Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 10:10
Dzejes, to wniosek jedynie taki ,że nie nadaje się na stanowisko do spraw transportu. Po 2 nie mieszkam w Warszawie i nie wiem czy miało by to sens istnienia czy nie. Po 3 owszem można cytować ale czasem jego słowa to czysty sarkazm i cytowanie ich i wmawianie ,że chodziło mu o to czy o tamto jest śmieszne .
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 10:12
dalambert, takie podejście prowadzi jedynie do tego ,że zawsze będą te same partie na które wszyscy będą głosować. Podali w tv ,że szanse an wygranie ma PO i PiS i ludzie głosują już tylko na te dwie partie. W takim razie to bezsens, po co głosować jeżeli ludzie sugerują się sondażami i głosują tak jak im pani w ładnych rajstopkach powiedziała.
dalambert - 23 Kwietnia 2010, 10:17
quejinho, to nie jest sugerowanie się sondażami- zaczyna się rzeczywisty spór,
a reszta startować: ...musi , inczaczej się udusi
Jak nieboszczka Unia Wolności i jej kolejne mutacje.
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 10:20
Ja nie mówiłem tu o Tobie drogi Dalambercie, że sugerujesz się sondażami. Ale większa część społeczeństwa tak, wnioskuję to obserwując osoby z kŧórymi mam styczność.
Ambioryks - 23 Kwietnia 2010, 12:32
| quejinho napisał/a | | Czy ktoś myślał o oddaniu głosu na JKM ? |
A dlaczego akurat na niego, a nie kogoś innego z UPR, jak Wojciech Popiela, Bolesław Witczak czy Magdalena Kocik (obecna prezes UPR)? Oni, choć dużo mniej znani niż JKM, nie kompromitują tak tej partii. Są bardziej współcześni, mniej kontrowersyjni.
Np. ja w każdych kolejnych wyborach (parlamentarnych) głosuję na Romana Puchowskiego. Mało znany, ale niekontrowersyjny.
| quejinho napisał/a | | Jak do tej pory nic szalonego dla mnie ta osoba nie powiedziała. |
Może nie tyle szalonego, ile tak niepopularnego i niedzisiejszego, że sprawia to wrażenie, jakby tylko szaleniec mógł coś takiego powiedzieć. Np. to, że szkoły nie powinny być koedukacyjne, że kobiety trzeba odsyłać do garów, że socjaliści zawiązali spisek, by kobiety nabrały cech męskich, a mężczyźni żeńskich. Że trzeba przywrócić monarchię, bo demokracja jest be (co nie przeszkadza JKM-owi wychwalać Szwajcarii - państwa jak najbardziej demokratycznego, wręcz najbardziej demokratycznego na świecie, bo z największym udziałem demokracji bezpośredniej - jako wzoru, bo Szwajcaria nie przystąpiła do UE i nie zakazała obywatelom posiadania broni). Albo stwierdzenie, jakoby można było zarazić się niepełnosprawnością. Albo twierdzenie, że w IX wieku na Grenlandii rosły cytryny (sic!) - to już raczej jest szalona teza. Albo deklarowanie sympatii dla państwa Izrael z jednoczesnym przyznawaniem, że ustrój Izraela to wypisz-wymaluj narodowy socjalizm, z tą różnicą, że w Niemczech panowało chrześcijaństwo, a w Izraelu mozaizm.
Problem w tym, że JKM potrafi w jednym zdaniu zawrzeć stwierdzenie bardzo mądre, wręcz odkrywcze, i stwierdzenie jaskrawo absurdalne. To go skreśla jako dyskutanta czy publicystę, jakkolwiek błyskotliwego.
NURS - 23 Kwietnia 2010, 12:34
Ambioryk, szacun. O to własnie chodzi!
robert70r. - 23 Kwietnia 2010, 15:50
Przyłączam się do ww postu.
