Planeta małp - Co nas cieszy
joe_cool - 15 Lipca 2011, 21:31
http://www.youtube.com/wa...player_embedded
Tak mi się skojarzyło Kampania społeczna Komisji Europejskiej i UEFA.
Agi - 15 Lipca 2011, 21:37
Dobre
hrabek - 15 Lipca 2011, 21:42
joe_cool: już myślałem, że wrzucisz tu jakieś 11-12 km/h i to dla Ciebie jest ta żenująca prędkość.
Ja właśnie wróciłem z biegu. Pobiłem rekord życiowy, bo średnia prędkość wyszła mi 9,5 km/h. Na tyle obecnie mnie stać. Ale mam plan treningowy i jest szansa, że za jakieś 2-3 tygodnie dobiję do dwucyfrowych średnich prędkości.
No i ja "udzielam się" na pięciokilometrowych trasach, a nie tak jak Ty, na dwukrotnie dłuższym dystansie, co też oczywiście ma znaczenie. Zazdroszczę wytrzymałości i też do takiej dążę.
Kai - 15 Lipca 2011, 21:44
Godzilla, mnie też. Choćby drobiazg - wejście kolanem na biurko, żeby otworzyć okno. Ja to zrobię, 30-letnia koleżanka nie.
Godzilla - 15 Lipca 2011, 21:48
Zawsze uważałam, że jestem dość rozciągliwa, ale po latach takiego sobie trybu życia to i owo siada. I to mnie smuci.
joe_cool - 15 Lipca 2011, 22:10
hrabek, mój rekord prędkości to trochę ponad 10kmh, które nabiegałam w czerwcu na teście Coopera - w 12 minut przebiegłam 2050m. Chociaż podejrzewam, że zimą mogłam podczas interwałów poginać trochę szybciej, ale nie wiem, nie mierzyłam tego tak dokładnie. Na razie trenuję wytrzymałość, stąd większy kilometraż. Nad szybkością chwilowo za bardzo nie pracuję, raz w tygodniu robię sobie mocniejszy akcent typu podbiegi czy interwały. Na to jeszcze przyjdzie pora. Tymczasem mam już plany na przyszły sezon - wiosną półmaraton, a jesienią maraton Ale póki co baza, baza, baza
Godzilla, znam ten ból. Ostatnio postanowiłam sprawdzić, czy jeszcze potrafię usiąść w pozycji kwiatu lotosu i był z tym problem Ale zaczęłam chodzić do klubu fitness na zajęcia ze streczingu i mam nadzieję się w tym względzie poprawić
Kai, zastanawiam się właśnie, jak można nie wejść kolanem na biurko... Że co, że nóżki tak wysoko nie zadrze? Czy że się na tej nóżce nie dźwignie?
Kai - 15 Lipca 2011, 22:18
| joe_cool napisał/a | | Że co, że nóżki tak wysoko nie zadrze? Czy że się na tej nóżce nie dźwignie? |
Jedno i drugie.
Ja biegaczką nie jestem, ale uważam się za nieźle rozciągniętą - pielęgnuję z czasów aikido. I niestety, samochód jest wrogiem numer jeden, przy pokonywaniu schodów mam mniejszą zadyszkę niż 20-latki.
joe_cool - 15 Lipca 2011, 22:28
Noo, moja droga, sporty walki są - imho - najbardziej wszechstronnymi dyscyplinami. Gdyby nie to, że siłownia wyprowadziła mi się gdzieś nie wiadomo gdzie, to bym dalej w sobotnie poranki latała na boks. A tak to latam na stadion olimpijski na Biegam Bo Lubię
Kai - 15 Lipca 2011, 22:38
joe_cool, mnie się tak dojo wyprowadziło. Siłownia ze specjalistką od kręgosłupa też. A na ogólną siłownię z rushoffymi lasencjami to mi się nie chce.
Więc teraz tylko staram się nie zaprzepaścić. Tyle, że dzięki hormonom przytyłam ciut za wiele i jeszcze z 5 kilo muszę zrzucić, żeby rozpatrywać możliwość biegania po betonie. Na razie cieszę się, że chodzę ile chcę i potrzebuję
SithLady - 16 Lipca 2011, 12:33
8 km/h to da radę szybkim marszem. Będę musiała wrócić do kijków
joe_cool - 16 Lipca 2011, 12:58
8 kmh to już jest bardzo szybki marsz. Albo wolny truchcik
ilcattivo13 - 16 Lipca 2011, 17:35
| joe_cool napisał/a | 8 kmh to już jest bardzo szybki marsz. Albo wolny truchcik |
8 km/h to moje normalne tępo chodzenia
Agi - 16 Lipca 2011, 17:36
| ilcattivo13 napisał/a | 8 km/h to moje normalne tępo chodzenia |
A ostro ile chodzisz?
