Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
ketyow - 22 Kwietnia 2010, 20:53
baranek, co powiesz na to, że po przemeblowaniu szampony znajdują się koło zupek chińskich?
Ozzborn - 22 Kwietnia 2010, 23:45
kurdesz ciągle nie mam czasu ani chęci zrobić tego zejsranego pita, a dedlajn już w piątek :/
A z drobnych to rozpierdyczyłem sobie kolejne słuchawki, a kolejnych zapasowych chyba już nie mam
dalambert - 22 Kwietnia 2010, 23:52
ketyow, to WIOSNA!
szyneczka pięknie się zieleni,
do tego zupka się pieni
hijo - 23 Kwietnia 2010, 00:09
| Kai napisał/a | | Skrzywdziła Cię jakoś, biedaku? |
Powtórzę się ale wyjaśnie: Wiosna to początek alergicznej męki dla mnie, a na dodatek przez ponad 20 wiosen patrzyłem przy śniadaniu jak spod topniejącego śniegu wyłaniają się zakonserwowane psie gó.na bo współmieszkańcom mojego osiedla nie chciało się przejść 200-500 metrów dalej by pieski pobiegały po lesie
Agi - 23 Kwietnia 2010, 02:14
Znowu się obudziłam w środku nocy.
Fidel-F2 - 23 Kwietnia 2010, 02:28
zdarza się
Agi - 23 Kwietnia 2010, 02:30
Wiem, ale o szóstej trzeba się zbierać do pracy i będzie bolało.
Kai - 23 Kwietnia 2010, 07:46
| hijo napisał/a | Powtórzę się ale wyjaśnie: Wiosna to początek alergicznej męki dla mnie, a na dodatek przez ponad 20 wiosen patrzyłem przy śniadaniu jak spod topniejącego śniegu wyłaniają się zakonserwowane psie gó.na bo współmieszkańcom mojego osiedla nie chciało się przejść 200-500 metrów dalej by pieski pobiegały po lesie |
Skądś to znam, zwłaszcza pierwszą część Od paru lat mam spokój, ale chyba nie takim kosztem chciałam go osiągnąć. Co do psich g... to kichać to co po zimie, gorzej, że co dnia mam świeżą dostawę i nie ma bata.
A osobiście wkurza mnie to, że dzisiaj piątek.
Sandman - 23 Kwietnia 2010, 08:25
| Kai napisał/a | | A osobiście wkurza mnie to, że dzisiaj piątek. |
dlaczemu? Piątek to taki piękny dzień.
hijo - 23 Kwietnia 2010, 08:45
Popołudniowa zmiana w robocie i to ze jutro też muszę iść do roboty
czamataja - 23 Kwietnia 2010, 09:02
| Agi napisał/a | | Wiem, ale o szóstej trzeba się zbierać do pracy i będzie bolało. |
Agi, kiedy Ty śpisz? Z moich obliczeń (nawet bez kalkulatora) wynika, że malutko spałaś. I jak się dzisiaj czujesz?
Edit: No i wkurza mnie to, że z rozliczeniem czekałam do ostatniej chwili i w poniedziałek będę z pewnością musiała stać w długiej kolejce pełnej złych ludzi, również złych na siebie
Pomyśleć, że w tamtym roku z pobłażaniem słuchałam w Faktach wypowiedzi ludzi, którzy mówili, że nie mieli czasu, zabieganie, zajęcia, itd.
Kai - 23 Kwietnia 2010, 09:15
| Sandman napisał/a | dlaczemu? Piątek to taki piękny dzień. |
U nas w pracy piątek to ostatni dzień Wszechświata. To, czego nie zrobisz dzisiaj, nie będzie istniało, choćby miało się przeleżeć przez weekend. Więc nieważne, że klient od dwóch godzin jest na działce, to MUSI WYJŚĆ DZISIAJ.
Oooo, przypomniałam sobie o podatkach
Agi - 23 Kwietnia 2010, 09:18
czamataja, dziękuję za wyrazy współczucia
Spałam tej nocy około sześciu godzin od 22-ej do 2-ej i od 4-tej do 6-tej, nie jest tak źle, ale śródnocne pobudki zdecydowanie psują mi humor.
Kai - 23 Kwietnia 2010, 09:21
To nie jest spanie tylko drzemka na czuwaniu. Ja się po takim spaniu budzę bardziej zmęczona, niż się kładłam.
Jakaś nerwówka, Agi, czy tak samo z siebie Cię budzi?
Agi - 23 Kwietnia 2010, 09:32
Stres towarzyszy mi od tak dawna, że powinnam się przyzwyczaić, ale jakoś nie mogę. Najczęściej budzą mnie koszmary senne i przemożne uczucie suchości w ustach.
merula - 23 Kwietnia 2010, 09:42
US
Razem w PITem złożyliśmy NIP3 z numerem konta, żeby zwrot poszedł przelewem. Jest tam rubryczka na nr telefonu, wypełniona, a jeszcze pani zapisała mój, jako osoby dostarczającej, na w razie czego. Fajnie. Po 2 tygodniach małżonek odkrył, że nie wydrukowało się 5 ostatnich cyfr tego numeru rachunku, więc poleciałam z NIPem raz jeszcze. I raz jeszcze poszły numery telefonów. I co? Zwrot podatku przyszedł najprawdopodobniej pocztą, co będzie nas kosztowało przynajmniej flaszkę wina. Jak dobrego, to się dziś okaże. Wrrr....
Kurde, po co im te namiary, skoro wogóle z tego nie korzystają? I po co im te druczki, skoro wiedza z nich przepada w otchłani urzędu a i tak robią jak było?
