Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
jaskiniowiec - 13 Lipca 2010, 20:24
| Easy napisał/a | | Dzięki takim wypowiedziom jak kolegi Łupaszki i dalamberta PiS nigdy nie wróci do władzy. Panowie, kiedyś już o tym wspominałem, ale jesteście żywymi antyreklamami partii na którą głosujecie. |
A co z wypowiedziami członków PO? Co z wypowiedziami Niesiołowskiego i Palikota? Oni nie są antyreklamami PO? Jeżeli słowa Łupaszki i dalamberta miałyby spowodować że PIS nigdy nie wróci do władzy, to słowa o „bydle”, ”politycznych nekrofilach”,„dorzynaniu watahy”, ”małym człowieku chorym z nienawiści” powinny spowodować że PO przestanie istnieć oraz powinien zostać wymazany wszelki ślad że kiedykolwiek istniała.
Easy - 13 Lipca 2010, 20:29
Już pisałem o tym: jako że nie głosuję na PO i nie lubię tej partii, to to, co się tam dzieje, mnie nie obchodzi. Jeśli rządzi tam chamstwo, to super, bo to jest szansa, że odejdą od władzy.
mad - 13 Lipca 2010, 20:52
Nie traktujcie tego wątku jak agitacji. Czy ktoś kogoś tutaj chociaż raz przekonał?
Zaglądam do wątku często, ale piszę bardzo mało. Sądzę, że nie warto. Dyskurs pisany ma to do siebie, że polemika od razu zamienia się w łapanie za słówka, wycinki z kontekstu.
Gdyby nie zagrożenie, że polityczne pomyje wyleją się poza ten wątek, byłbym za jego zamknięciem.
Jako że w sumie nieco bliżej mi do poglądów dalambertowych niż dzejesowych, nie widzę, żeby dalambert wyróżniał się w stosunku do dzejesa czymś negatywnym, ale z drugiej strony rozumiem, że jeśli ktos bardziej podziela stranowisko dzejesa, to wypowiedzi dalamberta mogą być trudne do zaakceptowania.
Jeśli byt określa świadomość, to świadomość określa wrażliwość.
SithLady - 13 Lipca 2010, 20:53
| merula napisał/a | | Wiecie co? Robienie zarzutu małżonce prezydenta z tego, że nie jest piękna, młoda i szczupła uważam za niesmaczne i prymitywne. I poniżej krytyki. |
Ja bym raczej miała pretensje do jej męża za to że po wygraniu prawyborów nie wysłał żony na 2 turnusy wczasów odchudzających
Chociaż może teraz producenci odzieży zauważą wreszcie że rozmiarówka nie kończy się na 42
nimfa bagienna - 13 Lipca 2010, 21:01
Mnie retoryka w tym wątku momentami kojarzy się z piaskownicą.
Bo jest tak: zwolennicy PO wyszukują jakiegoś członka PiS, i nakręcają się, pisząc, jaki to on jest okropny, bo.... A na to odzywa się urażony zwolennik PiS, wskazuje na gościa z PO i krzyczy, że ten jest jeszcze gorszy, bo...
No normalnie piaskownica. "Proszę pani, proszę pani, a Jasio to się bije! A na to kolega Jasia: a Stasio jest jeszcze gorszy, uderzył mnie łopatką!"
Początkowo śledziłam wątek z niezdrową fascynacją, ale potem mi przeszło. Przewidywalna monotonia zabija wszelkie zainteresowanie.
W temacie urody żony prezydenta: nasi kochani rodacy odgrzebią teraz wszystkie dowcipy o Marii Kaczyńskiej, bo z racji jej tragicznej śmierci opowiadać ich nie wypada. Teraz będą je adaptować do Anny Komorowskiej.
Poczują się świetnie. Pięknie i młodo. Gratuluję.
mad - 13 Lipca 2010, 21:05
No właśnie chayba tak to wygląda. Tylko że... na takim nakręcaniu się dyskurs polityczny polega. Czy się to komuś podoba, czy nie.
Pucek - 13 Lipca 2010, 21:05
| SithLady napisał/a | | może teraz producenci odzieży zauważą wreszcie że rozmiarówka nie kończy się na 42 |
czyli nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło
A zauważyliście jaką to taktowną prasę ostatnio mamy? Kolosalna zmiana w porównaniu z 2005 rokiem. Drugie co "na dobre wyszło", znaczy?
jaskiniowiec - 13 Lipca 2010, 21:08
| SithLady napisał/a | merula napisał/a:
Wiecie co? Robienie zarzutu małżonce prezydenta z tego, że nie jest piękna, młoda i szczupła uważam za niesmaczne i prymitywne. I poniżej krytyki.
|
Zgadza się, ocenianie kogoś po wyglądzie jest podłe. Może pani Komorowska będzie wspaniałą prezydentową, tylko... Kaczyńskich tez oceniano po wyglądzie. Dopiero po ich śmierci dowiedzieliśmy się że byli wspaniałymi i ciepłymi ludźmi. O Kaczyńskim mówiono, że nie może być prezydentem bo nie ma żony tylko kota,że jest zbyt niski. Czy Ci którzy dzisiaj oburzają się na złośliwe i wredne słowa dotyczące nowej Pani Prezydentowej byli równie oburzeni gdy naśmiewano się z Kaczyńskich? Jeżeli byli mają prawo do uwag i krytyki, jeżeli nie są hipokrytami.
