Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
Rafał - 24 Marca 2010, 08:09
| Kai napisał/a | | To, że mam kasę a nie mam kiedy jej wydać. Zresztą nawet nie bardzo mam ochotę... | eeeeee....., mam pewien pomysł w tym zakresie
Kai - 24 Marca 2010, 08:12
| Rafał napisał/a | | Kai napisał/a | | To, że mam kasę a nie mam kiedy jej wydać. Zresztą nawet nie bardzo mam ochotę... | eeeeee....., mam pewien pomysł w tym zakresie |
Pomysłów to ja mam dużo, tylko tyłek z deka ciężki.
Pierwszy to gitara elektryczna z piecem.
Drugi to monitor do trzeciego kompa w domu.
i tak dalej...
A co Ty wymyśliłeś?
dalambert - 24 Marca 2010, 08:12
Kai - POMOŻEMY
Rafał - 24 Marca 2010, 08:14
| Kai napisał/a | | A co Ty wymyśliłeś? | Można robić łódeczki
Duke - 24 Marca 2010, 08:23
Kai, a co mi tam, poświęce się i na ochotnika zutylizuje Twoje niechciane nadwyżki finansowe.
Jutro przyjezda tesciowa. Żona już mi zapowiedziała że z tej okazji trzeba bedzie posprzątać mieszkanie... No tylko że ona się dziś umówiła z koleżankami ...
shenra - 24 Marca 2010, 09:17
Tak mi się dobrze spało, mimo że krótko. Dlaczego trzeba wstać
Agi - 24 Marca 2010, 10:25
Wydzieliłam temat gitarowy
Kai - 24 Marca 2010, 10:54
Dzięki
Agi - 24 Marca 2010, 11:50
A' votre service!
Kai - 24 Marca 2010, 14:46
No i zaraz mnie trafi chyba...
Mamy w pokoju gościa z innego działu "zblizonego dyrekcji". Efekt - nie można sie przy nim odezwać, żeby się nie odbiło w sekretariacie. Od paru dni chodzi z miną "wy mi możecie naskoczyć" bo miał inną pracę na widoku (ciekawe, że jakoś po rozmowie przestał o niej wspominać). Teraz właśnie uskutecznia wykład... nawet nie wiem o czym, bełkot photoshop zmieszany z przepisami prawnymi i z angielskim biznesowym... a ja nie mogę się skupic, pomimo kilku próśb o ciszej, nie ciszę, ale CISZEJ, do jasnej Anielki!
Virgo C. - 24 Marca 2010, 17:03
Za wcześnie się cieszyłem z nowej wersji Maxthona. Właśnie objawił się jakiś nowy moduł zabezpieczający, który w locie sprawdza linki na stronie pod kątem wirusów/trojanów etc. I się z moim firewallem nie polubili...
Martva - 24 Marca 2010, 17:05
Empik. Po pierwsze, bo tłumaczą 100cm jako 100m (cieszę się że się nie nacięłam, dwie dychy za metr łańcuszka w kolorze srebrnym to sporo), a po drugie, nie mieli drutu posrebrzanego 0,25 i tylko jedną paczkę 1mm. Więc chwilowo nici z oplatania i nowych Zadrutowanych kolczyków
Kai - 24 Marca 2010, 18:00
To że mi krew z nosa leci i nie wiem dlaczego.
I nienawidzę szantażu emocjonalnego. Nóż mi się w kieszeni otwiera.
I śmieszą mnie faceci..."Bądź ze mną, bo inaczej pójdę z inną" Ależ go ahead!!!
mBiko - 24 Marca 2010, 20:56
Bardzo miło, jeżeli ktoś kto zafundował mi wczoraj niezwykle atrakcyjny wieczór, dzisiaj nie powiedział ani be, ani me, ani nawet pocałuj mnie w d.upę. O staromodnym przepraszam nie wspominając.
