To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje

shenra - 9 Marca 2010, 23:41

Macie waść zachcianki :mrgreen:
Kruk Siwy - 9 Marca 2010, 23:42

A pewnie.
Ale to już daleko poza tematem.

shenra - 10 Marca 2010, 09:37

Na dobry początek dnia koleś radośnie wyprzedzał na pasach, na zakręcie busa! ...jego mać. Chybło nim i z tej okazji dwa samochody rozwalone w tym nasz plus jeden do kasacji. Żyć nie umierać. :evil:
Agi - 10 Marca 2010, 10:06

shenra, nic Ci się nie stało?
Piech - 10 Marca 2010, 11:00

shenra, daj sobie zbadać kręgi szyjne nawet jeżeli nie boli.
terebka - 10 Marca 2010, 11:33

Prędkość Internetu w czasach, gdy tylko krok dzieli człowieka przed postawieniem nogi na czerwonej planecie :twisted:
Rafał - 10 Marca 2010, 11:37

shenra, wszyscy cali?
shenra - 10 Marca 2010, 11:44

Spokojnie tym razem nikomu nic sie nie stało. Ale szok dość mocny z dwóch powodów: ja wyszłam z domu 5 minut później niż planowałam, gdyby nie to, to pewnie zbierałabym nogi z szosy, bo by mi je gość zmiażdżył między autami, a dwa to dobrze, że moja siostra nie miała na rano do szkoły. Bo w takim układzie zaś ona i Daniel byliby w samochodzie, a gdyby nie zaciągnięty hamulec, to i nasz wylądowałby na środku ulicy i tylko czekał, aż coś jeszcze *beep* go na drodze...Gość, który prowadził toyotę, to chyba się z ...ujem na głowę zamienił(wybacznie to stwierdzenie).
terebka - 10 Marca 2010, 11:44

Shenra, mam nadzieję, że nie będę Cię musiał witać w Tajemnym Kręgu Potłuczonych. Po stłuczce sprzed bez mała trzech lat pozostało mi strzykanie w kolanie i rwanie poniżej kolana na zmianę pogody i po większym wysiłku.
rybieudka - 10 Marca 2010, 11:46

shenra, mam nadzieję, ze wszystko w porządku. Jeśli tak, to życzę Ci jednego: szybkiego i sprawnego załatwienia sprawy z ubezpieczalnią sprawcy. Po własnych przejściach sprzed niespełna pół roku wiem, ze czasem to właśnie nie sam wypadek ale cała gehenna po nim powoduje najwięcej frustracji.
shenra - 10 Marca 2010, 11:48

rybieudka, rzeczoznawca ma się do 5 dni pojawić. Z wszystkich wstępnych ustaleń i spisywania całego tego badziewia wynika, że może obejdzie się bez gehenny. Mamy nadzieję.
terebka - 10 Marca 2010, 11:50

:bravo temu rybieudku. Z "fiacika" harmonijka, posiedzenia na komisariacie, by rzecz opisać jak należy, trzy komisje lekarskie, sprawa sądowa, egzekutor ściągający dług od sprawcy, w chwili wypadku mającego w alkoholu nawet sporą ilość krwi... Poezja :twisted:
shenra - 10 Marca 2010, 11:52

terebka, bosz to mój poranek wobec Twojej traumy to pikuś :mrgreen:
rybieudka - 10 Marca 2010, 12:35