Kai - 23 Kwietnia 2010, 09:53
| Agi napisał/a | | Stres towarzyszy mi od tak dawna, że powinnam się przyzwyczaić, ale jakoś nie mogę. Najczęściej budzą mnie koszmary senne i przemożne uczucie suchości w ustach. |
Próbowałaś pić przed snem herbatkę z melisy? Strasznie ciężko żyć ze stresem, wiem coś o tym, na razie przeżywam efekt Mośka i kozy, ale to nie potrwa wiecznie.
Suchość w ustach? Jeśli nie masz centralnego ogrzewania, które grzeje nawet kiedy jest ciepło i nie śpisz z otwartymi ustami, to zainteresuj się jej przyczyną.
W każdym razie z własnego doświadczenia - nie przyzwyczaisz się, nawet nie próbuj, a tylko sobie zdrowie zniszczysz.
Masz na poprawę humoru:
Uploaded with ImageShack.us
nureczka - 23 Kwietnia 2010, 10:00
Wczoraj (a właściwie dzisiaj) siedziałam nad robotą do 1 rano, a dziś o 6 rano zadzwonił jakiś pacan z kierownictwa i op****ł mnie, że system nie działa. Po czym okazało się, że ja swoje zrobiłam dobrze, a to jego ludzie schrzanili robotę. I żeby mnie chociaż przeprosił. Nie, jeszcze się na mnie obaraził.
Co za pacan wymyślił trzymiesięczny okrtes wymówienia!!!!!!!!!!!!
czamataja - 23 Kwietnia 2010, 10:21
| nureczka napisał/a |
Co za pacan wymyślił trzymiesięczny okrtes wymówienia!!!!!!!!!!!! |
Cóż...Zależy od tego, kto chciał rozwiązać umowę. Jeśli ja, to rzeczywiście, 3 miesięczny okres wypowiedzenia jest, delikatnie mówiąc, niepotrzebny.
Jeśli pracodawca...mam 3 miesiące na znalezienie czegoś innego.
nureczka, bądź dzielna!
| Agi napisał/a | | Stres towarzyszy mi od tak dawna, że powinnam się przyzwyczaić, ale jakoś nie mogę. Najczęściej budzą mnie koszmary senne i przemożne uczucie suchości w ustach. |
Już myślałam, że Ty po prostu Agi nie masz potrzeby tyle godzin spać
Agi - 23 Kwietnia 2010, 10:24
| czamataja napisał/a | | Cóż...Zależy od tego, kto chciał rozwiązać umowę. Jeśli ja, to rzeczywiście, 3 miesięczny okres wypowiedzenia jest, delikatnie mówiąc, niepotrzebny. |
Patrząc z punktu widzenia pracodawcy - też ma czas na znalezienie kogoś innego.
Kai - 23 Kwietnia 2010, 10:39
Wkurza mnie, że kobiety zawsze pozostaną dla mnie kompletną zagadką.
nureczka - 23 Kwietnia 2010, 10:40
Agi, zasadniczo tak. Tylko że wkurzony pracownik głównie zajmuje się sianiem defetyzmu
robert70r. - 23 Kwietnia 2010, 10:45
A ja z innej strony: ta pogoda mnie kiedyś wykończy..., już mam drapanie w gardle...
Agi - 23 Kwietnia 2010, 10:46
| nureczka napisał/a | Agi, zasadniczo tak. Tylko że wkurzony pracownik głównie zajmuje się sianiem defetyzmu |
nureczka, jako pracodawca zdaję sobie z tego sprawę, ale w sytuacjach podbramkowych, gdy pracy nie ma komu powierzyć, lepszy wkurzony, niż żaden.
Nie masz możliwości skorzystać z porozumienia stron?
E:.lit.
ilcattivo13 - 23 Kwietnia 2010, 10:51
Agi - a może za wcześnie chodzisz spać? Moja mama też chodzi spać wcześnie (21:30 - 22:00), a potem budzi się albo w połowie nocy, albo wczesnym świtem i się wkurza, bo nie może spać, a pracować też się nie da, bo by innych pobudziła.
Lynx - 23 Kwietnia 2010, 10:51
czamataja, e-pity. Na stronie ministerstwa finansów. Coś pięknego. Z domu się nie ruszasz
czamataja - 23 Kwietnia 2010, 10:53
| Lynx napisał/a | czamataja, e-pity. Na stronie ministerstwa finansów. Coś pięknego. Z domu się nie ruszasz |
nie zaiskrzyło między nami Jeszcze się nie przekonałam. Wiem, że to lepsze, ale..jeszcze nie teraz
nureczka - 23 Kwietnia 2010, 10:54
Agi, ONI mają nadzieję, że przez 3 miesiące złość mi przejdzie i zostanę. Obliczyłam kiedyś (biorąc pod uwagę ile biorą od klienta za godzinę mojej pracy), że utrzymanie mojej osoby zwraca im się gdy odpracuję 4 godziny miesięcznie (zakładam, że koszt mojego utrzymania równa się moja pensja razy 2).
Gdzie oni znajdą drugiego takiego frajera???
Lynx - 23 Kwietnia 2010, 10:55
Twój wybór. Dla mnie w nich to piękne, że w zasadzie wypełniają się same. Nie wierzyłam, ale chyba młoda bedzie miała nawet jakiś zwrot.
Kai - 23 Kwietnia 2010, 11:01
Z jednej strony bardzo chętnie bym spróbowała, z drugiej ciągle widzę "oczyma duszy" jak wykradają moje dane osobiste Jak w zabezpieczenie stron banków wierzę, tak ministerstwu ani trochę
|
|
|