Planeta małp - Co nas cieszy
ilcattivo13 - 5 Maj 2011, 14:33
Martva - gratulacje
Rafał - ale napiszesz jak się pukawka sprawuje, o.k.? Bo wygląda bardzo, bardzo
Kruk Siwy - 5 Maj 2011, 14:40
I podaj zasięg. W takim perymetrze będę omijał Bielawę.
Rafał - 5 Maj 2011, 14:59
ilcattivo13, niech tylko dojdzie, ruska robota, powinna być nie łamiotsa
Kruk Siwy, skuteczny ponoć do 25 m, akurat starczy aby obejść dookoła, a jak się rozpędzisz to i przeskoczyć można
Kruk Siwy - 5 Maj 2011, 15:06
Myślałem że to to angolskie cacko co potrafi zdjąć człowieka z dwóch i pół kilometra.
http://pl.wikipedia.org/w...ternational_AWM
Lepiej nie ryzykować.
Fidel-F2 - 5 Maj 2011, 16:09
| Rafał napisał/a | | skuteczny ponoć do 25 m | aaa, to dzięki tej lunecie
ilcattivo13 - 5 Maj 2011, 16:35
| Rafał napisał/a | | ...skuteczny ponoć do 25 m... |
to mnie troszkę rozczarowało, bo wiatrówka, której my się bawiliśmy w robocie, miała zwyczajny wygląd i kosztowała jakieś 300 pln, a śrutem diablo 4,5mm wginała blachę ocynkowaną 0,5mm z jakichś 75 metrów
Godzilla - 5 Maj 2011, 21:09
Mam tłumaczonko. Małe, ale cieszy. Ja kcem więcej.
Witchma - 5 Maj 2011, 21:12
Godzilla, no to fajnie
merula - 5 Maj 2011, 21:22
powoli zaczynam odczuwać cień pozytywnych uczuć do swojego ogródka. po zeszłorocznej dewastacji - to cieszy. tylko jeszcze w cholerę roboty.
Kai - 5 Maj 2011, 21:46
| Kruk Siwy napisał/a | | W takim perymetrze będę omijał Bielawę. |
Co masz do Bielawy?
Cieszę się, że się zdobyłam na powrót. Nie, nie na forum, w ogóle do netu
Rafał - 6 Maj 2011, 08:00
Kruk Siwy, Fidel-F2, ilcattivo13, chyba się nie do końca rozumiemy
25 m dla wiatrówki to wynik bardzo dobry, tak dobry, że nie osiągalny dla każdego iżyka z taśmy. O ile dla broni palnej cel ma wielkość głowy albo klatki piersiowej, o tyle dla wiatrówki dycha na tarczy to 5 mm, dziewiątka to do 15 mm. Skuteczne skupienie to będzie 10-15 mm. Na dystansie 15 m to jest wynik dla dobrych wiatrówek, z tego co sprawdzałem, każdy iżyk daje radę, a jak się trafi lepszy, albo po niewielkim tuningu (szlify tłoka, sprężyny, tulejowanie, doszczelnianie magazynku i regulacja jego skoku) takie skupienie jest osiągalne na 25 m. Nie jest to jednak regułą, ale max zasięgiem w tym skupieniu. Po ludzku, nie powinno być problemu z trafieniem wróbla na dachu w oko.
