Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
feralny por. - 30 Marca 2010, 20:06
Tylko gdzie wy te "wojska OPL" znajdziecie? W Polsce już ładnych paru lat nie ma niczego o takiej nazwie.
joe_cool - 30 Marca 2010, 20:11
Tym bardziej moje zgłoszenie pozostanie bez odzewu
ilcattivo13 - 30 Marca 2010, 20:36
prawie piętnaście (oficjalnie) lat pracy w handlu, a "strzelam sam siebie w rogi"...
Przed Pyrkonem, umówiłem się z gośćmi z pobliskiego rowerowego, że na pyrkonowy łykend zostawię im rower, bo trzeba wymienić kilka części (kasetę i zębatki na tylne koło, zębatki na przód, przerzutki tył i przód, hamulce tył i przód, linki do hamulców i przerzutek, manetki, amortyzator na przód), cena uzgodniona niecałe 600 z wliczoną robocizną. W międzyczasie miły pan kierownik wyjaśnił mi, ze teraz tak ceny potaniały, że sprzęt tej samej klasy, co kiedyś kosztował stówę, teraz kosztuje o 40% taniej, a nierzadko jest lepiej wykonany niż wtedy... Enylej, części i kosztorys zostały spisane na kartce i wsadzone w sklepowy notatnik. Oprócz tego lista części została dopisana też w zeszycie (pamiętam, że po lewej stronie). Ja dostałem tylko kwit potwierdzający wpłatę zaliczki.
I tu popełniłem błąd, bo powinienem zażądać kopii kosztorysu i listy części dla siebie.
I dalej było tak. W poniedziałek rano zachodzę do sklepu, rower jeszcze nie złożony, amortyzatora niet, przednich zębatek niet... Ok. mówię sobie, już i tak jestem ponad godzinę spóźniony do roboty, więc zaczekam te kilka minut, niech skończą skręcać. W międzyczasie idę się rozliczyć... I ZONG, pan z obsługi liczy mi ponad 600 pln bez przednich zębatek (70 pln) i amortyzatora (230 pln). Aż mnie zatrzęsło, tak się wk*rwiłem. Mówię gościowi, że to jakaś pomyłka, bo nowa cena końcowa jest o 40% wyższa od ustalonej. On mówi, że przecież wszystko zostało ustalone i zapisane w zeszycie. Następuje szukanie kartki i *beep* blada. Karteczki z kosztorysem nie ma. W zeszycie na żadnej lewej stronie zapisek niet, a przeca kierownik sam mi części zapisywał. No to następuje szybka decyzja - rower zostaje do wieczora, a po robocie zajdę jeszcze raz i będę rozmawiał z kierownikiem. Po robocie zachodzę, pokazuję kwit od zaliczki (a tam wyraźnie napisane wpłacono 100 z 600 pln) kierownikowi, szybko uzgadniamy kompromis, jeszcze raz jest zrobiony kosztorys na części, teraz się zgadza - wszystko z montażem za mniej niż 600 pln, płacę i odbieram rower.
Ale ciągle mam wrażenie, że mnie oszukali. Że żeby dojść do tych 600 pln, wyjęli części droższe i wsadzili części tańsze niż uzgodnione i o klasę gorsze niż te co miałem, bo np. wcześniej miałem kasetę, która nie "cykała" w czasie jazdy "na luzie", a teraz mam wersję lamerską, czyli taką co cyka; do tego cena przerzutki tylnej miała wynosić ~79pln, a wyniosła 49 pln - i to raczej nie był tak duży rabat, zwłaszcza, że wcześniej pan kierownik właśnie taką przerzutkę za 49 pln mi proponował...
I jak tak teraz siedzę i myślę, to jestem jeszcze bardziej zły na samego siebie niż 15 minut temu (gdy zaczynałem pisać posta), bo naprawdę zachowałem się jak skończony zakupowy "lamer" Jedyne co mnie pociesza, że:
1. Zawinił z pewnością "syndrom rozluźnienia konwentowego", bo stałem się mniej czujny i dałem się oszkapić.
2. Coś takiego zdarzyło mi się po raz pierwszy od czasów liceum, więc chyba jeszcze ze mną nie jest aż tak tragicznie...
Ozzborn - 30 Marca 2010, 23:08
Ostatnio udało mi się skutecznie i niespieralnie zaatramencić koszulę i zatłuścić (nie spieralnie w 1. podejściu) jeden z moich ulubionych t-shirtów
I wypłaty za umowę lutową ni widu ni słychu
Kai - 31 Marca 2010, 07:44
Zbliżające się Święta.