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 19:48
Dalambert, to już nie czkawka. Ja zgagi dostałem. To kolejne pytanie na kogo Dalambercie, patrzysz dobrym okiem z osób które "może" będą startować.
dalambert - 23 Kwietnia 2010, 19:50
quejinho, moje preferencje polityczne są tu tak dobrze znane, ze nawet nie chce mi się ich powtarzać
dzejes - 23 Kwietnia 2010, 19:52
Na dalsza część dyskusji o roli kobiet i mężczyzn zapraszam do nowego tematu.
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 19:52
Dalambert, nie chodzi mi o jedną osobę na którą oddasz głos. A bardziej o postacie na które mógłbyś oddać głos ponieważ uważasz że sprawdzą się na tym "stołku".
dalambert - 23 Kwietnia 2010, 20:19
| quejinho napisał/a | | A bardziej o postacie na które mógłbyś oddać głos ponieważ uważasz że sprawdzą się na tym stołku. |
Władysław Jagiełło, Adam Czartoryski, Urkhe Nachalik, Tom Bombadil, Globulka Kąkulczyniańska i jeszcze parę...
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 20:24
Tom Bombadil czemu nie Gimli ? Broda jakoś do mnie jego przemawia.
Anonymous - 23 Kwietnia 2010, 20:28
Ja już supportuję (koszulką) swojego kandydata: Cthulhu Przebija wszystkie fikcyjne postacie w historii.
Ambioryks - 23 Kwietnia 2010, 20:35
quejinho, nie mam nic przeciwko monarchistom jako takim (choć sam monarchistą nie jestem), ale z JKM-em jest ten problem, że on używa do obrony monarchizmu argumentów opartych na błędnych założeniach - a warto zauważyć, że bronienie jakiejś sprawy za pomocą niewłaściwych argumentów tylko szkodzi tej sprawie.
W jednym ze swoich felietonów, umieszczonych w zbiorze "Nerwy puściły czyli kupa wariatów" JKM pisze, że monarcha głupi zdarza się rzadko, bo rada koronna nie pozwala monarsze ożenić się z byle idiotką. Jest to banialuk wielostopniowy - zakłada, że monarchia musi być dziedziczna, pomijając w ogóle monarchię elekcyjną (inaczej by nie podawał argumentu o następstwie tronu i cechach dziedzicznych - bo taki argument też podał), że każdy brany pod uwagę monarcha utrzymuje instytucję rady koronnej, i że robiąc to, nie obsadza jej ludźmi całkowicie sobie oddanymi, którzy mu tylko doradzają i nie mogą mu niczego zabronić, oraz że w małżeństwach dynastycznych królowie nie tylko muszą konsultować się z radą koronną przed zawarciem małżeństwa, ale że kierują się przy wyborze małżonki inteligencją kandydatki - pomijając to, że kontrakty małżeńskie często zawierano w momencie, gdy przyszła para małżeńska jest jeszcze w wieku dziecięcym (vide Jadwiga Andegaweńska, zaręczona w wieku 4 lat z Wilhelmem Habsburgiem, i jej późniejsze małżeństwo z Jagiełłą, gdy miała 12 lat), czyli że siłą rzeczy nie można było jeszcze sprawdzić jej inteligencji.
Monarchie były w historii różne, a jej polską, sejmującą odmianę, należy raczej zaliczyć nie tyle do monarchii "pełnej", tylko do ustroju mieszanego (zresztą, już Arystoteles twierdził, że najlepszym ustrojem jest mieszany, składający się z monarchii, arystokracji (władzy najlepszych) i politei, oraz że każdy z tych ustrojów może się zwyrodnić - monarchia w tyranię, arystokracja w oligarchię, a politeja w demokrację). Jaką monarchię chce widzieć JKM jako najlepszą, tego nie wiem, ale podejrzewam, że nie absolutną, tylko raczej sejmującą.
Czyli te założenia bynajmniej nie wynikają z doświadczenia ani z wiedzy historycznej. A przynajmniej nie do końca.