Fakt, faktem nie jest jakaś szczególnie mocna, ale nie taką wybierałem. Jak piszą na forach, butelki tłucze średnio do 20 m. Dla mnie wystarczy. Oczywiście można założyć sprężynę od Diany albo Hatsana i wtedy butelki tłucze z 50 m, ale dzieje się to kosztem skupienia. W przyszłym roku planuję sobie tym razem naprawdę dla siebie właśnie Hatsana z dolnym naciągiem, może w większym kalibrze - typowa wiatrówka do tłuczenia szampanówek i dziurawienia blach. Modelu jeszcze nie mam na 100% skonkretyzowanego, ale przyglądam się modelowi HATSAN 125 STG SAS 6.35 albo ten albo podobny z dolnym naciągiem. W opisie piszą o zasięgu skutecznym dla tego modelu 60 m, ale za Chiny nie wiem o co kaman. Dla palnej zasięg skuteczny jest też utożsamiany z tzw killing range, dla ASG zasięg skuteczny to skupienie w kartkę A4 , na zawodach celuje się dychę, to jest niemożliwe dla tego Hatsana. Prędzej uwierzę, że podany zasięg 400 m, dotyczy robienia śladów w tarczy
Sprytne sklepy dołączają do podstawowego modelu tego Hatsana sprężynę "tuningową" i po jej założeniu moc znacznie przekracza dozwolone 17J - tyle, że wtedy taką broń (pomału już staje się bronią) trzeba zarejestrować na policji.
Kai - Kruk ze mnie się śmieje nie z Bielawy
Anonymous - 6 Maj 2011, 17:37
Po pięciu miesiącach od publikacji, Fabryka zapłaciła. Hurra!
ketyow - 6 Maj 2011, 18:46
Serwis jakdojade.pl działa dla Trójmiasta Nie wiem od kiedy, ale to wspaniałe wieści, bo do tej pory zaplanowanie prostej trasy to często godzina czasu na sprawdzaniu połączeń itd. w dwóch-czterech serwisach. Kumpel przyjechał do wioski koło Gdyni i sprawdzając jak może dojechać do centrum straciłem ponad 25 minut i znałem tylko dwa autobusy - w jakdojade.pl mam to samo w dwie minuty.
ilcattivo13 - 6 Maj 2011, 20:57
| Rafał napisał/a | | ...nie powinno być problemu z trafieniem wróbla na dachu w oko... |
no pewnie, problem będzie dopiero wtedy, gdy wróbel wyjmie sobie chusteczkę, wydłubie śrucik z oka i odrzuci go w Waszym kierunku
Chodziło mi o to, że nie wystarczy trafić ptaszka, trzeba jeszcze, żeby się śrucik przez pióra przebił (a z własnych obserwacji wiem, że łatwiej przebić 19 mm płyty pilśniowej miękkiej, niż pióra kawki czy sralucha. Znaczy gołębia. Jeśli Twoja wiatrówka ma rzeczywiście taką małą moc, to raczej nie ma zbyt wielkich szans, żeby się przebiła przy strzelaniu od frontu (czyli w pierś/brzuch) i raczej małe szanse na "instant kill" przy trafieniu w profil.
Poza tym, ciekawi mnie jak dużo strzałów będzie wytrzymywała kalibracja lunety. Tzn. wiem, że wytrzyma dłużej niż przy silnych wiatrówkach, ale mimo wszystko - to duża luneta, więc większy ciężar będzie działał na jej mocowanie.
Co do celności, tą wiatrówką, którą ja miałem przyjemność strzelać, waliliśmy z ~25 m do celu, który był umocowany na łapaczu zrobionym z przeciętej na pół puszki od piwa (wypełnionej płytą pilśniową i twardą wełną mineralną). Choć trzeba przyznać, że takie strzelanie jest nudne, więc często zachowywaliśmy się jak strażnicy z "Straż, straż" Pratchetta, przez co większość śrutu jechała potem na Litwę jako dodatek do styropianu lub wełny Razem z kilkoma zrobionymi z pił tartacznych szurikenami i takimi tam "zabawkami"
Ech, fajnie jest powspominać stare, dobre czasy
Chal-Chenet - 7 Maj 2011, 18:11
Sprzątnąłem. Tak tu czysto, że nie poznaję pokoju.
charande - 7 Maj 2011, 18:21
Weszłam wczoraj do Stokrotki, dosłownie na chwilę, żeby rzucić okiem na regał z prasą. Na ramieniu miałam plecaczek, pusty (nigdy wcześniej nie robiono mi tam wstrętów z powodu plecaka czy torby). Tym razem po jakichś 3 sekundach podszedł do mnie ochroniarz, mówiąc "tu z plecakami nie wolno wchodzić". Przyjrzał mi się i dodał "...pani prosto ze szkoły"?
