To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas cieszy

merula - 22 Marca 2011, 21:36

Agi, mam nadzieję, że nie będziesz musiała przeżywać takich atrakcji znów.
Godzilla - 22 Marca 2011, 21:38

Przyswajam sobie metodę haftu z parkowaniem nici. Niby plątanina się robi, ale o ile szybciej i łatwiej to wszystko wychodzi!
Agi - 23 Marca 2011, 06:19

merula, też mam taką nadzieję, uczucie, że wali się wszystko naraz, a ty stoisz w środku i masz ograniczone możliwości jest bardzo frustrujące. Dlatego tak bardzo mnie cieszy pomyślne (względnie) zakończenie.
shenra - 23 Marca 2011, 12:04

Agi, to dobrze. :D
Rafał - 23 Marca 2011, 13:54

Ale się zagotowałem. W poniedziałek miałem urlop, więc normalne jest, że dzisiaj jest wtorek. Zatem skoro wezwanie do sądu jako świadek mam na środę, czyli jutro, to dzisiaj mam inne sprawy na głowie.
Problem zrobił się, jak zacząłem notować w kalendarzu jakieś pierdółki i spostrzegłem, że dzisiaj wcale, ale to wcale nie jest wtorek. A sprawa odbyła się godzinę temu. Normalnie ciśnienie takie dostałem, że szok. Poleciałem do sądu, na całe szczęście trafiłem na ludzkiego sędziego, uprosiłem spotkanie i się wykręciłem sianem, uff, grzywny nie będzie, a byłem prawie na bank pewien, że 5 stówek jak nic spadnie na mnie. Ostatnio sądy pozytywnie mnie zaskakują, trzeba będzie zmienić opinię :wink:

Godzilla - 23 Marca 2011, 14:07

Rafał, uff :) A w sprawach sądowych sama nie wiem co jest najgorsze, czy przypadkiem nie czekanie na ciąg dalszy i co z tego wyniknie, i tak miesiącami?
ketyow - 23 Marca 2011, 15:33

Godzilla napisał/a
w sprawach sądowych sama nie wiem co jest najgorsze


Niesłuszny wyrok.

Godzilla - 23 Marca 2011, 15:36

To na pewno. Generalnie sala rozpraw to nie jest miejsce, które chciałabym oglądać od środka.
ketyow - 23 Marca 2011, 21:33

Mam świetnego kumpla, który pożyczył mi na czas nieokreślony kupę szmalu (jak na moje standardy), za którą stałem się szczęśliwym posiadaczem biletów na koncert Iron Maiden w Warszawie i Judas Priest w Pradze :mrgreen:
Ziemniak - 23 Marca 2011, 21:57

Nowy Firefox :D Pobrano go 7 milionów razy w ciągu 24 godzin. :bravo :bravo

http://glow.mozilla.org/

ketyow - 23 Marca 2011, 22:11

Był już wcześniej na linuksie i mimo wspomagania akceleracji karty graficznej (a może na linuksie nie działa?) chodził wolniej od opery (a na windzie akceleracji i tak nie potrzebuję), a poza tym to nadal brakuje mu wszystkich rzeczy, których brakowało mu w poprzedniej wersji by stał się równie przyjazny co opera. Z lisem się chyba nigdy nie dogadam.
Ziemniak - 23 Marca 2011, 22:15

ketyow, nie wiem czego ci brakuje w Firefoxie, ale dla mnie Opera była na tyle wkurzająca, ze nasze stosunki zakończyły się po kilku godzinach gwałtowną deinstalacją :P
ketyow - 23 Marca 2011, 22:18

Ziemniak, ja mam tak z Firefoxem. Absolutnie nie trawię tej przeglądarki, używam z musu od czasu do czasu.
merula - 23 Marca 2011, 22:18

bardzo miłe dwa ostatnie popołudnio-wieczory. :D
żeby jeszcze nie natrętna mucha brzęcząca coś o sobocie... :roll: :mrgreen:

i niespodziewany prezencik :D

i w nowych szpilkach da się przeżyć caaaały dzień :D

ketyow - 23 Marca 2011, 22:21

A mnie jeszcze cieszy, że z targów uczelnianych wyniosłem 1,5 kg krówek i 17 długopisów :mrgreen:
Chal-Chenet - 24 Marca 2011, 00:06

Ziemniak napisał/a
Nowy Firefox :D Pobrano go 7 milionów razy w ciągu 24 godzin.

Dołożyłem cegiełkę. :)

Jedenastka - 24 Marca 2011, 06:00

merula napisał/a
w nowych szpilkach da się przeżyć caaaały dzień :D

Czasem da się w takich w lesie pospacerować :D

Agi - 24 Marca 2011, 06:17

Albo po Giewoncie :mrgreen:
Jedenastka - 24 Marca 2011, 06:24

Zwłaszcza zimą może to być radosnym przeżyciem. Dobrze jest przed spacerem wypić piwo na Krupówkach :mrgreen:
merula - 24 Marca 2011, 06:49

kurcze, trochę mam daleko na Giewont i jakby mało czasu... ale kto wie, może kiedyś... :twisted:
Godzilla - 24 Marca 2011, 09:42

Nie przypominajcie nawet Giewontu, w sezonie fajnie się przez lornetkę z okolicznych wierszków patrzy, jakie kolejki na szczyt stoją. Jak za mięsem normalnie! Jak zeszłego lata byliśmy w Tatrach, tygodniowy rekord głupoty przypadł trzem chłopakom, których "niespodziewanie" poraził na Giewoncie piorun, przypadkiem nie śmiertelnie. Akurat tego dnia lało od jedenastej rano, a oni się tam znaleźli między drugą a trzecią. Biedni, zaskoczeni byli.
Dunadan - 24 Marca 2011, 09:56

Godzilla, nie trzeba od razu latać na Giewont ;) tatry nie są znowu takie małe a na Słowacji jest ich ze 4 razy tyle, jest cała masa dużo piękniejszych miejsc niż Giewont.

co do FireFoxa - chodzi sporo szybciej od v3.6 ;)

Godzilla - 24 Marca 2011, 09:58

Dunadan, ostatni raz wlazłam na Giewont jak miałam chyba 13 lat. Teraz patrzyliśmy z Kopy Kondrackiej.
shenra - 24 Marca 2011, 10:01

merula napisał/a
żeby jeszcze nie natrętna mucha brzęcząca coś o sobocie...
Pff. Znaczy w sobotę o 10 widzimy się na prelekcji Darka. :mrgreen:
Witchma - 24 Marca 2011, 15:50

Jakiś taki trollowy nastrój mam dzisiaj. Może to i kiepski powód do radości, ale lepszy taki niż żaden :D
merula - 24 Marca 2011, 19:50

shenra, oczywiście, będę z Wami duchem ;P:
Lynx - 24 Marca 2011, 21:40

8 butelek aroniówki :mrgreen:
ketyow - 24 Marca 2011, 22:06

:shock:

Nieźle :mrgreen:

Lynx - 24 Marca 2011, 22:15

ketyow, przyjedź, spróbujesz, ocenisz... :twisted:
merula - 25 Marca 2011, 09:24

Lynx, a może nawiedzisz Warszawę w następny weekend? :mrgreen:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group