Nienawidzę wojen religijnych w moim domu.
ketyow - 31 Marca 2010, 08:58
Nadal wkurza mnie brak odzewu typa z allegro i AM. Gdyby gość postanowił klawiatury mi nie wysłać, to liczę na pomoc Krakowian w przeciwdziałaniu złodziejom allegrowym
Kai - 31 Marca 2010, 09:17
Właśnie mnie wkurzył Pan T. - jakim prawem wp... się do wychowania mojego dziecka, posługując się swoim przykładem?
ketyow - 31 Marca 2010, 09:25
Pan Tadeusz? A to nie była czasem postać fikcyjna?
dalambert - 31 Marca 2010, 09:26
Kai, ale on to się raczej za Telimeną i Zosią uganiał , a nie dzieci wychowywał w dodatku Twoje
Kai - 31 Marca 2010, 09:36
Nie, chodzi o znajomego, który uważa, że skoro sam sobie życie schrzanił, to może się teraz z racji doświadczenia wtrącać do innych.
Ketyow wiesz doskonale, o kogo chodzi, Ty marudo!
A na poważnie to ja w ogóle nienawidzę, jak mi się ktoś do wychowania dzieciaka wtrąca, niechby i Superniania.
ketyow - 31 Marca 2010, 10:05
Okej, skończ już bić
A tak na poważnie, to trzeba być głupim, żeby się próbować wtrącać w życie niemal dorosłego chłopaka. Ani Pan T. ani owa superniania i tak już nic by tu nie zmienili, on już ma swoje zdanie, wie też czyje zdanie się dla niego liczy, a czyje nie. Ja wyniosłem się z domu mając 16 lat i dalsze próby moralizowania mnie mogły się skończyć tylko negatywnie. Dziwne, że często dorośli ludzie zachowują się zupełnie nieracjonalnie, myśląc na dodatek, że mają rację.
Kai - 31 Marca 2010, 10:11
Tak i podając za przykład samych siebie. Nie wiem, czy fakt, że komuś matka pozwalała w tym wieku palić papierosy, a ja chodzę z synem na piwo ma jakiekolwiek znaczenie wychowawcze. Jak dla mnie to jest usprawiedliwianie własnego nieudacznictwa (bo rodzice mi nie przykręcili śruby). Człowiek jak sobie sam śruby nie przykręci, to nikt tego za niego nie zrobi, wiem coś na ten temat.
Martva - 31 Marca 2010, 11:25
Idiotyczne, prostackie komentarze.
I własna totalna nieprzytomność po lekach, i świadomość że trzeba będzie zjeść następną porcję.
I wizyta w GUP jutro.
Jest super.
Kai - 31 Marca 2010, 11:42
Martva, gdzieś pokazywałaś takie cudne wielkie prostokątne kolczyki. Ale bardzo kolorowe.
Gdybyś kiedyś miała wersję z hematytami albo innymi jednobarwnymi metalicznymi koralikami to ja się skuszę.
Siedzę i ryczę i jestem totalnie wku***na że jestem taka miękka.
Martva - 31 Marca 2010, 12:08
Kai, patrz mój podpis. ten niebieski.
Musze się ruszyc na pocztę, deszcz pada. I poszłabym spać. Bez sensu.
Virgo C. - 31 Marca 2010, 12:12
Też bym poszedł, tym bardziej że poranny basen ujawnił totalny brak kondycji. Teraz wszystko mnie boli (ze szczególnym naciskiem na ramiona)
Kai - 31 Marca 2010, 12:15
Indian Summer mnie zauroczyły wszystkie. Nie w moim stylu, ale to nie ma znaczenia. Przemyślę wybór
Gdyby kogoś interesowała biżuteria z tkaniny kolczej, to mam dobry kontakt.
merula - 31 Marca 2010, 13:39
to:
http://www.misteriapascha.../155/172/bilety
chciałam się wybrać, ale ceny biletów mnie powalają. nie mówiąc już o dostępności, bo poszły już kieeeedyś.
ketyow - 31 Marca 2010, 18:09
Kot zrzucił kiedyś pilota do tv, wymieniłem dziś rezonator kwarcowy, a tu się okazuje że nadal nie działa. Ścieżki wszystkie sprawdzone i git, nie wiem co mu odbiło, że nie działa. Dioda nie dostaje napięcia, więc może scalak zrezygnował z życia.