Kto mieczem wojuje od miecza ginie.
nimfa bagienna - 13 Lipca 2010, 21:08
| mad napisał/a | | No właśnie chayba tak to wygląda. Tylko że... na takim nakręcaniu się dyskurs polityczny polega. Czy się to komuś podoba, czy nie. |
Ależ oczywiście. Obrzucanie się błotem jest łatwiejsze niż merytoryczna dyskusja. I bardziej efektowne. I pozwala spuścić trochę pary uszami.
Z tematem nie ma wiele wspólnego, ale to drobiazg.
Edit: Post powyżej to klasyczne odbicie piłeczki. Anna Komorowska jest pokrzywdzona, ALE PRZECIEŻ Kaczyńskiemu zarzucano, że jest niski i nie ma żony, tylko kota.
Owszem, o Jasiu mówią, że ma krzywe nogi i poryczał się z tego powodu, ALE PRZECIEŻ Stasia ciągali za włosy i przywalili mu w łeb wiaderkiem, oj biedny on.
Schopenhauer się kłania.
Kai - 13 Lipca 2010, 21:24
| SithLady napisał/a | | Chociaż może teraz producenci odzieży zauważą wreszcie że rozmiarówka nie kończy się na 42 |
Podziwiam Cię - naprawdę w to wierzysz? Może dowie się o tym nadworny krawiec, a może nawet i nie - Pierwsza Dama nie ubiera się w pret-a-porter.
| jaskiniowiec napisał/a | | O Kaczyńskim mówiono, że nie może być prezydentem bo nie ma żony tylko kota,że jest zbyt niski. |
Jesteś pewien, że to były jedynie zarzuty? IMHO to było takie naśmiewanie się, jak z każdej sławnej osoby, kim by nie była.
Agi - 13 Lipca 2010, 21:38
| SithLady napisał/a | Ja bym raczej miała pretensje do jej męża za to że po wygraniu prawyborów nie wysłał żony na 2 turnusy wczasów odchudzających
|
Szczyt kultury, doprawdy.
Czy pani Komorowska jest paczką, żeby ją gdzieś wysyłać?
A może samochodem, który należy poddać renowacji?
Nie sądzisz, że żona ma prawo sama decydować o swoich sprawach, a nie "być wysyłana" przez męża, nawet prezydenta?
I nie, nie naśmiewałam się z pani Kaczyńskiej.
merula - 13 Lipca 2010, 21:44
| SithLady napisał/a |
Ja bym raczej miała pretensje do jej męża za to że po wygraniu prawyborów nie wysłał żony na 2 turnusy wczasów odchudzających |
a jeśli ona sie w takiej wersji lubi?
co to w ogóle za argument? może jeszcze liposukcję powinna sobie zrobić i operacje plastyczną z tej okazji?
niezależnie od aparycji każdemu można strzelić okropną fotkę, albo zachwycającą urodą. coś to zmienia w człowieku?
nimfa bagienna - 13 Lipca 2010, 21:49
Agi, z wyglądu kobiet zajmujących się polityką i okołopolitycznych (jak panie prezydentowe) zawsze były kpiny. Przypomnij sobie Margaret Tchatcher. I Angelę Merkel, żeby daleko nie szukać. A kiedy żona Tony'ego Blaira zaszła w ciążę, dostało się jej jako "źrebnej kobyle".
Jolanta Kwaśniewska też sobie nagrabiła, bo była "zbyt szykowna, pretensjonalna i przegięta". A żona Leszka Millera, o ile dobrze pamiętam, założyła kiedyś sukienkę drukowaną w stylizowane napisy "love", i też nie zostawiono na niej za to suchej nitki. Podobnie jak wycierano sobie gęby Marią Kaczyńską, która dała mężowi coś zapakowanego w reklamówkę. No jak ona śmiała! Prezydentowi! W reklamówkę!
Łatwo znajdować wady, prawdziwe albo wymyślone. A zwłaszcza takie, które u siebie pomija się milczeniem i szybciutko wybacza.
No piaskownica.
