To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

NURS - 21 Lipca 2010, 15:47

Godzilla napisał/a
Wieża wyrażała się niezbyt zrozumiale, jakiś żargon, myślowe skróty. Rozmowa spadła na kapitana, który najlepiej posługiwał się rosyjskim. Jednocześnie miał się skupić na lądowaniu w trudnych warunkach.


Godzillo IMO tutaj w tym punkcie dochodzimy do sedna, nie musiał, nie powinien, nie mkiał prawa lądować. Nie wiem dlaczego się na to zdecydował, ale na zdrowy rozsądek i zgodnie z przepisami nie powinien rozpoczynać tego manewru.

Cytat
Zdawało mi się, że jeżeli lotnisko jest zamknięte z powodu katastrofy, to nie wymienia się tam żarówek, podobnie jak nie maluje trawy na zielono?


Trzęsidupstwo, zawsze jak coś się stanie, szefostwo każe sprawdzić wszystko i ponaprawiać. Żeby nikt się do niczego nie czepiał.

Cytat
I dlaczego samolot zniosło w bok od pasa? Zdaje się że IŁ też leciał nie na pas, tylko udało mu się odlecieć.



Nie zniosło, w którymś momencie wyjaśniali, nawet jakieś symulacje pokazywali, że tam się tak podchodzi, a ostateczne zejście to już wynik urwania skrzydła. Ale to by trzeba było poszukać.

jewgienij - 21 Lipca 2010, 16:34

NURS napisał/a
Trzęsidupstwo, zawsze jak coś się stanie, szefostwo każe sprawdzić wszystko i ponaprawiać. Żeby nikt się do niczego nie czepiał.


Hehehe, nie zawsze szefostwo.

Jak urwałem kiedyś dawno temu regał w magazynie wózkiem widłowym i wszystko z palet poszło na mnie oraz wózek, to pierwsze co w szoku zrobiłem, to poleciałem po kask, założyłem go i wróciłem na miejsce. Regały były nadwyrężone i źle osadzone, ale gdybym był bez kasku, to nikogo by to nie obchodziło, tylko do tego by się przyczepili BHP-owcy, żem nie miał kasku. A magazyn byłby dalej OK ze wszystkimi regałami.

( a kasku nie nosiłem, bo byłem młody i głupi, kask był za mały na mój łeb. Jak podnosiłem głowę, to spadał, a wśród szefostwa było dodatkowo ciche przyzwolenie na nienoszenie ich).

Dlatego sam na swoich błędach wiem, co to olewanie przepisów, to samo powinno dotyczyć innych, od najwyższych urzędników po zwykłych pracowników. Trzeba to zwalczać, choćby godziło w naszą dumę i zajefajność.

Godzilla - 21 Lipca 2010, 18:30

Może jeszcze przyzwolenie w jednostce na takie łamanie reguł. Wojskowe nawyki przy cywilnym locie. A politycy mogli z tego niefrasobliwie korzystać, nawet wymagać. Pilot cywilny spodziewałby się, że na lotnisku (po udanym lądowaniu) natychmiast zabiorą mu licencję. Pilot wojskowy najwyżej usłyszy "towarzyszu, nie róbcie tego więcej". A do wyboru ma podobne kłopoty, jakie spotkały tego pilota z Gruzji.
jewgienij - 21 Lipca 2010, 20:04

Godzilla napisał/a
Pilot cywilny spodziewałby się, że na lotnisku (po udanym lądowaniu) natychmiast zabiorą mu licencję. Pilot wojskowy najwyżej usłyszy towarzyszu, nie róbcie tego więcej.


Spokojnie można mu ją zabrać, formalnie rzecz biorąc. Nieformalnie są kłopoty.