Dalej JKM uspokaja, że jak już trafi się głupiec na tronie, to i tak od najmłodszych lat wbija mu się do głowy kilka prostych reguł panowania (uczciwych nagradzań, nieuczciwych karać, w razie wątpliwości zwoływać radę koronną), i że największego idiotę daje się w ten sposób wytresować, a w ostateczności można go otruć lub pozbawić władzy. Jednak w praktyce bywało tak, że monarchami zostawali też ci, którzy nie byli do tego w żaden sposób przygotowani - np. Mikołaj był trzecim synem cara Pawła i nie był przewidywany na następcę, więc szkolono go na dowódcę wojskowego, a nie uczono go, jak rządzić - a jednak w 1825 r. został carem. Nikt nie mógł przewidzieć, że Aleksander nie będzie miał potomka ani że Konstanty zrzeknie się tronu z powodu małżeństwa z Joanną Grudzińską. A jednak stało się - i Mikołaj rządził Rosją przez 30 lat twardą ręką, co boleśnie odczuli nie tylko demokraci i liberałowie, ale też polscy patrioci, zwłaszcza na Ziemiach Zabranych.
JKM napisał też, że paradoksem jest, że polscy demokraci obchodzą rocznice konstytucji 3 maja, której główny zapis demokrację w Polsce zlikwidował, a przywrócił monarchię dziedziczną. Tymczasem ta konstytucja zlikwidowała nie demokrację, tylko oligarchię magnacką. Oligarchia nijak się ma do demokracji, bo jest formą (zwyrodniałą) arystokracji, czyli władzy najlepszych niewielu, którzy właśnie wbrew założeniom nie są już najlepsi. Czyli manipuluje pojęciami tak, żeby było mu wygodnie podpasować do swoich tez i sloganów.
Poza tym JKM zakłada, że każdy król musi być zwolennikiem wolnego rynku. Też nie wiem, na czym to opiera, bo cła i protekcjonizm istniały już w czasach monarchii właśnie. O zakazie handlu dla szlachty (handel był zarezerwowany dla mieszczan, co zmieniła dopiero uchwała Sejmu Czteroletniego) nie wspominając.
Do tego dochodzi popieranie przez JKM-a reżimu Łukaszenki jako rzekomego gwaranta niepodległości tego państwa, twierdząc, że gdyby Białoruś była demokratyczna, to jej mieszkańcy opowiedzieliby się za przyłączeniem Białorusi do Rosji jako guberni, i że jeżeli w interesie Polski jest utrzymywanie Białorusi jako niepodległego państwa, to w interesie jest też podtrzymywanie reżimu Łukaszenki. Jakby zapominając, że w latach 1991-1994 Białoruś była państwem w pełni demokratycznym, a jakoś wtedy nie została demokratycznie przyłączona do Rosji. Na to już JKM nie ma odpowiedzi.
I chwalenie przez JKM-a ustawy Wilczka z grudnia 1988 jako rzekomo najbardziej wolnorynkową w polskiej historii, przeciwstawianej "socjalizmowi" Balcerowicza. JKM zdaje się pomijać fakt, że ustawa Wilczka o działalności gospodarczej była tak przygotowana, żeby w chwili jej wejścia w życie korzystać z niej mogli przede wszystkim funkcjonariusze partyjni i związani z nimi przedsiębiorcy.
W ogóle JKM wychwala Jaruzelskiego jako najlepszego polskiego prezydenta, który jako jedyny ustąpił dobrowolnie, pod naciskiem opinii publicznej (czyli JKM to może jednak demokrata, kto go tam wie).
Właśnie takimi tekstami JKM zraża do siebie nawet potencjalnych zwolenników.
quejinho - 23 Kwietnia 2010, 20:40
Ambioryks, ooooooo bardzo miło się czytało. Nie mam nic do dodania, duży plus.
Easy - 26 Kwietnia 2010, 22:21
O kurna, Bartłomiej Kurzeja, artysta polski. kandydatem na prezydenta!
Kto nie kojarzy tego pana niech sobie na jutubie obejrzy klipy telewizji narodowej (tak to się chyba nazywa).
NURS - 26 Kwietnia 2010, 22:32
Narodowiec i popiersie Starowieyskiego rzeźbi?