shenra, to, ze ma być rzeczoznawca to ok; to, że autko obejrzy to ok; to, że do tej opinii sie ubezpieczalnie ustosunkuje to tez ok; Powstaje jednak kilka "ale". Zwróć na nie uwagę i pilnuj, bo przez nieuwagę można się przejechać.
a) wycena auta - jeśli piszesz, że autko do kasacji, to pewnie będzie szkoda całkowita. Przy wycenie zwróć uwagę na to jakie części zostaną uznane za uszkodzone i jak ocenione zostanie np. zużycie opon (u nas 2miesieczne opony zostały opisane jako zużyte w 36%!) - od tego zależy wycena auta! I koniecznie bądź przy wycenie! (bo wbrew pozorom nie ma takiego obowiązku)
b) szkoda całkowita - niektóre tow. ubezpieczeniowe wychodzą załozenia, że pozostałości auta poszkodowany musi zbyć SAM - oni wypłacają tylko różnicę między wartością, na jaką wycenili auto w dniu wypadku, a wartością na jaką wycenili pozostałości auta. Co prawda chyba masz możliwość "poproszenia" ubezpieczalni, żeby sama zbyła szczątki, ale gwarancji kiedy to będzie i za ile raczej nie ma. Opłaca się samemu podzwonić i poszukać kupca na resztki - można nawet wyjść niezbyt stratnym.
c) auto zastępcze - teoretycznie na czas dokonania napraw Ci się należy. I da się to nawet załatwić. Przy czym sama musisz je wynająć i sama potem za to zapłacić - ubezpieczalnia co najwyżej przeleje ci kasę.
d) opieprzaj - serio! żal się, wnoś skargi, opierniczaj kogo się da, odwołuj się od wycen, a przynajmniej tym zagroź. Skutek: sprawniejsza obsługa, a czasem podniesienie kwoty, na jaką wyceniono auto (nam się udało)
e) kontakt - postaraj się mieć kontakt bezpośredni (najlepiej nr telefonu) do rzeczoznawcy i likwidatora. Pomaga. załatwianie wszystkiego mailowo sprawę utrudnia. Zresztą przy rozliczaniu wiem, ze gdzieniegdzie jest różnica w kwocie odszkodowania jeśli faktury wysyłasz pocztą względem tej, jeśli wysyłasz mailem skany. Popytaj.
f) Policję oczywiście wezwaliście? I jest protokół itp.? Bo to cholernie ważne! Oświadczeniem sprawcy o winie można się podetrzeć co najwyżej...

Nasze doświadczenia dotyczyły sytuacji, gdzie sprawcą był Pan ubezpieczony w towarzystwie na A... :wink: , ale z tego co wiem to mechanizmy są bardzo podobne także gdzie indziej. Kciuki trzymam za pomyślne załatwienie sprawy!

shenra - 10 Marca 2010, 12:38

rybieudka, dzięki za troskę :wink: Będziemy trzymać rękę na pulsie :!:
nureczka - 10 Marca 2010, 20:08

Zadzwonili z roboty. Znowu kilka godzin w plecy :(
terebka - 10 Marca 2010, 20:54

To, że za pół godziny, miast siedzieć w ciepłym, będę musiał wsiąść w auto i pruć na miasto, grrrr...
Martva - 10 Marca 2010, 21:01

Głupie minus trzy, a lodownia straszliwa. Wymarzłam w ciuchach które mi wystarczały przy -10!
ilcattivo13 - 10 Marca 2010, 21:37

Martva - to są "przyjemności" płynące z nadejścia wiosny :| Ja dziś w robocie musiałem się tak ubierać, jak z zimie przy -30'C, a i tak zmarzłem, że aż mi ząb na ząb nie zachodził. W dodatku na słoneczku jest +5'C, a w cieniu -10'C. Już mnie zaczyna gardło szczypać, a to dopiero pierwszy dzień odwilży...

Na szczęście temperatura w magazynie utrzymuje się w dalszym ciągu na -13'C. Kiedyś to umieli budować :roll:

Martva - 10 Marca 2010, 21:50

Wiosny? ja tam żadnej wiosny nie widzę...
ilcattivo13 - 10 Marca 2010, 22:55

Było -34'C, jest -5'C, a nawet i -2'C. Znaczy wiosna :wink:
Lynx - 11 Marca 2010, 16:52

Ceny wizyty w poradni DAN :evil:
Martva - 11 Marca 2010, 19:50

Urząd pracy, który udziela ogólnych odpowiedzi tylko osobiście, a szczegółowych tylko na piśmie. Jakby się nie dało mailowo albo telefonicznie. Uch.
shenra - 11 Marca 2010, 19:58

Martva, coś się ruszyło?
Martva - 11 Marca 2010, 20:18

Tak, mój wniosek został odrzucony :)
shenra - 11 Marca 2010, 20:25

Martva, :? Dlaczego?

Edit: Doczytałam na Twoim blogu.

ilcattivo13 - 11 Marca 2010, 22:27

Martva - witaj w Klubie Ludzi z Odrzuconymi Wnioskami :) Tobie przynajmniej powiedzą co było nie tak, ja nie mam takiej szansy...
Martva - 11 Marca 2010, 22:41

To nie jest pewne, może być że napiszą że jest niewłaściwie wypełniony albo nie spełnia warunków formalnych czy coś.
Rudus - 11 Marca 2010, 22:44

Zapomnialem ladowarki do laptopa... tydzien bez laptopa wlasnie wtedy kiedy musze sie spieszyc z praca :[
dalambert - 12 Marca 2010, 15:42

Znowu wszystko :evil:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group