Oberwałam czarne porzeczki, będzie nalewka.
ilcattivo13 - 16 Lipca 2011, 17:39
ja zawsze "ostro" chodzę. Albo leżę (też "ostro"). W sumie, to przeważnie leżę. Bo dogorywam po "ostrym" chodzeniu
joe_cool - 16 Lipca 2011, 18:00
ilcattivo13, to bardzo szybko chodzisz Jak na niedźwiedzia przystało
ED: po za tym to: | ilcattivo13 napisał/a | | tępo | to specjalnie?
merula - 16 Lipca 2011, 19:17
dzieciaki pojechały. jaka błoga cisza w domu
Martva - 16 Lipca 2011, 19:22
Trzy bransoletki dziś wydłubałam i to chyba nie koniec, wenę mam
ketyow - 16 Lipca 2011, 20:56
Nie słuchajcie go, on się kładzie bokiem i toczy. Może i wtedy wygląda tępo przy 8km/h
Kai - 16 Lipca 2011, 21:03
merula, a nie cieszyłaś się dopiero, że wróciły? Może mi się pomyliło
Odnalazłam zagubiony korkociąg. Wyspałam się. Pozachwycałam Młodym i jego stosunkiem do kasy. Poużalałam nad paroma kolegami typu damsel in distress. Pogadałam z dwoma naprawdę poszkodowanymi przez los przyjaciółmi, niezmiennie podziwiając ich hart ducha i radość życia, takie pogawędki sprawiają, że człowiek wstydzi się przyznać, że go głowa boli.
Do trzeciego napisałam wreszcie, bo widzę, że ma opis. O, właśnie odpisuje
Edit: Jesssooo, naprawdę się chłopakowi UDAŁO, szaleję z radości, bo facet ciężko doświadczony przez los (nowotwór przewodu pokarmowego). Ketyow, Firekage wyszedł na prostą!!!!
Kupilam białe cegły (tapeta) do kuchni, zamówiłam blaty (do szafek > 30 letnich, ale jeszcze się nie rozlatują), kupiłam dywaniki do łazienki i za chwilę biorę się za szczotkę, rybiki, lotnik kryj się!
Uważam dzień za udany.
merula - 16 Lipca 2011, 22:23
Kai, a co stoi na przeszkodzie, aby cieszyć się z jednego i drugiego?
ilcattivo13 - 16 Lipca 2011, 23:31
| joe_cool napisał/a | ED: po za tym to: | ilcattivo13 napisał/a | | tępo | to specjalnie? |
ketyow - zazdrość Cię zżera, ale ja jestem ponad Jak Steam?
ketyow - 17 Lipca 2011, 00:07
Steam działa, dla odmiany gra sprawia problemy
Kai - 17 Lipca 2011, 06:18
| merula napisał/a | | Kai, a co stoi na przeszkodzie, aby cieszyć się z jednego i drugiego? |
Nic, po prostu zaciekawiło mnie, czy wolisz, kiedy są, czy kiedy ich nie ma
A ontopowo, właśnie wczoraj miałam sporą porcję grania Młodego, bo ćwiczył przed dzisiejszym koncertem. Niezależnie od tego, JAK to jest niepedagogiczne, zaraz po lodówce, a przed zmywarką będzie jego pianino.
Godzilla - 17 Lipca 2011, 12:45
Kai, już mi się wszystko uśmiecha jak to czytam.
Kai - 17 Lipca 2011, 13:34
Godzilla, byłoby i przed lodówką, ale +18 w komorze to jednak pomyłka... Wczoraj zasugerowałam, że przydałoby mu się parę nowych koszulek, a on, że wolałby struny do basu. No to skapitulowałam
Dzisiaj mają koncert w jakimś klubie przy NEMO.
mBiko - 18 Lipca 2011, 00:00
Cały dzionek na powietrzu i w ruchu. Trochę nas tylko przypiekło.
Zgaga - 18 Lipca 2011, 09:24
mBiko, jak się dzisiaj pieczone czują? Nie ma reakcji "oj, boli"?
Kai - 18 Lipca 2011, 16:26
Jeszcze tylko 7 stron hiszpańskiego do czystego wklepania, potem tylko modyfikacje pod poszczególne modele.
mBiko - 18 Lipca 2011, 19:46
Zgaga, dziękujemy wszyscy ok. Wczoraj po powrocie każde z nas zostało namaszczone adekwatnie do stanu przysmażenia.
merula - 19 Lipca 2011, 16:56
promyczek słońca w nieszczęściu - bardzo miły mężczyzna, który zatrzymał się i zmienił mi kółko.
|
|
|