Matrim - 13 Lipca 2010, 21:50
I tylko Carla Bruni wyszła z tej opresji obronną ręką. Lub też obronnym zdjęciem z roznegliżowanej młodości. Ale to Francuzi
Agi - 13 Lipca 2010, 21:55
| nimfa bagienna napisał/a | | Agi, z wyglądu kobiet zajmujących się polityką i okołopolitycznych (jak panie prezydentowe) zawsze były kpiny |
Mnie chodziło o przedmiotowe potraktowanie prezydentowej zawierające się w słowach "po wygraniu prawyborów nie wysłał żony na 2 turnusy wczasów odchudzających".
Pucek - 13 Lipca 2010, 21:57
Nikt się kobiety specjalnie nie czepia. Jest jaka jest. Wkurza mnie tylko wspomnienie sprzed pięciu lat. Witryny każdego przeciętnego kiosku i wielu telewizyjnych przekazów.
Pamięci nie da się kliknąć i skasować.
nimfa bagienna - 13 Lipca 2010, 21:59
| Agi napisał/a | | nimfa bagienna napisał/a | | Agi, z wyglądu kobiet zajmujących się polityką i okołopolitycznych (jak panie prezydentowe) zawsze były kpiny |
Mnie chodziło o przedmiotowe potraktowanie prezydentowej zawierające się w słowach po wygraniu prawyborów nie wysłał żony na 2 turnusy wczasów odchudzających. |
Wiem. Ale od kpin do uprzedmiotowienia tylko jeden krok.
jaskiniowiec - 13 Lipca 2010, 21:59
| nimfa bagienna napisał/a | Post powyżej to klasyczne odbicie piłeczki. Anna Komorowska jest pokrzywdzona, ALE PRZECIEŻ Kaczyńskiemu zarzucano, że jest niski i nie ma żony, tylko kota.
Owszem, o Jasiu mówią, że ma krzywe nogi i poryczał się z tego powodu, ALE PRZECIEŻ Stasia ciągali za włosy i przywalili mu w łeb wiaderkiem, oj biedny on. |
Jeżeli Jasiu wyśmiewał się z innych, nie powinien być zdziwiony i oburzony jest że ktoś zrobił to wobec niego. Jeżeli Jasiu razem z kolegami bił słabszych kolegów niech nie udaje ofiary gdy to on dostaje.
Agi - 13 Lipca 2010, 22:00
| Pucek napisał/a | | Nikt się kobiety specjalnie nie czepia |
Pucek, poczytaj komentarze na Onecie, to szybko zmienisz zdanie.
A odnośnie pani Kaczyńskiej, chyba nic nie przebiło "czarownicy" Ojca Rydzyka.
Tak, nimfo, to też piaskownica.
Pucek - 13 Lipca 2010, 22:09
Nie ganiałam po Onecie wtedy i teraz też sobie daruję, choć to może bardziej vox populi niż pierwsze strony gazet czy okładki tygodników. A te są teraz cudownie kulturalne i taktowne.
nimfa bagienna - 13 Lipca 2010, 22:09
Jaskiniowcu!
Rozmowa zaczęła się od wyglądu Anny Komorowskiej. Ergo: przedmiotem rozmowy była uroda Anny Komorowskiej.
Ty postanowiłeś zdryfować temat na wygląd Kaczyńskiego (domniemywam, że Jarosława). Użyłeś argumentu pozamerytorycznego, kładącego nacisk na kompletnie inny temat, jakim jest wygląd Jarosława Kaczyńskiego.
On (ten wygląd J.K.) nie ma nic wspólnego z tematem zasadniczym. Nie należy do niego. W kontekście tematu zasadniczego jest bezsensowny.
Jest natomiast emocjonalny. Dlatego równam go poziomem z przepychankami bachorów z piaskownicy. Im nie zależy na rozwinięciu tematu zasadniczego. Oni chcą, żeby ich argument był na wierzchu.
Tak wygląda wstęp do manipulowania ludźmi. Zazwyczaj dokonuje się to odruchowo, nie planowo, co nie zmienia faktu, że jest to manipulowanie. I ono mnie brzydzi, to manipulowanie.
Guzik mnie obchodzi wygląd Kaczyńskiego. Ma on się nijak do tego, że zaczną się kolejne kpinki z pani w średnim wieku, której niedoskonałości upatruje się w tym, że ma nadwagę i nie ma 20 lat.
To na ten temat bym porozmawiała. Twoje emocje związane z wyglądem Kaczyńskiego mnie nie obchodzą. Zmieniłeś temat. Więc ja kończę wymianę zdań, bo nie dam się wciągnąć w gadkę nie na temat.
jaskiniowiec - 13 Lipca 2010, 22:10
| Kai napisał/a | | Jesteś pewien, że to były jedynie zarzuty? IMHO to było takie naśmiewanie się, jak z każdej sławnej osoby, kim by nie była. |
To nie było zwykłe naśmiewanie się. To było całkowite pomijanie zalet przy jednoczesnym uwypuklaniu wad. To były ciągi oszczerstw. Mogę się zgodzić że w PIS jest tyle samo głupich i podłych ludzi co w PO. Proporcjonalnie tyle samo co w całym społeczeństwie. Ale lata medialnej nagonki spowodowały że: zwolennicy PIS nie uwierzą w żaden zarzut wobec swojej partii, zaś zwolennicy PO wybaczą każde odstępstwo od programu. Coraz trudniej będzie o porozumienie.
