tak źle. I to jest odpowiedź na pytanie dlaczego ponad 50% Polaków ocenia pozytywnie tamte lata. Im wtedy żyło się spokojniej i lepiej, czego z pewnością nie zrozumiesz, bo żeby zrozumiec, trzeba było to przeżyć.
co do literatury, śmiem twierdzić, ze nie wiesz czym jest dobra literatura. Z tego, co pisałeś wcześniej, autor może nie znac języka polskiego, byle pisał to, co łechce twoje polityczne ego, natomiast najlepszy nawet tekst, ale o wydźwięku nie pasującym do modelu jaki uznajesz za jedynie słuszny zasługije według ciebie na pogardę. |
Czy ironiczny komentarz jest od razu obrazą? Poza tym NURS ty przestań także atakować ostro bez pardonu innych.
Co do Salonu, to tam także publikują ludzie podpisani z imienia i nazwiska(np Jacek Piekara).
Dla twojej informacji, mojego ojca SB co tydzień aresztowało, nawet siedział 2 lata w wiezieniu za działanie przeciwko Władzy Ludowej. Mojemu Ojcu nieznani sprawcy fachowo połamali ręce. Wiec nie mów mi nic o PRLU!!! Nie mów mi ze ten syf zwany PRL był normalnym krajem!!!
Proszę Cię Nurs nie mów dzieciom, matkom, ojcom ofiarom totalitarnego państwa, że żyli w normalnym socjalistycznym kraju!!
niech nie opuszcza ciebie twoja siostra Pogarda
dla szpiclów katów tchórzy - oni wygrają
pójdą na twój pogrzeb i z ulgą rzucą grudę
a kornik napisze twój uładzony życiorys
i nie przebaczaj zaiste nie w twojej mocy
przebaczać w imieniu tych których zdradzono o świcie
Z.H
Rafał - 30 Lipca 2010, 12:17
| Łupaszka napisał/a | Dla twojej informacji, mojego ojca SB co tydzień aresztowało, nawet siedział 2 lata w wiezieniu za działanie przeciwko Władzy Ludowej. Mojemu Ojcu nieznani sprawcy fachowo połamali ręce. Wiec nie mów mi nic o PRLU!!! Nie mów mi ze ten syf zwany PRL był normalnym krajem!!!
Proszę Cię Nurs nie mów dzieciom, matkom, ojcom ofiarom totalitarnego państwa, że żyli w normalnym socjalistycznym kraju!! | Mamy się licytować czy co? Mój dziadek siedział za napaść i znieważenie funkcjonariusza. I co to ma do rzeczy? W latach 50-tych w sowietach i twój tato i mój dziadek pojechaliby na ścinkę tajgi na kamczatkę. Lata 70 i 80 w Polsce to był normalny, szary siermiężny socjalizm z wczasami w Bułgarii i pomarańczami pod choinkę w tle. Morderstwa bezpieki stały się czymś wyjątkowym (w porównaniu do lat 50-tych, gdzie rozwalano ludzi pod murem każdego komisariatu w byle pipidówie), naprawdę nie widzisz różnicy?
NURS - 30 Lipca 2010, 13:46
| Łupaszka napisał/a |
Czy ironiczny komentarz jest od razu obrazą? Poza tym NURS ty przestań także atakować ostro bez pardonu innych. |
ironiczny komentarz? Chłopcze, ty tu nie robisz nic, prócz wrzucania politycznych komentarzy, nierzadko obraźliwych i głupich. Nie zbronisz mi wypowiadania krytyki dla debilnych działan i wypowiedzi. Ja tobie nie zabraniam, mam anrzedzia pozwalające wysłac cię w kosmos, ale jak widzisz nigdy ich nie użyłem. bo to jest wolnośc, czego za cholere nie rozumiesz. Dla mnie i dla ciebie.
| Cytat | | Co do Salonu, to tam także publikują ludzie podpisani z imienia i nazwiska(np Jacek Piekara). |
I co z tego? Oprócz nich jest cała masa takich, którzy kryją się za pseudonimami, chociaż im nic za to nie grozi.
| Cytat | | Dla twojej informacji, mojego ojca SB co tydzień aresztowało, nawet siedział 2 lata w wiezieniu za działanie przeciwko Władzy Ludowej. Mojemu Ojcu nieznani sprawcy fachowo połamali ręce. Wiec nie mów mi nic o PRLU!!! Nie mów mi ze ten syf zwany PRL był normalnym krajem!!! |
W Kanadzie policja, wcale nie tajna, zakatowała paralizatorami Polaka na lotnisku. Niewdawno. Za nic. Cały ten swiat jest syfem, chcesz kontrprzykładu z naszego podwórka - Barbara Blida, ofiara równie onbrzydliwej akcji policyjno-politycznej.