Kai - 7 Maj 2011, 22:18
Buty, których się bałam, bo śliczne, ale nieco zabudowane jak dla mnie, okazały się PRAWIE wygodne (znaczy tylko jeden pęcherz). Ogólnie chyba dużo mnie cieszy... za dużo do pisania.
Rafał - 8 Maj 2011, 00:00
Cieszy mnie rzadki widok dzieci w krótkich spodenkach i t-shirtach bawiących się śniegiem na podwórku. A najszczęśliwszy jest pies, bydle kudłate, wygrzane na słońcu, co trochę kąpiele śnieżne uprawiał
Kai - 8 Maj 2011, 11:34
Rzeczywiście rzadki widok. A nie pojawił się od razu psycholog ze szkoły? Ani nikt nie zgłosił, że dzieci marzną, biedne i zaniedbane? Duuuuży sukces.
W sumie nie wiem, jak my dorośliśmy i wyrośliśmy na ludzi bez psychologów szkolnych.
A dzisiaj mnie cieszy spokojny dzionek, obijanie się po kuchni z podczytywaniem Palmera i to, że Młody ma się lepiej.
mBiko - 8 Maj 2011, 11:56
Przybyła odsiecz, więc mogę dać trochę odpoczynku plecom.
mBiko - 8 Maj 2011, 21:11
Radość była odrobinę przedwczesna, bo Madelka stwierdziła, że trzeba wykorzystać poprawę pogody i wybraliśmy się do Zoo.
Godzilla - 8 Maj 2011, 21:17
Po raz pierwszy od roku kupuję książki. Fajną porcyjkę ćwiczeń z angielskiego. To przyjemne... tylko kiedy ja to sobie finansowo odbiję?!
joe_cool - 8 Maj 2011, 21:35
Zapisałam się na bezpłatną analizę 3D stopy http://www.asics.pl/runni...-swoje-foot-id/
Martva - 8 Maj 2011, 21:37
Towarzysko wróciłam do aerobicznej szóstki Weidera, koleżanka szukała grupy wsparcia na fejsie, to się zapisałam. Co mnie cieszy? że dziewczyny jęczą i narzekają po dwóch seriach, a ja machnęłam trzy (bo mam dzień spóźnienia) i było mi mało Ciekawe czy długo się będę tak cieszyć, nie startuję od zera jak kiedyś, ale nie wiem czy nie umrę z nudów w połowie programu. 8min abs jest jednak mniej nudne.
Godzilla - 9 Maj 2011, 11:24
Nareszcie sama w domu. Potwory w szkole / przedszkolu, juhu! Siedzę sobie, coś tam tłumaczę, a jak mi się znudzi, robię sobie ćwiczenia z "echoingu", tzn. powtarzam po lektorce na BBC, tak pod kątem egzaminu. Fajne zajęcie Egzamin za dwa tygodnie.
A kota ułożyła się koło mnie na biurku (na podkładce z rysunków Potwora Młodszego, w końcu kot na gołym biurku siedzieć nie będzie) i mruczy.
ketyow - 9 Maj 2011, 15:05
Po 3 tygodniach wyniki koła z elektroniki - do przodu. Uff.
Lowenna - 10 Maj 2011, 09:58
Bose stopy
Witchma - 10 Maj 2011, 09:59
Łosiek pięknie rozkwita. Wiosna normalnie...
Witchma - 10 Maj 2011, 15:01
Nie edytuję, bo to inna kategoria radości
Właśnie mi maturzystka, którą uczyłam napisała, że zdała maturę ustną (poziom rozszerzony) na 85%
Martva - 10 Maj 2011, 15:35
Lowenna, +1 włożyłam letnią kiecę i sandały (plus 'wojskową' kurtkę po siostrzeńcu, bo jednak się bałam że zmarznę )
|
|
|