Planeta małp - Co nas cieszy
Chal-Chenet - 21 Kwietnia 2011, 17:21
Agi - 21 Kwietnia 2011, 17:38
Mam urlop do 4 maja i chrześcijaństwo nie ma tu nic do rzeczy.
shenra - 21 Kwietnia 2011, 22:44
Roarrrr Roaaaar
Witchma - 22 Kwietnia 2011, 08:03
shenra, gratulacje!
Mnie cieszy Zawoja i to do szaleństwa.
Wczoraj przez sześć godzin sprawdzałam ostatnie opowiadanie i wieczorem byłam nieprzytomna. Ale jeszcze sobie poczytałam gdzieś tak do wpół do pierwszej. Usnęłam przed pierwszą. O 01:33 zadzwonił telefon - pomyłka. Ze dwie godziny później obudził mnie kot. Potem budziłam się jeszcze kilka razy, ale za każdym razem stwierdzałam, że mam prawo dzisiaj spać do południa. W końcu obudziłam się tak wyspana, że już bardziej nie można, pomyślałam, że dawno tak się nie leniłam. Patrzę na zegarek - 6:40 Ja się tu powinnam przeprowadzić.
Adon - 22 Kwietnia 2011, 08:46
Ja nie mam wolnego, tutaj to weekend jak każdy inny. Za to mam dziwne uczucie, bo udzielam pierwszego w życiu wywiadu.
Nie wiem czemu, ale nazwa "Good Friday" brzmi dla mnie ironicznie.
Ziemniak - 22 Kwietnia 2011, 08:55
Nowy aparat fotograficzny
Fidel-F2 - 22 Kwietnia 2011, 08:56
coś więcej?
Ziemniak - 22 Kwietnia 2011, 08:56
a330
Fidel-F2 - 22 Kwietnia 2011, 09:04
no to bardzo ładnie
Chal-Chenet - 22 Kwietnia 2011, 09:27
Dziś w pracy tylko do 13.
ketyow - 22 Kwietnia 2011, 09:28
Mnie cieszy wyobraźnia. Co prawda jeśli chodzi o zdjęcia, to jestem zupełnym amatorem, aparat mam od niedawna, a na kompakcie tryby ręczne mam ograniczone, tak że trzeba kombinować by uzyskać porządany efekt, ale czułem się co najmniej dziwnie, kiedy wczoraj klifem obok mnie szła para z aparatami o obiektywach długości jak od nadgarstka do łokcia i zdjęcia robili tak od niechcenia, czasem bez patrzenia w wizjer, podczas gdy ja skakałem, wspinałem się, kładłem, przekręcałem w nieludzkie pozy, byle tylko złapać jakieś ciekawe ujęcie. Musiało to wyglądać komicznie, kiedy ma się w rękach tani kompakcik. Choć bardziej komiczne jest wydanie majątku na aparat, kiedy się z jego możliwości nie korzysta.
Jedenastka - 22 Kwietnia 2011, 10:16
| ketyow napisał/a | | Co prawda jeśli chodzi o zdjęcia, to jestem zupełnym amatorem |
Ja też. I bardzo dobrze!
W ogrodzie robi się magnoliowo:
I tulipanowo:
shenra - 22 Kwietnia 2011, 10:34
Witchma, bo ichniejsze powietrze dobrze na głowę robi.
ketyow - 22 Kwietnia 2011, 11:04
Jedenastka, śliczne
Jedenastka - 22 Kwietnia 2011, 11:22
Dzięki
No to żeby jeszcze bardziej wiosennie na forum było:
szafirki
hiacynty
dalambert - 22 Kwietnia 2011, 11:23
Jedenastka, Takiej to dobrze ale i u nas amarylisy kwitną na potęgę i tyż jest w pokoju cudnie
Jedenastka - 22 Kwietnia 2011, 11:26
O tak, w pokoju też może być cudnie
merula - 22 Kwietnia 2011, 13:11
moje tulipany bardzo nieśmiało startują, a hiacynty dopiero w przyszłym roku w ogródku, na razie przekwitają na parapecie.
Ozzborn - 22 Kwietnia 2011, 15:15
Paczka od Fabryki a mówili, że pisanie na forum to strata czasu. Cieszy tym bardziej, że opinia była raczej krytyczna, a książka jest super
Jedenastka - 22 Kwietnia 2011, 15:58
| merula napisał/a | | hiacynty dopiero w przyszłym roku w ogródku, na razie przekwitają na parapecie. |
Może chciałabyś trochę moich? Mam różne kolory, jeszcze w doniczkach, jesienią mogłabyś posadzić.
merula - 22 Kwietnia 2011, 16:22
jak masz nadmiar na zbyciu, to przygarnę.
Jedenastka - 22 Kwietnia 2011, 16:26
Super Będę śledzić Twoje zamiary przybycia do Paradoksu
Agi - 22 Kwietnia 2011, 22:49
Ukręciłam własnoręcznie (w makutrze) sernik z półtora kilograma twarogu i 12 jajek. On teraz siedzi w piekarniku, a ja przy komputerze, mam nadzieję, że nie zasnę, bo marny jego los,
Driver rano będzie w domu.
Martva - 22 Kwietnia 2011, 23:05
Agi, cieszę się też
dalambert - 22 Kwietnia 2011, 23:34
| Agi napisał/a | Driver rano będzie w domu. |
i pozdrowienia dla sernika
Agi - 22 Kwietnia 2011, 23:51
"Misja sernik" zakończona sukcesem, potwór wyrósł, upiekł się i nie spalił, a co najważniejsze nie opadł. Jak jest sernik, można zaczynać święta.
Fidel-F2 - 22 Kwietnia 2011, 23:59
| Agi napisał/a | | Misja sernik zakończona sukcesem |
Dwie starsze panie w biedronce
- Pani, a po ile to? - wskazując na coś w torebce foliowej leżace na dnie wózka
- A po sześć pińdziesiąt, nie opłaca się piec
Agi - 23 Kwietnia 2011, 00:00
Mogłabym odpowiedzieć:
Po pierwsze, nie jestem starszą panią.
Po drugie, takiego sernika w żadnej bied ronce nie kupisz.
Ale powiem tylko:
Aś tam.
Adon - 23 Kwietnia 2011, 01:31
| Agi napisał/a | Driver rano będzie w domu. |
A widzisz? Cieszy mnie to.
Cieszy mnie też, że za tydzień "Zima..." trafi do księgarń.
merula - 23 Kwietnia 2011, 17:04
wszystko już przygotowane, mieszkanie posprzątane, wymoczyłam się w wannie, teraz mam obok kawę z pianką, tiramisu na talerzyku, reeeeelaks....
|
|
|