A tu przede mną jeszcze na dziś wieczór naprawa odkurzacza i ładowarki do baterii. Echs...
merula - 31 Marca 2010, 20:44
jak mnie jeszcze troche głowa poboli, to chyba zacznę gryźć
trzy tygodnie już ak, z malymi przerwami... wrrr....
Kai - 1 Kwietnia 2010, 07:43
Ty do lekarza idź! To nie są żarty. Z głową przynajmniej.
Mnie wku... to, że mi tyłek nie spada.
ketyow - 1 Kwietnia 2010, 07:53
Z głową tak samo miewam. Migreny. Ani na to nie ma leku, ani rady.
aniol - 1 Kwietnia 2010, 08:02
wlasciwie nie wiem czy bardziej mnie zirytowalo czy rozsmieszylo:
stoja na moim osiedlu piekne plastikowe pojemniki do segregacji smieci
z samego rana podjechala smieciara-kontener i jak leci walila smieci do pudla, po kolei z wszystkich kolorowych kublow
gdzie tu sens?
Kai - 1 Kwietnia 2010, 08:04
| aniol napisał/a | wlasciwie nie wiem czy bardziej mnie zirytowalo czy rozsmieszylo:
stoja na moim osiedlu piekne plastikowe pojemniki do segregacji smieci
z samego rana podjechala smieciara-kontener i jak leci walila smieci do pudla, po kolei z wszystkich kolorowych kublow
gdzie tu sens? |
Ależ to jest przecież praktykowane w większości miast.
Przynajmniej wg mojego rozeznania.
Też mnie to... sama nie wiem, smieszy czy irytuje.
Rafał - 1 Kwietnia 2010, 08:27
Oj ludzie ludzie, śmieci trzeba segregować, bo tego, no trzeba chronić środowisko, tego uczą nawet moje dzieci w szkołach, do szkół nie chodziliście, czy co?
Natomiast posegregowane śmieci trzeba wywieźć na składowisko, bo po pierwsze primo nie ma sortowni (a jak jest to stoi bezrobotna, bo drogie jak jasna cholera i nikt zdrowy na rozumie nic tam nie zawiezie), a po drugie nie ma co zrobić z tym wysortowanym surowcem.
Logika nie?
Martva - 1 Kwietnia 2010, 10:31
Zapominacie że jest kupa ludzi którzy wrzucają odwrotnie, bo taką mają fantazję i myślą (myślą!?) że to szalenie zabawne. Więc trzeba przesortować jeszcze raz.
Ale uważam że totalnie mieszanie jest chore. W Krk był program MPO, żeby wszystkie surowce wtórne wrzucać do jednego wora i chyba bym tak nie potrafiła - mam zakodowane że puszki osobno, butelki osobno, gazety osobno. Na szczęście MPO ma konkurencję i konkurencja odbiera te bardziej posortowane.
joe_cool - 1 Kwietnia 2010, 10:48
Podobno to nie ma znaczenia, że surowce wtórne są ładowane na jedną śmieciarę, bo potem w sortowni i tak będą przesortowane dokładniej - bo plastik plastikowi nierówny, nie wspominając o opakowaniach. A te sortownie to w ogóle bajer techniczny jest. Tak przynajmniej mówi koleżanka, która w Albie pracuje i gdzie w pierwsze dwa dni pracy jeździła śmieciarą i była na sortowni.
ketyow - 1 Kwietnia 2010, 10:54
Miałem jechać o 7, jest 11 i siedzę jak ten idiota i czekam. Dogaduj się z kobietą
Easy - 1 Kwietnia 2010, 12:00
Dentysta dzisiaj.
Z pewnych lęków nigdy się nie wyrasta.
Zgaga - 1 Kwietnia 2010, 13:09
Ależ mam nastrój
|
|
|