Ale o to chodzi: żeby piloci bardziej bali się utraty licencji niż fochów dygnitarzy.

jaskiniowiec - 21 Lipca 2010, 21:48

http://www.radiozet.pl/Pr...oslaw-Sikorski4

fragment wypowiedzi Radosława Sikorskieg:
Może jeszcze dodam, że no coraz więcej mitów jest tworzonych w związku z tą katastrofą, chociażby taki, że ktoś powinien był podstawić jakieś zapasowe kolumny na innych lotniskach, chcę stwierdzić, że w ciągu 20 lat wolnej Polski nigdy nie zdarzyło się tak żeby ktoś podstawiał jakieś zapasowe kolumny, bo po prostu nie ma takiej praktyki, nie byłoby nas na to stać, a w zeszłym tygodniu chociażby gościła u nas sekretarz stanu USA, kraj zamożniejszy od nas, lądowała w Krakowie i oczywiście kolumna też była tylko w Krakowie. Chcę przypomnieć obydwie wizyty premiera i prezydenta od strony bezpieczeństwa były organizowane w identyczny sposób.

koniec cytatu.

hym... więc możliwe że zawsze przygotowanie lotniska zapasowego polega tylko na wypełnieni odpowiedniej rubryki w dokumentacji.

Godzilla - 21 Lipca 2010, 22:04

Możliwe. Ale byłby numer, gdyby naprawdę tam wylądowali. Co za zonk!
jewgienij - 21 Lipca 2010, 22:04

Że nie byłoby nas stać na zapasowe kolumny, tego nie przyjmuję. Na wszystko jest kasa, tylko idzie nie tam, gdzie trzeba, albo się oszczędza na "abstrakcyjnych" zagrożeniach, które póty są abstrakcyjne, póki nie staną się rzeczywistością.

Sikorski niepotrzebnie pierdzieli bzdury

Godzilla - 21 Lipca 2010, 22:08

To byłby dopiero popłoch wśród borowików. "Panie pilot, k*** mać, co pan wyprawiasz? Jaki Witebsk?! Przecież k*** my tam nikogo nie mamy!" :twisted:
jewgienij - 21 Lipca 2010, 22:38

Borowicy, jak i piloci byli zapewne orderami prezydenckimi, dekoracją dla jego świty.

Co by sobie krzyczeli, czy mówili, to przy tego typu szefostwie nie brali sprawy we własne ręce, choć powinni.

Nie wina ich, ale faraona na pokładzie czy w samochodzie, który odpowiedzialność za innych, za Państwo pomylił z własną wszechmocą.

Godzilla - 21 Lipca 2010, 22:46

Ależ nie Kaczyński był twórcą takiego systemu. Odkąd pamiętam, przy każdej zmianie we władzach leciały głowy we wszelkich państwowych instytucjach, jak np. nasz centralny bank. A jeżeli w takim banku stołka nie jest pewien nie tylko prezes ale i dyrektorzy do któregoś tam szczebelka, co się musi dziać w wojsku, BORze i innych takich instytucjach? Jakim cudem ktokolwiek tam może mieć odwagę brać za cokolwiek odpowiedzialność, skoro można go utrącić za niesubordynację? Jeżeli ważniejsze są układy i układziki niż dopięcie ważnych spraw na ostatni guzik? Gdzieś czytałam, że na amerykańskim Air Force One szef ochrony nie dopuszcza, aby widzimisię prezydenta miało wpływ na decyzje pilotów (wiem, powtarzam się, już to pisałam). To brzmi jak piękny sen. Chyba niestety nie dla nas.
jewgienij - 21 Lipca 2010, 22:57

Dlatego nie chodzi o to, że to ogólnie wina Kaczyńskiego.

Ogólnie to wina naszego sposobu myślenia, naszej bylejakości i prowizorki, widocznej na każdym roku dla każdego, kto w życiu uczestniczy.

Nie ma problemu , póki się dach hali nie zawali, póki woda nie wejdzie, póki się nie spali dom opieki itp, itd.

Jak się dach zawali, to wszyscy naraz łopatami odśnieżają, ale nikt się w tej chwili nie przejmuje się trzeźwością kierowców, póki nie dojdzie do poważnego wypadku na autostradzie.

Agi - 21 Lipca 2010, 23:06

jewgienij napisał/a
nikt się w tej chwili nie przejmuje się trzeźwością kierowców, póki nie dojdzie do poważnego wypadku na autostradzie.


Policja ściga pijanych kierowców, a na stacjach benzynowych o każdej porze dnia i nocy można gorzałę kupić. Ot życie.

jewgienij - 21 Lipca 2010, 23:19

W Stanach jeżdżą na cyku tak samo, jeśli nie więcej :) , ale mają lepsze wozy i lepsze drogi. Co ich oczywiście nie tłumaczy.

U nas to jeszcze bardziej rosyjska ruletka.