Zauważ, że ty dzisiaj chętnie kibicowałbyś łamałaczom kończyn ludzi, którzy nie zgadzają się z wizją swiata, jaki wyznajesz. Wiele z twoich tekstów świadczy o skrajnej nietolerancji dla myślących inaczej. Popierasz populistyczną partię, ktora pragnie powrotu podobnego systemu, jednocześnie go nienawidząc. Gratuluję
| Cytat | | Proszę Cię Nurs nie mów dzieciom, matkom, ojcom ofiarom totalitarnego państwa, że żyli w normalnym socjalistycznym kraju!! |
Wiesz co to jest totalitarny kraj? to taki, w którym twoj ojciec, cała jego rodzina a moze i znajomi z notesu trafiają do koncetryka za znacznie mniej, niż przeciwstawianie się władzy. PRL lat osiemdziesiątych nie był totalitarny, czego pewnie nie zrozumiesz, ale przynajmniej rozumiem teraz skąd ten jad i zapiekłość.
BTW, problem polega na tym, że kryjąc się za pseudonimem i internetową anonimowością mozesz opowiadac, że SB ci udusiła brata, a ciebie gwałciła co dwa dni, bo to nieweryfikowalne.
jaskiniowiec - 30 Lipca 2010, 20:24
| NURS napisał/a | | Miałem osobiście do czynienia z SB, i nie poszedłem na współpracę mimo, że grozili więzieniem. wielu tzw. opozycjonistów nie miało odwagi odmówić a ja tak. I można było | Gratuluje postawy. Szczerze.
| NURS napisał/a | | Popierasz populistyczną partię, ktora pragnie powrotu podobnego systemu, jednocześnie go nienawidząc. | Wrrrrrrrrrrr... Mylisz się. Nikt nie chce takiego/podobnego systemu. Ani PIS, ani PO, ani SLD. Mimo swoich wad, demokracja chyba wszystkim się podoba. A to gwarantuje że każda władza będzie się ograniczała.
| NURS napisał/a | | mozesz opowiadac, że SB ci udusiła brata, a ciebie gwałciła co dwa dni, bo to nieweryfikowalne. | I co z tego? Czemu zakładasz że inni, na tym forum kłamią? Ty powołałeś się na swoje osobiste przeżycia, Łupaszaka, na swoje.
Kai - 30 Lipca 2010, 21:01
| NURS napisał/a | | Dla twojej informacji, w 80 miałem osiemnaście lat, | nie wierzę! Jesteś młodszy ode mnie?
Byłam po roboczej stronie kałacha za coś, o czym nie miałam zielonego pojęcia (w ZSRR), to że żyję zawdzięczam czyjejś ofiarności i uporowi, więc z czystym sumieniem potwierdzam, kto nie był w tym czasie w ZSRR nie wie, co to komunizm. U nas naprawdę było lajtowo.
mad - 30 Lipca 2010, 22:56
Mnie się wydaje, że tęsknota do PRLu wynika z tęsknoty za czasami młodości. Lepiej być młodym i pięknym w PRLu (zwłaszcza wiedząc, że i tak się skończy) niż starym zgredem (jak np. ja) w III RP
Cholera, czyżbym tęskił za PRLem?
To bardziej sentyment niż jakiekolwiek wartościowanie polityczne, bo sam ustrój był podły.
Kai - 30 Lipca 2010, 23:05
mad, nie chodzi o tęsknotę, ale o oddanie sprawiedliwości. Miałam "przyjemność" studiować w ZSRR, niedługo, raptem dwa lata i wierz mi, kontrast pomiędzy Polską a ZSRR ogromny, pomimo wzajemnego "sczepienia".
mad - 30 Lipca 2010, 23:10
Zgadzam się, to jasne. Ale ten kontrast nie powinien jednak usprawiedliwiać, wybielać PRLu. Był to syf i tyle. Nie powiemy, że to nie syf, bo śmierdzi za mało w porównaniu do większego syfu.
