Planeta małp - Co nas wk***wia, znaczy się, irytuje
hrabek - 8 Marca 2010, 15:45
Ja od trzech dni nie jestem w stanie nadążyć za pralką. Jest szansa, że dzisiaj wreszcie zmniejszę nieco ogromniastą górę. Ale zobaczymy, bo jutro będą mi szafy montować i trzeba przygotować mieszkanie. Istne pandemonium się zapowiada.
Ozzborn - 8 Marca 2010, 17:58
Strasznie przysiadłem z arabskim - w ogóle nie kumam co koleś mówi, nie pamiętam słówek, dukam czytanki... masakra :/
nureczka - 8 Marca 2010, 18:00
Jakaś tak śnięta od rana jestem. Nic rozsądnego nie udało mi się zrobić.
Witchma - 8 Marca 2010, 18:26
Ozzborn, to po spotkaniu ze mną Ci się pogorszyło
joe_cool - 8 Marca 2010, 18:32
Szef z urlopu wrócił i od rana fochy strzela...
Ozzborn - 8 Marca 2010, 18:35
Witchma, myślisz, że wchłonęłaś całą moją wiedzę arabską? Kurde faktycznie wiedźmowate mogą to umić!
Magnik - 8 Marca 2010, 18:39
Wkurza mnie Pani Wandzia z dziekanatu, która nigdy nie potrafi załatwić kompetentnie moich spraw. A jak sobie pomyślę o jej minie, gdy nie daj Boże ktoś raczy zawrócić jej głowę, to aż mnie cholera bierze
Witchma - 8 Marca 2010, 18:39
Ozzborn, ja teraz śmigam po arabsku, chyba nawet zmienię profil działalności
Adanedhel - 8 Marca 2010, 18:44
| Magnik napisał/a | | Wkurza mnie Pani Wandzia z dziekanatu, która nigdy nie potrafi załatwić kompetentnie moich spraw. A jak sobie pomyślę o jej minie, gdy nie daj Boże ktoś raczy zawrócić jej głowę, to aż mnie cholera bierze |
Powinnaś rozerwać się w dziekanacie Instytutu Historycznego UW. Od razu uznałabyś, że Twój wcale nie jest taki zły.
ilcattivo13 - 8 Marca 2010, 22:37
A ja polecam Dziekanat Studiów Niestacjonarnych na SGH. Tam to dopiero cyrki są... Przez prawie 6 lat studiów, tylko przez 1 semestr miałem normalną obsługę okienka, ale potem mi wymienili na gościa, przez którego 3 razy w ciągu semestru byłem skreślany z listy studentów i przez którego koniec końców omal nie zapłaciłem prawie 2700 za dodatkowy semestr studiów Dopiero wizyta u prorektora załatwiła sprawę... A pan z okienka z końcem semestru poszedł na zieloną trawkę
shenra - 9 Marca 2010, 07:25
Kolejny dzień pseudo kuźwa dobrego snu
Rafał - 9 Marca 2010, 08:29
Tyle mi się roboty nawaliło, że forum i w ogóle neta musiałem sobie odpuścić, ale dziś - jutro nadrabiam zaległości.
Zgaga - 9 Marca 2010, 08:58
| Magnik napisał/a |
Powinnaś rozerwać się w dziekanacie Instytutu Historycznego UW. Od razu uznałabyś, że Twój wcale nie jest taki zły. |
Znaczy się od moich młodych lat nic się nie zmieniło.
dalambert - 9 Marca 2010, 09:14
Wszystko
Adanedhel - 9 Marca 2010, 12:15
| Zgaga napisał/a | | Znaczy się od moich młodych lat nic się nie zmieniło. |
Jeśli wówczas też byli kompletnie niekomunikatywni, pracowali przez kwadrans, po czym organizowali sobie przerwę, i otwierali go we wtorek i czwartek od 11 do 13, to nie.
Ellaine - 9 Marca 2010, 14:18
Jak można wypuścić człowieka ze złamaną kością ramienną ledwie w temblaku bez gipsu? A po paru dniach kazać przyjechać na prześwietlenie. Efekt jest taki: Złamanie z przemieszczeniem, czyli niezbędna jest operacja.