Fidel-F2 - 24 Marca 2010, 21:22
| Rafał napisał/a | | Rachunek za gaz za zimę 1800 | tyle to mój ojciec płaci za grudzień
Martva - 24 Marca 2010, 23:09
Doszłam do furtki i przypomniałam sobie dlaczego właściwie nie przepadam za obcasami. Au.
shenra - 24 Marca 2010, 23:12
Martva, <głask>
Kruk Siwy - 24 Marca 2010, 23:20
Po piętach?
shenra - 24 Marca 2010, 23:23
Są fajniesze miejsca.
Martva - 24 Marca 2010, 23:23
nic konkretnego mnie nie boli, znaczy pewnie jutro będę miała wrażenie stóp walniętych tłuczkiem do mięsa. Ale jeszcze parę spacerów i się przyzwyczaję.
Rany, a są kobiety które przy tej wysokości obcasa nie mają platformy z przodu, a sam obcas noszą szpilowaty. I nie zabijają się. To niesprawiedliwe.
Kruk Siwy - 24 Marca 2010, 23:26
Jak już się kości przestawią to trudno wrócić na płaskie. Widziałem "sandałki" i "kapcie" Kreski. Takie z dziesięć centymetrów obcas najmniej.
shenra, wiem. Ale myślałem że głaszczesz po tym co boli lub może boleć.
Głask!
shenra - 24 Marca 2010, 23:28
Kruk Siwy, oczywiście, że po tym, ale to nie pięta
Kruk Siwy - 24 Marca 2010, 23:30
Czy ktoś przegadał Wielką Kosmiczną Mysz? No ale dobra. To mnie wcale nie wkurza.
shenra - 24 Marca 2010, 23:33
Kruk Siwy, O Dio, ale trafiłeś, powinnam to w wątku obok napisać.
nureczka - 25 Marca 2010, 09:18
Właśnie się dowiedziałam, że zamiast na Dni Otwarte WAT, gdzie miałam się wraz z feralnym wdrapywać do MIG-a pojadę na dwa tygodnie w delegację.
I do tego nie do Barcelony jak myślałam, tylko do Madrytu. Chociaż, z drugiej strony, przy 16 godzinnym dniu pracy miejsce nie ma większego znaczenia - sale konferencyjne są wszędzie takie same. Żarcie w bufecie pracowniczym też.
Lynx - 25 Marca 2010, 09:18
Martva, a jaka wysokość obcasa? Ja mogę max 7, mam za małe stopy na wyższy.
feralny por. - 25 Marca 2010, 09:19
nureczka, przykro słyszeć
dalambert - 25 Marca 2010, 09:22
nureczka, to może jednak ruszycie 27.03 ? Jak będzie pogoda niepadliwa, a skoro ruszacie w Maoskovie to dobrze by było jakieś "Pożegnanie Ojczyzny" odegrać
Kai - 25 Marca 2010, 09:24
nureczka, Madryt też ładny, Barcelonę Ci mogę opowiedzieć.
MIG-a bym też żałowała jak diabli
A mnie wkurzają starsi ludzie, którzy nie mogą spać i wychodzą na zakupy wtedy, kiedy i wszyscy zdążający do pracy. Masz 2 min do autobusu - akurat, żeby świeżą bułeczkę i jogurt sobie kupić, a tu przychodzi ci taka osoba z listą na 120 pozycji dla całej klatki i czekaj 15 minut, albo szukaj innego sklepu... Jasne, oni też mają prawo, ale czy nie mogliby swoich zakupów załatwiać pół godziny później?
nureczka - 25 Marca 2010, 09:27
dalambert, też się nad tym zastanawiałam, ale organizatorzy chyba przecenili moją elokwencję. Mam się tam produkować 1,5 (słownie: półtorej) godziny. A chwilowo pomysłów mam na kwadrans mówienia. Toż nie mogę Ojczyzny skompromitować.
|
|
|