Kai - 30 Lipca 2010, 23:12
mad, wydaje mi się, że to bardzo subiektywna ocena. Syf, owszem, ale z drugiej strony za darmo wszystko to, za co dzisiaj musimy płacić, a nie każdego stać. Długi? Jak widać, my się tym martwimy, nie ci, którzy je zaciągnęli.
mad - 30 Lipca 2010, 23:35
Czyli w systemie zerojedynkowym nie da się PRLu ocenić? W moim mniemaniu jednak można, aczkolwiek na ogół system taki się nie sprawdza. W tym przypadku jednak się sprawdza. Chodzi o pryncypia, zasady najważniejsze. Nie potrafię pozytywnie ocenić systemu, który pewnie miał i pozytywy (może w III Rzeszy też by się coś znalazło, a nie?), ale w gruncie rzeczy nie dawał obywatelowi wolności.
W PRLu nie było nic za darmo. Łapówkarstwo kwitło bardziej niż teraz, liczyły się znajomości. Żeby w 1981r. (jeszcze przed strajkami) kupić przenośny magnetofon grundig, musiałem liczyć na informację, kiedy dowiozą. Wstałem rano, poszedłem przed ZURiT, a tam kolejka, że hej. Ale wystarczyło dla mnie
Ludzie pamiętający PRL mogą bez końca podawać przykłady upadalania ludzi. Bo dla mnie to jest upadlanie.
A tzw. "czarne rynki'? W Poznaniu na Łazarzu można bylo kupić prawie wszystko. Ale kogo było na to stać? Ceny kosmiczne. Pamiętam, że płytę analogową "Iron Maiden" kupiłem za ok. 1/3 pensji mojej matki.
Teraz, z perspektywy czasu, nie potrafię spojrzeć na tamte czasy inaczej jak z sentymentem. Tylko sentyment potrafi je ocalić, obronić. I naprawdę nie pociesza mnie (i nie pocieszała wtedy) informacja, że w Moskwie było gorzej. Może i moskwianie powinni cieszyć się, że mieli lepiej od więźniów w Oświęcimiu albo w łagrach? Tak będziemy sobie łańcuszki (nie)szczęścia tworzyć?
Kruk Siwy - 31 Lipca 2010, 00:16
mad, ale tu zupełnie nie o tym mowa. W latach pięćdziesiątych "komunistycznych" zabijano setkami i ludzie żyli w strachu. Dogorywający socjalizm lat osiemdziesiątych to już zupełna inna bajka. To tak jakbyś obóz zagłady porównywał z więzieniem w Sztumie obecnie. Obie instytucje to klatki. Ale jedna z nich śmiertelnie niebezpieczna. Druga tylko nieprzyjemna. Zrównywanie obu jest pewnym błędem, nieprawdaż?
Gustaw G.Garuga - 31 Lipca 2010, 09:07
| Łupaszka napisał/a | | Nie mów mi ze ten syf zwany PRL był normalnym krajem!!! |
Bez histerii. Co innego "normalny kraj" a co innego "normalny kraj socjalistyczny". Trochę inny zestaw kryteriów oceny - wszystko jest względne. O porównaniach do lat 50. czy ZSRR już tu pisano. Co nie zmienia faktu, że cieszę się, że nie przyszło mi tam świadomie żyć.
NURS - 31 Lipca 2010, 09:59
| mad napisał/a |
W PRLu nie było nic za darmo. Łapówkarstwo kwitło bardziej niż teraz, liczyły się znajomości. |
I tu się grubo mylisz, jako dziecko spędziłem sporo czasu po szpitalach, mniejsza o powody, ale gdybym miał dzisiaj te same problemy, pewnie juz bym nie żył. I nigdy rodzina nie wybuliła nikomu w kieszeń, a trzeba było czasem sprowadzać dość drogie specyfiki.
Ten syf oferował np. takie cuda, jak lekarze szkolni i pielegniarki, nie mowiąc już o tfu, dentystach. Wszystko to co wolne państwo pozabierało.
Wszystko zależy od punktu widzenia i przeżyć konkretnej jednostki. Nie będę wybielał tamtego systemu, bo nie chciałbym do niego wracac, chociaż radziłem sobie w nim nieźle, jako ten czarnorynkowiec - i tu IMO tez nie masz racji, sporo ludzi kupowało takie rzeczy, ruch w interesie był znaczny - ale widzę tez ogromne niedobory tego, co teraz mamy. Konsumpcyjnie, cuda na patyku, ale ilośc wykluczonych jest chyba większa, jak za schyłkowej komuny.
