To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

hardgirl123 - 13 Kwietnia 2010, 20:29

niektłórym powinii chirurchicznie zaszywać aparaty gębowe, argh
Virgo C. - 13 Kwietnia 2010, 20:30

Zgadzam się.
Gwynhwar - 13 Kwietnia 2010, 20:35

Ręce też mogliby niektórym zszyć.
hardgirl123 - 13 Kwietnia 2010, 20:37

oczy też
ilcattivo13 - 13 Kwietnia 2010, 20:38

drugi tydzień pobudek urządzanych przez drącą się z dzieciakami bratową :evil: Najbardziej mnie wk*rwiło walenie drzwiami, które odstawiły dzieciaki. Zwłaszcza, że od tego walenia, przy futrynie popękał tynk. I dziś nie wydoliłem. Poszedłem na górę i powiedziałem, że walić drzwiami to se mogą w swoim domu. I że skoro najwyraźniej rodzice nie dali rady nauczyć ich kultury (mówiłem to przy bratowej), to ja mogę naprawić błąd tychże rodziców. Przy następnym walnięciu drzwiami, zdejmę pasa i rozpocznę pierwszą lekcję... Już dawno tak mocno wk*rwiony nie byłem. Zobaczymy, czy jutro też zaczną dzień od wrzasków.
Kruk Siwy - 13 Kwietnia 2010, 20:39

Ale to już robiono. Tylko przedtem trzeba mózg usunąć o ile dany delikwent ten organ posiada

Edit to do Gwyn i Hardej.

hardgirl123 - 13 Kwietnia 2010, 20:39

tak, przez nos i na żywca
Gwynhwar - 13 Kwietnia 2010, 20:46

Rąk nie zszywali.
Kruk Siwy - 13 Kwietnia 2010, 20:48

Jak się ciasno obandażuje skutek ten sam.
hardgirl123 - 13 Kwietnia 2010, 21:04

a może nogi też zwiążemy ??
Kruk Siwy - 13 Kwietnia 2010, 21:12

Do worka i zaszyć.
Ellaine - 13 Kwietnia 2010, 21:15

A potem, co? Do Wisły?
Gwynhwar - 13 Kwietnia 2010, 21:15

Cytat
Wierzono, że kruki znają przyszłe losy ludzi i zwiastują nieszczęścia.


He.

Chal-Chenet - 13 Kwietnia 2010, 21:19

Cytat
A potem, co? Do Wisły?

... do wora, wór do jeziora.

shenra - 13 Kwietnia 2010, 21:22

Ej styknie uśpić mechanicznie na chwilę, więcej frajdy :wink:
hrabek - 13 Kwietnia 2010, 21:57

Kuzynowi mojej żony urodziło się wczoraj dziecko. Śliczne. Zdrowe. Dziewczynka. Zuzia.
Długo wyczekiwana. Pierworodna. Kuzyn ma już czterdziestkę na karku.
Dzisiaj zmarła.

Jakby mało było w ostatnim czasie nieszczęść.

Godzilla - 13 Kwietnia 2010, 21:58

Jejku :( Co to było?
Za dużo nieszczęść.

Fidel-F2 - 13 Kwietnia 2010, 22:00

coś strasznego
shenra - 13 Kwietnia 2010, 22:02

Matko...brak mi słów. :(
mawete - 13 Kwietnia 2010, 22:06

Cholera...
ketyow - 13 Kwietnia 2010, 22:06

Boooże, okropne... Po prostu nie wiem co powiedzieć. Ciężko sobie wyobrazić jak to musi boleć... :(
Chal-Chenet - 13 Kwietnia 2010, 22:13

Ciężko coś powiedzieć. :( Współczuję.
hrabek - 13 Kwietnia 2010, 22:13

Próbuję sobie wyobrazić, co by było, gdyby mój syn, który przed chwilą wstał zapłakany, bo śniły mu się pająki, tak umarł. Czy to dzień po urodzeniu, czy teraz, jak już ponad 4 lata przeżył. W obu przypadkach jest to dla mnie niewyobrażalne.
Mogę próbować zrozumieć, jak oni z żoną się czują, ale to daremny trud.

Sandman - 13 Kwietnia 2010, 22:15

Koszmar :cry:
Lynx - 13 Kwietnia 2010, 22:34

hrabek ... to... Brak mi słów.
dalambert - 13 Kwietnia 2010, 22:45

hrabek, :(
Godzilla - 13 Kwietnia 2010, 22:47

lucek, :?: :shock:
Agi - 13 Kwietnia 2010, 22:48

hrabek, bardzo źle Wam teraz jest. Współczuję.
Martva - 13 Kwietnia 2010, 22:51

Powinien być wątek 'co nas boli', żeby oddzielić rzeczy poważne od uwierających pierdółek.
hrabek, strasznie współczuję.

merula - 13 Kwietnia 2010, 22:52

hrabek, to okropne. Wspólczuję rodzicom i Wam. :(


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group