Anonymous - 21 Lipca 2010, 23:26

Naszła mnie taka smutna refleksja. Krzyczymy na tych ludzi, którzy drą się pod Pałacem, a czy ktoś próbował ich po prostu zrozumieć? Nie - stanąć po jednej ze stron - ale zrozumieć, po ludzku. Bo mną tak tąpnęło, że ani w prasie, ani w TV, nie natrafiłem na wypowiedzi psychologów. A przecież tym ludziom, jakkolwiek fanatyczni by nie byli, zawalił się świat. Runęły ich idee. Nic dziwnego, że histeryzują. Tak się zastanawiam, bo właśnie mi odbiło i słucham chwilę Pei, niby trochę inna bajka, ale... Poczytajcie:


Peja napisał/a

Składam z papieru kolejny samolot wyrzucam go w góre,
wiatr wieje mi w oczy, po chwili pikuje, życie staje się zgrozą.
Ocean oddaje, ciała ofiar katastrofy.
To jest świat naszych marzeń, który legł w gruzach człowiek,
coraz więcej bólu, aż przestajesz czuć cokolwiek,
ciepłej wódki duży haust, idę przez to w ciemno,
nie jestem sam bliscy zmarli są już ze mną.
Oni dają mi siłę kiedy nie mam jej już,
kilka straconych dusz,


i jeszcze ten fragment

Peja napisał/a
Sam na sam, sam, sam ze sobą,
gdy nie masz już siły pluć w twarz wszystkim wrogom.
Chciałbym ci pomóc serdecznie z serca,
ale to tak jakby ślepiec chciał prowadzić ślepca.
Zbyt dużo bólu, karty na stół,
zagubieni w tym samych świecie czujemy ten sam ból.
To co w naszych snach, sprowadza na ziemie,
przez całe życie, czuje niezrozumienie.
Demony moje myśli nawiedzają często.
Bronię się agresją.


Przeraża mnie, jak niektóre piosenki mogą wyprzedzać rzeczywistość. Oczywiście, to kwestia interpretacji...Ale naprawdę ten drugi fragment można odnieść do uczuć Ludzi spod Pałacu.

jaskiniowiec - 21 Lipca 2010, 23:33

jewgienij napisał/a
W Stanach jeżdżą na cyku tak samo, jeśli nie więcej :) , ale mają lepsze wozy i lepsze drogi.

Mój znajomy opowiadał że w USA są straszne drogi. :D Jeździsz, jedziesz i jedziesz... płasko, równo, szeroko. Na długiej trasie można zasnąć. :D A u nas... ciągła przygoda, dziura na dziurze, dziwne oznakowanie, złośliwi kierowcy. Nie da się zasnąć.

jaskiniowiec - 21 Lipca 2010, 23:38

Żerań,
:bravo :bravo

jewgienij - 21 Lipca 2010, 23:45

Żerań napisał/a
Naszła mnie taka smutna refleksja. Krzyczymy na tych ludzi, którzy drą się pod Pałacem, a czy ktoś próbował ich po prostu zrozumieć? Nie - stanąć po jednej ze stron - ale zrozumieć, po ludzku. Bo mną tak tąpnęło, że ani w prasie, ani w TV, nie natrafiłem na wypowiedzi psychologów. A przecież tym ludziom, jakkolwiek fanatyczni by nie byli, zawalił się świat. Runęły ich idee. Nic dziwnego, że histeryzują. Tak się zastanawiam, bo właśnie mi odbiło i słucham chwilę Pei, niby trochę inna bajka, ale... Poczytajcie:


Peja napisał/a

Składam z papieru kolejny samolot wyrzucam go w góre,
wiatr wieje mi w oczy, po chwili pikuje, życie staje się zgrozą.
Ocean oddaje, ciała ofiar katastrofy.
To jest świat naszych marzeń, który legł w gruzach człowiek,
coraz więcej bólu, aż przestajesz czuć cokolwiek,
ciepłej wódki duży haust, idę przez to w ciemno,
nie jestem sam bliscy zmarli są już ze mną.
Oni dają mi siłę kiedy nie mam jej już,
kilka straconych dusz,


i jeszcze ten fragment

Peja napisał/a
Sam na sam, sam, sam ze sobą,
gdy nie masz już siły pluć w twarz wszystkim wrogom.
Chciałbym ci pomóc serdecznie z serca,
ale to tak jakby ślepiec chciał prowadzić ślepca.
Zbyt dużo bólu, karty na stół,
zagubieni w tym samych świecie czujemy ten sam ból.
To co w naszych snach, sprowadza na ziemie,
przez całe życie, czuje niezrozumienie.
Demony moje myśli nawiedzają często.
Bronię się agresją.


