Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
Easy - 6 Lipca 2010, 22:54
To co miał powiedzieć biedny Buzek, któremu prezydent wszystkich Polaków Aleksander Kwaśniewski zawetował 28 ustaw?
Anonymous - 6 Lipca 2010, 23:50
Rany, ale to jest argument w stylu "a u was biją murzynów". Ale dobra, chcesz porównać prezydentury - proszę bardzo. Kwaśniewski zawetował 28 ustaw Buzkowi, ale jednocześnie wprowadził PL do Unii Europejskiej i NATO. Wałęsa też wetował, ale jest noblistą dzięki "Solidarności". Co zrobił Kaczyński? Zawetował 18 ustaw Tuskowi, wspierał brata bliźniaka u władzy i - poza momentem w Gruzji, kiedy po raz pierwszy byłem z tego prezydenta naprawdę dumny - nie zrobił NIC NA SKALĘ POPRZEDNIKÓW. Tak więc, Easy, daruj sobie porównanie, please.
Piech - 7 Lipca 2010, 00:55
| Agi napisał/a | Piechu, tu są zgłoszone projekty ustaw, Sejmu VI kadencji nie będę kopiować, zajrzyj sobie jak chcesz.
A uchwalone są tutaj , 625 aktów prawnych. |
Dziękuję. To chyba znaczy, że Lech Kaczyński zawetował 17 ustaw na 625 uchwalonych? (jedna z zacytowanych przez Ciebie osiemnastu jest z 2006 roku). Można się spierać czy to dużo, czy mało, ale w porównaniu z innymi prezydentami to chyba nie nadzwyczajnie wiele. Można też się spierać, czy rząd zawsze ma rację. Czasami rację po prostu może mieć prezydent, który też w końcu jest wybierany w wyborach powszechnych i też reprezentuje naród. On nie jest tylko od podpisywania. Dlatego konstytucja przyznaje mu prawo weta. Z drugiej strony jakoś nie widzę ze strony rządu większych prób przedkładania ustaw reformatorskich. Dla porównania rząd Jerzego Buzka, oparty na dość luźnej koalicji i mając do czynienia z nieprzychylnym prezydentem Kwaśniewskim, przeprowadził cztery wielkie reformy: emerytalną, szkolnictwa, służby zdrowia i podziału administracyjnego kraju. Widać, że jak się chce, to można. Zwolennicy PO wciąż próbują wytłumaczyć brak reformatorskich sukcesów PO a to nieprzychylnością prezydenta Kaczyńskiego, a to jakimiś innymi przeciwnościami. Ciekawe na ile zdają sobie sprawę z tego, że sami w ten sposób demonstrują brak wiary w partię, którą popierają.
NURS - 7 Lipca 2010, 01:52
A ustawa ustawie jest rowna? Mozna zawetowac sto nieistotnych, albo jedna kluczowa. Popatrz na to pod tym katem.
Agi - 7 Lipca 2010, 06:14
| Piech napisał/a | | Dla porównania rząd Jerzego Buzka, oparty na dość luźnej koalicji i mając do czynienia z nieprzychylnym prezydentem Kwaśniewskim, przeprowadził cztery wielkie reformy: emerytalną, szkolnictwa, służby zdrowia i podziału administracyjnego kraju. |
Przeprowadził, ponieważ ten nieprzychylny, jak twierdzisz, prezydent Kwaśniewski nie hamował reform i tych ustaw nie wetował.
Tzn. zawetował o ile pamiętam ustawę wprowadzającą nowy podział administracyjny Polski na 15 województw, domagając się przywrócenia podziału administracyjnego sprzed 1975 z województwami w Koszalinie i Kielcach (1998) i dlatego mamy województwo świętokrzyskie, bo województwo środkowopomorskie z siedzibą w Koszalinie na szczęście dał sobie wyperswadować.
Z ustaw reformujących zawetował jeszcze ustawę wprowadzającą liniowy podatek PIT (1999), i ustawę reprywatyzacyjną (2001), motywując to brakiem rekompensat dla nieposiadających obywatelstwa polskiego.
Tych reform oczywiście nie przeprowadzono.