Gustaw G.Garuga - 31 Lipca 2010, 11:03
| NURS napisał/a | | nie mowiąc już o tfu, dentystach. |
Którzy to oprawcy są głównymi winowajcami powszechnego strachu przed dentystami. Oczywiście technika była inna, ale podejście tych wyrobników zrobiło bardzo wiele złego. Wiele horrorystycznych opowieści o dentystach to właśnie opowieści szkolne. Ja w szkole średniej jeszcze się załapałem na relikty tego systemu i chodziłem do szkolnego dentysty - co rok, bo co rok te plomby wypadały. Potem rodzice wzięli mnie do prywatnego gabinetu - miła obsługa i spokój na lata.
Ze względu na wadę serca od dziecka rozbijałem się po szpitalach. Dawnymi czasy musiałem jeździć aż do Łodzi, potem do Katowic, dziś w Bielsku jest tyle opcji dla sercowców, że nie muszę ruszać się z miasta. Fakt, za żadną z tych wizyt i pobytów szpitalnych w Łodzi nie zażądano ani grosza (choć moi rodzice musieli raz sprzedać radio, żeby w tej Łodzi przenocować). Ale w zeszłym roku przeszedłem poważną operację i także nie zapłaciłem złamanego szeląga. Oczywiście, że często są kolejki. Oczywiście, że trzeba się nafrustrować, żeby dostać się do specjalisty (wiem coś o tym). Terminy bywają absurdalne! Ale jako małe dziecko zapamiętałem stanie z mamą w ciągnących się przez całe obskurne korytarze kolejkach do kardiologa, pamiętam czyjeś emocjonalne apele, żeby jednak przyjąć, bo z tak daleka ktoś przyjechał... Bo wiele usług było za komuny za darmo, tyle że ich jakość była nader często żenująco niska. Jaki jest bilans per saldo? To, jak piszesz, "zależy od punktu widzenia i przeżyć konkretnej jednostki", ale trzeba mieć chyba bardzo szczególne przeżycia, żeby dowieść, iż teraz jest gorzej.
Kruk Siwy - 31 Lipca 2010, 11:29
Tak na marginesie w zeszłym roku wymieniłem plomby co to mi je szkolny dentysta w podstawówce wstawił Czterdzieści lat temu. Wymieniłem je tylko dlatego że były z amalgamatu co ponoć trochę szkodzi i wygląda kiepsko - zrobiły się czarne, inaczej by mnie z nimi pochowano.
NURS - 31 Lipca 2010, 11:47
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Bo wiele usług było za komuny za darmo, tyle że ich jakość była nader często żenująco niska. Jaki jest bilans per saldo? To, jak piszesz, zależy od punktu widzenia i przeżyć konkretnej jednostki, ale trzeba mieć chyba bardzo szczególne przeżycia, żeby dowieść, iż teraz jest gorzej. |
Gustawie, jak już napisal kruk, piszesz o nieco innych czasach. Ja o latach sześćdziesiatych, ty pewnie osiemdziesiątych. a co do wypadających plomb, znam osoba, która walczy z tym problemme aktualnie i mimo kilku zmina gabinetów, nadal pozbywa się ich w miare regularnie.
co do ostatniego zdania, dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy ludzi mają dzisiaj gorzej, niż za tej osławionej komuny, bo tamten siermieżny system zapewniał im minimum stabilności a dzisiaj są wystawieni poza nawias wolnego społeczeństwa.
Szczególne przeżycie jakie moge w tym względzie opisac, to szpitalne leczenie mojego sparaliżowanego ojczyma po wylewie, przy którym niektóre horrory wymiękają. W wolnym kraju, żeby nie było niedomówien. Albo dwuletni termin operacji dla dziewięćdziesięcioletniej ślepnącej babci. albo lekarze wypisujący szkodzący lek, bo sponsor im coś za to funduje.
Możemy się tak licytowac, ale jedno jest pewne PRL nie byl rajem i nie powinniśmy do niego wracać. Ale nie byl tez piekłem.
Gustaw G.Garuga - 31 Lipca 2010, 12:09
NURSie, wspomniałeś o "schyłkowej komunie" - to jedyna komuna, o jaką się osobiście otarłem, więc do niej się odniosłem. Co do owych tysięcy ludzi poza nawiasem dzisiaj - coś mi mówi, że równie wielka, jeśli nie większa ilość ludzi była "wystawiona poza nawias" także za komuny, tylko z innych powodów i w inny sposób. Nie mam PRL za piekło, zgadzam się z określeniem "normalny kraj socjalistyczny" (ze wszystkimi zastrzeżeniami wynikającymi z charakteru takich krajów) ale uważam, że trzeba bardzo ostrożnie mówić o dobrych stronach tamtej rzeczywistości.