Przeraża mnie, jak niektóre piosenki mogą wyprzedzać rzeczywistość. Oczywiście, to kwestia interpretacji...Ale naprawdę ten drugi fragment można odnieść do uczuć Ludzi spod Pałacu.



Co Ty pleciesz właściwie? Zlituj się.

Anonymous - 21 Lipca 2010, 23:57

Chętnie wyjaśnię. Zacząłem myśleć i zamiast krzyczeć próbuję po prostu zrozumieć ludzi, z którymi się nie zgadzam. Wiem, dlaczego się nie zgadzam. Wiem, dlaczego boję się PiSu i ich nie lubię. Samo twierdzenie, że większość tych ludzi to oszołomy (bo oni są oszołomami) nie może stanowić podstaw do dyskusji, jeśli chcemy cokolwiek wyjaśnić, czy rozwiązać problemy. Bo odnoszę wrażenie, patrząc na posty tutaj, napisane przez OBIE STRONY, że nikt nie zadał sobie pytania: dlaczego ci wszyscy ludzie, tak histerycznie reagują. Odpowiedź: bo zginął Kaczyński jest za prosta. A z tego pytania może wyjść fascynująca dyskusja o społeczeństwie, no, bo przecież mamy dwie Polski, prawda? No więc, pod rozwagę, zadaję wam pytanie: dlaczego Polska B reaguje, tak, jak reaguje? Poza kwestiami politycznymi.

Oczywiście: nie mają racji politycznie, nie zmieniam nagle poglądów. Ale tak się zastanawiam, jak ja bym zareagował, gdyby to Komorowskiego teraz coś rąbnęło.

mad - 22 Lipca 2010, 00:00

Dziwi mnie takie nadąsanie posłów PiSu na Palikota, że ten chce się zapisać do komisji. Nie widzą, że przecież na tym mu zależy? Chciałbym widzieć minę Palikota, gdyby przy dziennikarzach w korytarzu sejmowym Macierewicz zaproponował mu funkcję wiceprzewodniczącego.
dzejes - 22 Lipca 2010, 00:05

mad napisał/a
Chciałbym widzieć minę Palikota, gdyby przy dziennikarzach w korytarzu sejmowym Macierewicz zaproponował mu funkcję wiceprzewodniczącego.


Po 1. Palikot by się szeroko uśmiechnął.

Po 2. do tego trzeba mieć coś takiego, jak dystans do samego siebie.

jewgienij - 22 Lipca 2010, 00:15

Żerań napisał/a
Chętnie wyjaśnię. Zacząłem myśleć i zamiast krzyczeć próbuję po prostu zrozumieć ludzi, z którymi się nie zgadzam. Wiem, dlaczego się nie zgadzam. Wiem, dlaczego boję się PiSu i ich nie lubię. Samo twierdzenie, że większość tych ludzi to oszołomy (bo oni są oszołomami) nie może stanowić podstaw do dyskusji, jeśli chcemy cokolwiek wyjaśnić, czy rozwiązać problemy. Bo odnoszę wrażenie, patrząc na posty tutaj, napisane przez OBIE STRONY, że nikt nie zadał sobie pytania: dlaczego ci wszyscy ludzie, tak histerycznie reagują. Odpowiedź: bo zginął Kaczyński jest za prosta. A z tego pytania może wyjść fascynująca dyskusja o społeczeństwie, no, bo przecież mamy dwie Polski, prawda? No więc, pod rozwagę, zadaję wam pytanie: dlaczego Polska B reaguje, tak, jak reaguje? Poza kwestiami politycznymi.

Oczywiście: nie mają racji politycznie, nie zmieniam nagle poglądów. Ale tak się zastanawiam, jak ja bym zareagował, gdyby to Komorowskiego teraz coś rąbnęło.


Zareagowałbyś racjonalnie, bo tak myślisz.