Edit:
Jeszcze cytat z obszernego artykułu w Polityce na temat wolnego weta odnoszący się do prezydenta Kwaśniewskiego:
| Cytat | | Zawetował natomiast w interesie SLD część reformy administracyjnej, czyli nowy podział terytorialny i to weto okazało się dla całej reformy niszczące. Rządowi nie udało się wprowadzić racjonalnego podziału na 12 regionów. W konsekwencji weta powstało 16 województw, a gabinet Buzka mocno wykrwawiony w wojnie wojewódzkiej poległ na powiatach. Pod presją rozbudzonych interesów zadecydowano o ogromnej liczbie ponad 200 powiatów, niektórych bardzo słabych. I tego już nikt przez lata nie zmieni. Weto było więc wyjątkowo destrukcyjne. Podobnie jak w 1999 r. weto zgłoszone do ustaw podatkowych Balcerowicza, obniżających podatki od osób fizycznych i kierujące system podatkowy w stronę liniowego. Małą pociechą jest fakt, że po latach Aleksander Kwaśniewski przyznawał, że to weto było niepotrzebne. |
Cały tekst z Polityki
Gustaw G.Garuga - 7 Lipca 2010, 08:12
| jaskiniowiec napisał/a | | Co z tego że rozwijamy się szybciej niż Europa Zachodnia, skoro tak naprawdę powinniśmy się ścigać z Chinami, Indiami, Brazylią. |
Te kraje rozwijają się tak szybko, bo dzięki rozwojowi wypróbowanemu m.in. w Europie są w stanie przeskakiwać pewne etapy. Po drugie startują z bardzo niskiego poziomu - samo tempo wzrostu PKB nie stanowi o wartości gospodarki, ważne, od jakiego poziomu ten wzrost się liczy. Większe znaczenie dla komfortu życia ma PKB na głowę mieszkańca czy indeks HDI. Powyżej pewnego poziomu zamożności po prostu bardzo trudno o tak zawrotne tempo rozwoju. Lepiej mieszkać w wolno się rozwijającym zamożnym kraju niż szybko się rozwijającym kraju biednym.
Łupaszka - 7 Lipca 2010, 08:50
| Żerań napisał/a | | Rany, ale to jest argument w stylu a u was biją murzynów. Ale dobra, chcesz porównać prezydentury - proszę bardzo. Kwaśniewski zawetował 28 ustaw Buzkowi, ale jednocześnie wprowadził PL do Unii Europejskiej i NATO. Wałęsa też wetował, ale jest noblistą dzięki Solidarności. Co zrobił Kaczyński? Zawetował 18 ustaw Tuskowi, wspierał brata bliźniaka u władzy i - poza momentem w Gruzji, kiedy po raz pierwszy byłem z tego prezydenta naprawdę dumny - nie zrobił NIC NA SKALĘ POPRZEDNIKÓW. Tak więc, Easy, daruj sobie porównanie, please. |
No tak Kwas wprowadził nas do NATO na dużo słabszych gwarancjach, niż to mają inne państwa. Krok w kierunku UE podjęli Polacy w referendum a nie Kwas. Jeśli by tego jako prezydent nie ratyfikował to zrobił by to św. Lech Kaczyński
Powiem brutalnie, dla mnie Lech Kaczyński był pierwszym Prezydentem IIIRP, który nie był kapusiem.
feralny por. - 7 Lipca 2010, 08:51
| Łupaszka napisał/a | | św. Lech Kaczyński | no nie wiedziałem, choć czułem, że wcześniej, czy później, ale żeby aż tak szybko. No, no.
Rafał - 7 Lipca 2010, 09:05
| Łupaszka napisał/a | | Powiem brutalnie, dla mnie Lech Kaczyński był pierwszym Prezydentem IIIRP, który nie był kapusiem. | No, nie wiemy jak to było. Opozycjoniści Kaczyńscy nie orientowali się do tego stopnia w tym co się dzieje, że przegapili wprowadzenie stanu wojennego.| Cytat | Obudziłem się więc w południe i poszedłem do kościoła w kompletnej nieświadomości. Słyszałem tylko, jak mama ma pretensje do ojca, że nie zapłacił rachunku, bo telefon jest wyłączony. W kościele panował potworny tłok, ale akurat tego dnia był u nas Obraz NMP. Kazanie ks. Boguckiego wydawało mi się też jakieś dziwne. I powoli zacząłem się orientować co się stało.