Media próbowały zniszczyć Kaczyńskiego, zaszczuć go. To było ŁAJDACTWO.
Kai - 13 Lipca 2010, 22:15
| jaskiniowiec napisał/a | | Media próbowały zniszczyć Kaczyńskiego, zaszczuć go. To było ŁAJDACTWO. |
Śmiem twierdzić, że jeśli nawet im nie pomagał, to z pewnością nie przeszkadzał. Miał dość wpadek, żeby takie "niszczenie" nie dziwiło.
Edit - po całym dniu czasem trudno dobrać słowa.
Pucek - 13 Lipca 2010, 22:19
| NURS napisał/a | | bez róznicy i tak przyjdzie ptasia grypa i trzeba będzie wyrżnąc cały drób:-) nie dziwota, ze chca chwilę porządzić przed pójściem do gara:-) |
Tak sobie zajrzałam na pierwszą stronę tego wątku, czwarty post od góry.
Easy - 13 Lipca 2010, 22:23
Przecież to taki niewinny żarcik.
Kai - 13 Lipca 2010, 22:25
Pucek, czy pamiętasz tylko tę jedną kadencję i żarty z tylko tej jednej osoby? A raczej dwóch?
Bo ja pamiętam jeszcze kilka i równie dotkliwe żarcidła - szczerze mówiąc po raz pierwszy widzę, żeby stały się one przedmiotem dyskusji. Zwykle są bo są, powtarza się je, albo nie, ale nie robi się z nich problemu.
jaskiniowiec - 13 Lipca 2010, 22:31
| Kai napisał/a | | Śmiem twierdzić, że jeśli nawet im nie pomagał, to z pewnością nie przeszkadzał. Miał dość wpadek, żeby takie niszczenie nie dziwiło. |
O ile mnie pamięć nie myli ataki zaczęły się natychmiast po wygraniu wyborów parlamentarnych przez PIS. Nie było żadnego okresu ochronnego. Jasne Kaczyński maił masę wad, często wyglądał śmiesznie, czasami żałośnie, ale to były chwile. Jeżeli wszystkie media zajmowały się tym że podczas przemówienia miał rozwiązane sznurówki zamiast zajmować się treścią przemówienia to coś tu jest nie tak. Czym innym jest wytkanie błędów merytorycznych w przemówieniu lub zastanawianie się jakie skutki przyniesie zawetowanie przez prezydenta danej ustawy, a czym innym ciągłe pokrzykiwanie że prezydent to kurdupel który przynosi wstyd Polsce.
Pucek - 13 Lipca 2010, 22:36
A jakże, pamiętam. Nawet Gomółkę na mównicy pamiętam (TV już wtedy była i ja też już wtedy byłam, całkiem duża ). I całkiem sporo różnych różności po drodze. Ale kampanii prasowo-medialnej takiej jak ta na temat Kaczyńskich - nie.
I nie tłumaczcie mi, że to wolność słowa była.
Kai - 13 Lipca 2010, 22:39
Pucek, ależ oni się naprawdę podkładali, tak samo, jak Kwaśniewski ze swoją "chorobą filipińską". Gafa za gafą, gafą popychana. Od niewyczyszczonych butów, poprzez "małpę w czerwonym", "Spieprzaj, dziadu" po mniej widoczne relacje międzypartyjne i międzyludzkie.
dalambert - 13 Lipca 2010, 22:48
| Kai napisał/a | | jak Kwaśniewski ze swoją chorobą filipińską. |
starannie ukrywaną przez media- a występ po pijaku nad grobami pomordowanych w Charkowie był tuszowany z wielką zapobiegliwością. "Choroba filipińska" stała się głośna po kadencji, gdy aktywność exprezydenta zaczęła być nie wygodna dla lansowanego wówczas LiD.
A co do | Kai napisał/a | | Spieprzaj, dziadu | to miał racje - napuszczony przez dziennikarzy pijaczek czepiał sie wtedy jeszcze kandydata na prezydenta Warszawy i kandydat miał racje, acz "dyplomatyczne" to nie było .
Naprawdę nie zauważyłas tej nagonki na PiS od co najmniej 2005 roku ,czyli od czasu gdy PO zerwała plany PoPiSu i postawila na akak i wyszydzanie .
|
|
|