Nie żebym go szczególnie żałowała, może w końcu dotrze do tej pustej łepetyny, że nie jest niezniszczalny, i że za którymś razem ten dwu i pół kilogramowy kryształ zleci mu prosto na łysinę. Chociaż, obawiam się, że on jest o parędziesiąt lat za stary, żeby do niego cokolwiek dotarło.
Tylko, że ta cała sytuacja wesoło rozwala mi kolejne plany... i aż chce się powiedzieć, mam to w d..., zostawię w domu dwóch dorosłych facetów - poradzą sobie, a ja w kwietniu i tak pojadę na Pomorze. I niech się gonią.
Witchma - 9 Marca 2010, 15:11
Migrena
Gwynhwar - 9 Marca 2010, 15:53
Słońce. Za dużo słońca.
ilcattivo13 - 9 Marca 2010, 22:06
Ellaine - Pogotowie może robić różne rzeczy, np. przyjechać do osiemdziesięcioparo letniej kobiety, która mieszka na 1 piętrze w bloku, stwierdzić u niej złamanie biodra i nie zabrać jej do szpitala. Nie dalej jak dwa miesiące temu mój znajomy musiał swoją matkę mającą złamane biodro znieść na rękach po schodach i zawieść samemu małym samochodem do szpitala. Na szczęście zemdlała z bólu już przy wynoszeniu przez drzwi mieszkania, więc resztę drogi nie cierpiała za bardzo (a przynajmniej tego nie czuła).
Żeby w pogotowiu tylko normalni ludzie pracowali, to nie byłoby takich historii, ale jest jak jest.
Martva - 9 Marca 2010, 23:05
Znalazłam właśnie na wizażu wątek gdzie ktoś oferuje plecione kolie i naszyjniki, takie krywulkowate, po 25zeta. Za kilka dobre godzin pracy. Uch.
shenra - 9 Marca 2010, 23:07
Martva, pac, pac! Weź się nie przejmuj! Bo Cię ugryzę na następnym spotkaniu
Martva - 9 Marca 2010, 23:12
Ale żesz no kurde, jak można? Jak sobie pomyślę że miałabym siedzieć pięć godzin nad naszyjnikiem i go puścić za dwadzieścia złotych komuś obcemu (powiedzmy że ze znajomymi może być inaczej), to w sumie jak za darmo. I trzeba doliczyć koszt materiałów, plus jak pomyślę o 22% VAT... a potem usłyszę 'e, widziałam takie za 1/3 twojej ceny' - jak się nie przejmować?
A w co ugryziesz...?
shenra - 9 Marca 2010, 23:18
| Martva napisał/a | | widziałam takie za 1/3 twojej ceny' - jak się nie przejmować? | "A widziałam takie jak Twoje, o żesz ty w morde 3 razy drożej, dasz wiarę!? I to jeszcze z takich byle badziewnych kuleczek, nie żeby to jakieś pseudocenne było Matko, co też Ci ludzie mają w głowach, kto taką kasę za to zapłaci?! No nie do pomyślenia"
| Martva napisał/a | A w co ugryziesz...? | A w co chcesz?
Kruk Siwy - 9 Marca 2010, 23:27
Mogę popatrzeć?
shenra - 9 Marca 2010, 23:29
Kruk Siwy wybierasz się do Kraka?
Kruk Siwy - 9 Marca 2010, 23:29
Lunetę mam. Astronomiczną.
shenra - 9 Marca 2010, 23:32
Powodzenia w namierzaniu
Kruk Siwy - 9 Marca 2010, 23:36
Ciągle jeszcze nie wiem co będzie gryzione? I to mnie wkurza bo muszę dokładnie ustawić deklinację i rektascensję.
A przyjechać w odwiedziny do Smoka przyjadę, ale pewnie latem.
shenra - 9 Marca 2010, 23:38
Kruk Siwy, bo widzisz kwestia gryzienia i miejsca gryzonego, nie została jeszcze dokładnie dogryziona...znaczy dogadana
Kruk Siwy - 9 Marca 2010, 23:40
No właśnie. A ja bym sobie obejrzał... obroty ciał. Niekoniecznie niebieskich. Hihi
|
|
|