Źródło: Sam Jarosław Kaczyński w wywiadzie rzece Odwrotna strona medalu (Oficyna Wydawnicza MOST, Wyd. VERBA 1991r.)
W tym najtrudniejszym czasie Jarosław Kaczyński jako jedyny doradca Lecha Wałęsy, po krótkiej rozmowie z SB i odmowie podpisania lojalki (jak sam twierdzi) został wypuszczony do domu i do 1989 roku nikt z SB, krzywdy mu nie zrobił. W teczce Kaczyńskiego NIE MA SLADU DZIŁANOŚCI OPOZYCYJNEJ w latach 1982-1989. Niezmiernie ciekawe jest, to że historia stanu wojennego nie zna przypadku, aby po odmowie podpisania lojalki, SB wypuszczało opozycjonistę.
JEDNYM PRZYPADKIEM JEST JAROSŁAW KACZYŃSKI. |
bogow - 7 Lipca 2010, 09:41
Rafał a ten drugi akapit z cytatu to skąd pochodzi? Bo ja prosty chłop jestem, czytać między wierszami nie umiem.
Rafał - 7 Lipca 2010, 10:15
bogow, google podaje 32 wyniki, wybierz sobie jaki ci pasuje najbardziej: http://www.google.pl/sear...lient=firefox-a
dalambert - 7 Lipca 2010, 10:30
Rafał, z całym szacunkiem , ale zacytowałeś / przejrzałem te32 wyniki/ tekst z komentarza niejakiego 'jarackiego' postmana z licznych forów , a reszta źródel to albo "wiadomości GW" albo kolejne komentarze na forach.
To tak jabyś złośliwości NURSa podawał jako źrodlo w dyskusji na innym forum.
Można, ale wiargodność mala
Matrim - 7 Lipca 2010, 10:34
dalambert, fakt, drugi akapit potwierdzenia w źródłach nie ma, ale swego czasu wielu polityków i publicystów zastanawiało się nad większością wspomnianych tu pytań
dalambert - 7 Lipca 2010, 11:18
Matrim, swego czasu GW ogłosila gen, Kiszczaka człowiekiem honoru, swego czasu Pan Wałęsa wygral wybory prezydenckie z niejakim Tyminskim obiecując rozwalenie "grubej kreski " i puszczenie w skarpekkach i zamiast kreski poparł "lewą noge" a w skarpetkach to naród puścil,
swego czasu to "listą Macierewicza" GW straszyla dzieci w przedszkolach i blogerow na forach,
swego czasu .....
a teraz to 500 dni spokoju zaordynowaliście Polsce więc - CICHO BYĆ
ps. wiekaszość politykow i publicystow to rozumiem pp. Niesioł, Palikot, Nowak, Graś itp a publicystow to Żakowski, Paradowska i cyngle z GW
Każdy ma taką wiekszość jaką lubi, ja tej nie lubię - wolno mi
Matrim - 7 Lipca 2010, 11:25
dalambert, a tak szczerze - nie wydaje ci się dziwne, że człowiek, który teraz sobie Solidarnością buzię wyciera i odgrywa bojownika o wolność, a faktycznie nie robił wtedy nic?
A poza tym, to swego-całkiem-nieodległego-czasu pan Prezes ogłosił Edwarda Gierka bohaterem narodowym KAŻDY puszcza babole w polityce, zależnie od tego, czy mu to się opłaca na krótką metę
dalambert - 7 Lipca 2010, 11:32
Matrim, a skąd Ty wiesz, ze NIC nie robil, to jednak była konspiracja i różnie bywało, a swoje zdiwienie opierasz na dzisiejszych insymuacja jego obecnych wrogów.
Zas ten człowiek równiez ma dorobek i to poważny wlaśnie w Solidarności- to on w rzeczywistości kierował związkiem gdy L.W brylowal i sie puszyl po różnych salonach i robił tak to prawda za flagę i symbol,
Szkoda tylko, ze jak się skończyło symbolowanie to buc i B. wyszedł z niego.
