To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas cieszy

Godzilla - 14 Lipca 2011, 11:47

650 km od Aberdeen to jakie strony?
Adon - 14 Lipca 2011, 11:48

Londyn
Edek: Twoje pytanie uswiadomilo mi jeszcze jedna rzecz: 650km to innym srodkiem transportu. Autem bede mial jakies 200 wiecej. :evil:

Kai - 14 Lipca 2011, 12:24

Po 20 stronach hiszpańskiego angielskiego wreszcie zaczęłam tłumaczyć tekst, a nie domyślać się, o co chodzi.
Mimo wszystko nazwać układ chłodzenia w transformatorze zamrażarką to trochę jakby... przesada? :lol:

Ozzborn - 14 Lipca 2011, 16:00

Adon, to teraz będziesz musiał mówić po angielsku w końcu :mrgreen:

...albo po polsku :P

Adon - 14 Lipca 2011, 16:05

Aye! :wink:
Kai - 14 Lipca 2011, 16:47

Zaczęło lać. I sypać cukrem-kryształem :D I grzmi ładnie, a ja sobie siedzę w pracy, nareszcie cisza, nareszcie klima na full. :lol:


Kap, kap, przecieka dach.... :twisted:

Agi - 14 Lipca 2011, 17:48

Przywiozłam Tatę ze szpitala, oby na dłużej. :)
merula - 14 Lipca 2011, 17:50

paskudy wróciły :D
ilcattivo13 - 14 Lipca 2011, 18:09

Agi - też się cieszę :D
Kai - 14 Lipca 2011, 19:59

Agi, super :)
Godzilla - 14 Lipca 2011, 21:33

Wreszcie zmobilizowałam się i wylazłam pobiegać. Przebiegłam truchtem bez przestanków coś z półtora kilometra. Nigdy bym się o taką formę nie posądzała, zawsze kiepsko mi szło bieganie. Może mi choć trochę tej kondycji w mózg pójdzie ;)
joe_cool - 14 Lipca 2011, 21:55

Godzilla, tutaj: http://bieganie.pl/?cat=19 znajdziesz kilka fajnych planów treningowych dla początkujących :) Tutaj: http://runners-world.pl/t...wca-4269-2.html też :)
Ja dzisiaj przebiegłam prawie 10 km, ale moje tempo nadal jest żenujące :mrgreen: Ale mi tam się nigdzie nie spieszy, biegam dostojnie i z godnościom osobistom 8)

Godzilla - 14 Lipca 2011, 22:18

Dzięki :) U mnie najgorzej z systematycznością. Jak coś zarzucę, to nieprędko wracam. Tylko robótki jakoś się mnie trzymają. Ale kto wie... Przydałoby się trochę ruchu.
merula - 14 Lipca 2011, 22:56

burza. niedaleko. z błyskami. :D
Godzilla - 14 Lipca 2011, 23:01

U mnie też.
Memento - 14 Lipca 2011, 23:05

Wczoraj u nas była taka sama, odległe błyski przypominały mi Potwora z LOST. ;D

Miałem dziś dwie rozmowy rekrutacyjne i jedna poszła na tyle dobrze, że od przyszłego tygodnia na 95% zacznę pracę. Je*anie po 8 - 12 godzin przy taśmie z produktami mrożonymi - ale zawsze lepsza taka praca i płaca niż bezrobocie i jedna nowa książka na miesiąc. A jak byłem mały, wszyscy dookoła powtarzali 'uuucz sięęęę...uuucz sięęęę...uuucz sięęęę'. Ale musiałem być mondżejszy i się nie uczyłem. I klops. ;P

Rafał - 15 Lipca 2011, 08:04

Żona mnie marudzi, że spinacze do prania giną. Dobrze, że nie widzi jaki piękny cel stanowią i jak kapitalnie się rozpryskują po trafieniu z wiatrówki :mrgreen:
Godzilla - 15 Lipca 2011, 09:32

:shock: No, tego zastosowania nie znałam.
nimfa bagienna - 15 Lipca 2011, 10:24

Księżowskie śniadanie. Chleb i czerwone wino. Mniam.
hrabek - 15 Lipca 2011, 11:27

Wczorajsza rozmowa o pracę. Jakikolwiek będzie jej rezultat, sama w sobie była bardzo ciekawym doświadczeniem.
shenra - 15 Lipca 2011, 12:15

Agi, bardzo się cieszę. :D
Chal-Chenet - 15 Lipca 2011, 12:31

Rafał napisał/a
Żona mnie marudzi, że spinacze do prania giną. Dobrze, że nie widzi jaki piękny cel stanowią i jak kapitalnie się rozpryskują po trafieniu z wiatrówki :mrgreen:
:lol:
ketyow - 15 Lipca 2011, 13:22

:mrgreen:
Kai - 15 Lipca 2011, 13:25

Poradziłam sobie z hiszpańszczyzną :D
Godzilla - 15 Lipca 2011, 13:41

Kota obudziła się po wielkim lenistwie, łazi po klawiaturze, merda mi ogonem po nosie, patrzy w oczy i mruczy.
hrabek - 15 Lipca 2011, 13:47

Memento napisał/a
A jak byłem mały, wszyscy dookoła powtarzali 'uuucz sięęęę...uuucz sięęęę...uuucz sięęęę'. Ale musiałem być mondżejszy i się nie uczyłem. I klops. ;P


Mogę dać Twój numer telefonu mojej córce? Bo my nie jesteśmy w stanie przemówić jej do rozsądku. Może Tobie się uda, póki została jej jeszcze szansa.

joe_cool napisał/a
Ja dzisiaj przebiegłam prawie 10 km, ale moje tempo nadal jest żenujące :mrgreen: Ale mi tam się nigdzie nie spieszy, biegam dostojnie i z godnościom osobistom 8)


Może jakiś temacik dla biegaczy założymy?

Btw. jakież to tempo określasz mianem "żenujące"?

ketyow - 15 Lipca 2011, 14:58

Ucz się jak ucz, ale - miej pasję. Najlepiej taką, z której da się wyżyć. Ja pracuję teraz na pół etatu, robię co lubię, a dostaję nieco mniej niż za pełny etat w euro.
Godzilla - 15 Lipca 2011, 15:05

hrabek napisał/a
Może jakiś temacik dla biegaczy założymy?

Dla dwóch postów? Eee, nie warto. Chyba że byłoby więcej chętnych. Albo w ogóle wątek sportowy: kto biega, kto skacze, kto się bije itd.

joe_cool - 15 Lipca 2011, 20:51

hrabek napisał/a
Btw. jakież to tempo określasz mianem żenujące?


Takie: http://run-log.com/training/show_run/109406 :mrgreen:

Wydaje mi się, że jest wątek bijących się, ale nie chce mi się go szukać. Zresztą biegowo udzielam się na innym forum ;P: Ale jeśli chcecie pogadać o bieganiu, nie ma sprawy, ja tam nie widzę przeszkód :mrgreen:

Godzilla - 15 Lipca 2011, 21:15

Zawsze mnie dziwili ludzie, którzy wolą się z piwkiem uwalić przed kompem i gadać o sporcie, albo przed telewizorem i oglądać sport, albo czytać "Przegląd sportowy" we wszelkich możliwych i niemożliwych miejscach, zamiast wyjść i w piłkę pograć albo się przebiec.


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group