Kruku, moi rodzice też mieli z dawna amalgamatowe. Wymienili je sobie kilka lat temu na nowoczesne, na co nie żałowali pieniędzy. Przy okazji nasłuchałem się o technice dentystycznej pokoleń minionych... Doświadczenia są różne, ale akurat znani mi przedstawiciele mojego pokolenia - trzydziestoparolatków - jak najgorzej wspominają szkolnych dentystów. Ja też.
Kruk Siwy - 31 Lipca 2010, 12:13
Nie mam sentymentu do szkolnych dentystów, tyle że nie potępiam wszystkiego w czambuł. A gdy rozstałem się z podstawówką natychmiast zacząłem chodzić do prywatnych stomatologów, per saldo bardziej się to opłacało i wizyta nie budziła dreszczu przerażenia.
Teraz robię to samo, tyle że ceny urosły.
NURS - 31 Lipca 2010, 13:58
Racja Gustawie. Trzeba ostrożnie do tego wszystkiego podchodzić, dlatego jestem daleki od opowiadania o piekle tamtych czasów. Było inaczej, na pewno gorzej pod wieloma aspektami - co do wykluczenia, tu się jednak nie zgodzę, system był tak konstruowany, żeby nikt nie mial wiele, ale każdy coś. Tym urzekał niektorych. A z perspektywy czasu można powiedzieć, ze dla wielu, którzy go obalali los okazał się mało łaskawy i wolnośc wcale im bytu nie poprawiła.
wolnośc jest bowiem trudna do przyswojenia, jeśli człowiek nie wie jak ją okiełznać.
Gustaw G.Garuga - 31 Lipca 2010, 20:11
Nie zrównywałbym potępiania PRL z jego pochwalaniem. Przy tym drugim trzeba moim zdaniem zachować znacznie dalej posuniętą ostrożność. Wyrabianie sentymentu za systemem totalitarnym, nawet w stosunkowo łagodnej postaci, nie wróży dobrze na przyszłość.
Z innej beczki - odwiedziłem przedwczoraj Kraków i Wawel. Także kryptę pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Byłem przeciwnikiem organizowania tamże ad hoc i na fali emocji pochówku śp. pary prezydenckiej i muszę gorzko skonstatować, że miałem rację. Czy naprawdę zwolennikom chodziło o to, by sarkofag leżał gdzieś z boku, pod ścianą, w przedsionku do innej, z samego układu architektonicznego ważniejszej krypty? Jakiś starszy pan stał oparty o ścianę, zgarbiony, widocznie się modląc, a obok płynął strumień nastawionych na inne atrakcje turystów. Nie tak powinno być.
Kai - 31 Lipca 2010, 20:24
GGG, sami chcieli...
A propos PRL, mój ojciec przeżyłby na pewno jeszcze parę lat, gdyby PRL-owskie zwyczaje w postaci obowiązkowych prześwietleń płuc przetrwały. Kiedy pojawiły się objawy, było już za późno na ratunek.
Też nie twierdzę, że to był raj, ale choć przyzwoity czyściec dla niektórych, którzy teraz są w piekle. Kumpel w szpitalu ma dylemat - zdrowie czy pieniądze, bo pracuje na u-z. Takich dylematów wówczas jednak było mniej.
dzejes - 31 Lipca 2010, 20:27
| Gustaw G.Garuga napisał/a | | Wyrabianie sentymentu za systemem totalitarnym, nawet w stosunkowo łagodnej postaci, nie wróży dobrze na przyszłość. |
PRL systemem totalitarnym? Może do połowy lat '50, a i to naciągane.
Gustaw G.Garuga - 31 Lipca 2010, 21:04
dzejes, przyznam, że pisząc to wahałem się między przymiotnikiem totalitarny a autorytarny. Zwyciężyła jednak pierwsza opcja, bo mówimy o komunizmie (realnym socjalizmie), a ten jest systemem z definicji totalitarnym. Praktyka może być nieco inna, i rzeczywiście polski komunizm był na tle innych, np. sowieckiego, stosunkowo łagodny, niemniej pozostawał sobą.
kai, umowa zlecenie daje ubezpieczenie medyczne. Nigdy nie pracowałem na etat, ubezpieczenie zawsze miałem z takiej właśnie umowy. Mówisz chyba o umowie o dzieło?
Kai - 31 Lipca 2010, 21:08
To był system pobożnych życzeń. Wspominam te lata z sentymentem, choć nie chciałabym ich powrotu. Z drugiej strony to, co widzę, wcale aż tak dobre nie jest.
|
|
|