Matrim - 7 Lipca 2010, 11:39
dalambert, wrogowie, czy nie-wrogowie - takie głosy słychać, nie zaprzeczysz. A ze strony Prezesa jakichś wybitnych dowodów. Być może ma to w nosie, ale przecież tylko by czymś takim zyskał, prawda? Zresztą, ja nie podważam jego zaangażowania - bardziej zastanawia mnie dlaczego omijały go jakiekolwiek represje z tym związane?
dalambert - 7 Lipca 2010, 11:46
| Matrim napisał/a | | czy nie-wrogowie - takie głosy słychać, nie zaprzeczysz |
oj słychać mnnogo jadu, draństwa, demagogji i innego plugastwa. Nie nie zaprzeczę , ale to nie powód byś wierzyl 'Świnskiemu ryjowi" jak sie pruje po telewizjach.
parteigenosse Goebels i tow, Ilia Erenburg też mówili, że "wszędzie się mowi że Polscka jest parszywym i nie udanym bękartem traktatu wersalskiego' a wszystkie autorytety morale III rzeszy i CCCP oto powtarzały zgodnym chórem i co?
Bierzesz to od uwage i za prawdę uważasz ?
Agi - 7 Lipca 2010, 11:52
| dalambert napisał/a | | oj słychać mnnogo jadu, draństwa, demagogji i innego plugastwa. |
| dalambert napisał/a | | buc i B. wyszedł z niego. |
Tak a`propos
Martva - 7 Lipca 2010, 11:58
| dalambert napisał/a | | ale to nie powód byś wierzyl 'Świnskiemu ryjowi |
Komu...?
Piech - 7 Lipca 2010, 12:04
| Matrim napisał/a | | pan Prezes ogłosił Edwarda Gierka bohaterem narodowym |
Nie ogłosił go bohaterem narodowym, tylko uznał go za "komunistycznego, ale jednak patriotę""
| Cytat | | Działał w takich okolicznościach, jakie wtedy były, ale to, że chciał uczynić z Polski kraj ważny - w tamtym kontekście, w tamtych okolicznościach - to była bardzo dobra strona jego działania, jego osobowości, jego poglądów, wskazująca na to, że był komunistycznym, ale jednak patriotą |
Z tym poglądem mogliby polemizować ludzie, którym władza w 1976 r. aplikowała "ścieżki zdrowia". Ocenę osobistego systemu wartości Edwarda Gierka pozostawiam tym, którzy znali go osobiście. Nie ma potrzeby zaglądania w jego wnętrze, bo co to kogo obchodzi. Polityka oceniać należy po jego czynach (biorąc jednak pod uwagę uwarunkowania jego czasów). Niedobrze zrobił Jarosław Kaczyński zabiegając o wsparcie Adama Gierka, chwaląc w taki sposób jego ojca.
NB, czasy Gierka pamiętam. Było zdecydowanie mniej straszno niż za Gomułki. Nawet przestaliśmy się w szkole bać, kpiny uchodziły bezkarnie. W kraju formowały się grupki opozycjonistów, niektórzy nawet zaczęli działać jawnie. Jednak nieprawdą jest, że ich nie zamykano. Robotnicy w Radomiu też przestali się bać, w konsekwencji spotkały ich represje.
dalambert - 7 Lipca 2010, 12:04
Martva, to taki osobnik któren jak gumowym penisem nie wywija, to żłopie wóde w miejscach publicznych, a potem ze swińskim ryjem gania, podobno vice przewodniczący klubu poselskiego jakiejś partii, ale ja w to nie wierzę. Nawet w naszym Sejmie nie ma / chyba/ parti która tolerowala by takiego gnoja
Matrim - 7 Lipca 2010, 12:05
| dalambert napisał/a | | mówili, że wszędzie się mowi że Polscka jest parszywym i nie udanym bękartem traktatu wersalskiego' |
Na szczęście jeszcze nie jest tak, żeby jeden człowiek ważył w tych ocenach tyle, ile cały kraj i naród
Mam swoje zdanie, nikt mi nic do głowy nie włożył, a wątpliwości mogę mieć, prawdaż? Na mój chłopski rozum sytuacja jest taka: pan Prezes mówi, że lojalka w jego teczce jest sfałszowana, że nic wtedy nie podpisał - i po takiej jawnej demonstracji, postawieniu się Systemowi, wychodzi sobie do domu i sprawy nie ma. Czy taka sytuacja była możliwa dalambercie? Serio pytam, masz z tamtym okresem więcej wspólnych doświadczeń, niż ja.