Wczuwanie się w myśli ludzi spod Krzyża przez pryzmat piosenkarza, który ma umowy i zarabia na śpiewaniu, to nie najlepsza droga na poznanie ich uczuć. Bardziej wierzę babci bluzgającej na ulicy, niż kolesiowi piszącemu sobie tekst "od serca" w studio. Może i zgodni są w swoich odczuciach, emocjach, ale dalej nic z tego nie wynika prócz frustracji i żalu.

Fidel-F2 - 22 Lipca 2010, 00:36

Żerań, oj, Ty to lubisz kalafiorów nasadzić
Anonymous - 22 Lipca 2010, 01:08

Ha, jewgieniju - właśnie nie wiem, jak bym zareagował, dlatego zacząłem próbować zrozumieć przeciwników w dyskusji. Po prostu kwestia zaangażowania emocjonalnego ma wpływ na nasze poczynania w sytuacji konfliktowej. A wy co? Wolicie się okładać semantycznymi maczugami, czy może po prostu zadacie pytanie: dlaczego jedni ludzie reagują tak, a nie inaczej? A piosenka powstała znacznie wcześniej, niż Smoleńsk, to tak btw.
baranek - 22 Lipca 2010, 06:35

Żerań, nie świruj, Smoleńsk to stare miasto, a ta Twoja Peja pewnie jeszcze młodziutka jest.
a przynajmniej połowa ludzi pod pałacem już nie pamięta dlaczego ten krzyż tam stoi.

Kai - 22 Lipca 2010, 08:05

baranku, Peja to chłopczyk :)

Ma niezłe teksty, to fakt.

Wg mnie ta histeria to poczucie ataku na religię. Na krzyż jako taki. Ostatnio sporo się na te tematy mówi, ludzie, zwłaszcza ci mniej wykształceni, o węższych horyzontach, przywiązani do kościoła (czy też Kościoła), odczuwają to jako atak na siebie i na "ich" instytucję. Na dziesięć przykazań. LK był ich prezydentem, teraz kurczowo się trzymają tego krzyża, bo boją się, że bez niego upadną (w metaforycznym znaczeniu).

baranek - 22 Lipca 2010, 08:11

Kai, aaaaa, Peja, to ja nie zrozumiałem. aproposik tekstów Peja [pei? peji? pojowi? pejowju?], zdjęcie mnie naprowadziło, czy to nie jest ten gość, którego najbardziej znanym tekstem było jakoś tak niedawno: 'wiecie co z nim zrobić'?
dalambert - 22 Lipca 2010, 08:39

Ech, jak ten cas leci - dziś 8 rocznica wiekopomnego wydarzenia :
Nagrania Pana Rywina, przez Pana Michnika :!:
I co z tego ;P: :?: :mrgreen:

baranek - 22 Lipca 2010, 08:46

zaś trzydzieści siedem lat temu Stonesi nagrywali 'Goats Head Soup'.
i co z tego?
tyle samo.
no może troszkę więcej. to dobry album jest.

dalambert - 22 Lipca 2010, 08:59

Oj baranek, , baranek, ty tu jakichs zawodowcóa wspominasz , a ja najwieksze dokonanie AMATORSKIE ;P:
NURS - 22 Lipca 2010, 09:00

Żerań napisał/a
Ha, jewgieniju - właśnie nie wiem, jak bym zareagował, dlatego zacząłem próbować zrozumieć przeciwników w dyskusji. Po prostu kwestia zaangażowania emocjonalnego ma wpływ na nasze poczynania w sytuacji konfliktowej. A wy co? Wolicie się okładać semantycznymi maczugami, czy może po prostu zadacie pytanie: dlaczego jedni ludzie reagują tak, a nie inaczej? A piosenka powstała znacznie wcześniej, niż Smoleńsk, to tak btw.


Poczytałem, usiadłem i się zastanowiłem. A właściwie przypomniałem sobie, co się działo, gdy zginął ktoś dobrze mi znany i lubiany. Świat się nie zawalił, do tego trzeba zaślepienia. I jeszcze jedno mi przyszło na myśl. Geremek. Kiedy on zginął w wypadku, ci sami ludzie/te same środowiska dziękowali Bogu za to, ze go od nas zabrał. Oni nie zasługują na zrozumienie. IMO.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group