dalambert - 7 Lipca 2010, 12:10
| Matrim napisał/a | | Czy taka sytuacja była możliwa dalambercie |
była by - klienta nie było na liście - to się go nie internowala i tyle, w tamtym burdlu różne dziwne rezczy bywaly,
A co do sfałszowanie lojalki to nie "pan prezes mówi" tylko to zostało sprawdzone przez IPN - zostala sfałszowana.
Oczywiście pod nowym świetłym kierownictwem w IPN wyjdzie pewnie na to , że Kaczor był tajnym sekretarzem Kiszczaka, tylko o tym nie wiedział, bo Kiszczak się za Wałęse przebierał by SYMBOL OPORU NARODU wrednie skompromitować.
chcieliście fantastyki , no to ją macie
Anonymous - 7 Lipca 2010, 12:13
Pewnie chodzi i Palikota, który kiedyś do studia TVN przyniósł świński łeb.
| Łupaszka napisał/a | No tak Kwas wprowadził nas do NATO na dużo słabszych gwarancjach, niż to mają inne państwa. Krok w kierunku UE podjęli Polacy w referendum a nie Kwas. Jeśli by tego jako prezydent nie ratyfikował to zrobił by to św. Lech Kaczyński
Powiem brutalnie, dla mnie Lech Kaczyński był pierwszym Prezydentem IIIRP, który nie był kapusiem. |
Nie obrażaj mojej inteligencji i wymień mi te słynne lepsze gwarancje, które mają inni. I ja poproszę konkrety. Co do UE - krok w kierunku UE podjęły RZĄDY, które prowadziły negocjacje do czasu podpisania w 2002 roku traktatu ateńskiego, nie zaś Polacy w referendum. Głosowanie - wraz z ratyfikowaniem traktatu przez Kwacha - przypieczętowało tylko żmudny proces negocjacji. Można oczywiście się spierać, czy podpisałby, czy nie i tutaj chcę zaznaczyć, że spora część PiS była przeciw wstąpieniu do UE, to samo LPR, Samoobrona, UPR. A zatem środowiska związane z Radiem Maryja. Biorąc pod uwagę późniejszą koalicję rządową, a także opory, jakie Kaczyński miał przed ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego, do UE moglibyśmy nie wejść.
Matrim - 7 Lipca 2010, 12:17
| dalambert napisał/a | | pod nowym świetłym kierownictwem w IPN wyjdzie pewnie na to , że Kaczor był tajnym sekretarzem |
Zależy skąd to światło pada - równie dobrze można by powiedzieć, że "jego IPN" stwierdził, że sfałszowana
| dalambert napisał/a | | klienta nie było na liście - to się go nie internowala i tyle |
A według jego dokumentów wynika, że był inwigilowany od 1979 roku. Więc w jakichś tam archiwach musiał być, jako wróg Systemu i wywrotowiec. A mimo to dano mu spokój.
dalambert - 7 Lipca 2010, 12:18
| Żerań napisał/a | | jakie Kaczyński miał przed ratyfikacją Traktatu Lizbońskiego |
a kto krzyczał Nicea albo śmierć - ?
fakt Tusek go wykończył, jak zresztą całą konkurencje / teraz wziął się za Schetynę, ale nie lubie typa więc dobrze mu tak/
I co innego UE w/g Nicei, a co innego lizbonski dyktat franców i dojczow - bo do tego się ta zabawa sprowadza
Agi - 7 Lipca 2010, 12:22
dalambert, taki duży chłopiec, a język pokazuje jako ostateczny argument
Anonymous - 7 Lipca 2010, 12:22
Wiesz, ale Rokita nie był prezydentem...
Czytałeś Traktat Lizboński, tak btw?
dalambert - 7 Lipca 2010, 12:24
Żerań, nie jak wiekszości wystarczają mi omówienia skutkow-a Ty czytałeś?
Rokita to był "premierem z Krakowa'
|
|
|