Easy - 26 Kwietnia 2010, 22:45
Pan Bartłomiej specjalizuje się przede wszystkim w rzeźbieniu popiersia Lenina.
NURS - 26 Kwietnia 2010, 23:38
Ale ten głowa, to nie Lenin!
mad - 26 Kwietnia 2010, 23:45
Na razie może być kandydatem na kandydata. Zarejestrować komitet to pikuś. Sto tysięcy podpisów - to dopiero zadanie. Śmiem twierdzić, że niewykonalne dla większości nawiedzeńców.
Dabliu - 27 Kwietnia 2010, 00:19
Tylu kandydatów... Geralt Rivijczyk, Miki Mauserowicz, Bolesław Nieśmiały, Dżordż Majkel, Krokodyl Dundee, Levi Prawicz, Lech Musiał i jego kuzyn Lech Niechciał, Czart Czartoryski, Sobiepan Koniecpolski, Karol Manson, prof. Niedziela, Waleria Skonana, Podczapnik Gorejew, Arystoteles Krata, Benedykt Dziesiątka, Ijon Tichy, Lew Ryczałtowicz i Cthulhu Wielki... na kogo oddać swój głos? Chyba zagłosuję na tego ostatniego; po co wybierać mniejsze zło?
hijo - 27 Kwietnia 2010, 08:03
no i proszę jak media ładnie wykreowały poparcie dla PiSu http://www.tvn24.pl/-1,16...,wiadomosc.html
| Cytat | Poza tym tragedia wykreowała nowy obraz liderów PiS. Pozwoliła na nich spojrzeć jak na ludzi, nie tylko przez pryzmat programów bądź stereotypów - mówi dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.
| Jak dla mnie to media po tragedii wykreowały nowy obraz liderów PiSu a nie sama tragedia.
Easy - 27 Kwietnia 2010, 08:12
| NURS napisał/a | Ale ten głowa, to nie Lenin! |
Ale czy ja to twierdzę, że to Lenin?
Ja tylko twierdzę, że pan Kurzeja zazwyczaj rzeźbi Lenina (i Dmowskiego).
dalambert - 27 Kwietnia 2010, 10:36
Widzzział kto , jak się pięknie i z oddaniem uprawia politykę w Ukrainskiej Radzie Najwyższej ? / ichni sejm/ - Kudy nam do takich osiągów
Rafał - 27 Kwietnia 2010, 10:37
Miałem pisać, daleko nam jeszcze do zrozumienia niuansów demokracji
Ambioryks - 27 Kwietnia 2010, 10:54
| hijo napisał/a | | to media po tragedii wykreowały nowy obraz liderów PiSu a nie sama tragedia. |
Cóż - media: czwartą władzą. A właściwie pierwszą.
Chyba nigdy nie zrozumiem psychiki ani sposobu myślenia dziennikarzy, reporterów i komentatorów telewizyjnych. Najpierw ośmieszali Kaczyńskich na wszelkie możliwe sposoby, a od 10 kwietnia 2010 kreują ich na mężów stanu, bohaterów i męczenników. Z jednej skrajności w drugą.
W tym wypadku prawda akurat leży po środku: Lech Kaczyński był bardzo miernym dyplomatą, nieznającym języków obcych, fatalnie dobierający sobie współpracowników (Fotyga itp.), nieporadnym, niezręcznym, nieobytym i nietaktownym (choć w tym ostatnim zdecydowanie przewyższa go brat), ale faktem jest, że odznaczył wielu zasłużonych ludzi, w tym działaczy opozycji antykomunistycznej, często zapomnianych, i tych, którzy ratowali Żydów w czasie wojny, oraz odebrał odznaczenie i wysoką emeryturę stalinowskiej prokurator Helenie Wolińskiej i odmówił ułaskawienia ubeckiego kata Aleksandra Omiljanowicza, który później zmarł w więzieniu w Barczewie (w przeciwieństwie do innego kata, Adama Humera, który zmarł podczas przerwy w odbywaniu kary, za prezydentury Kwaśniewskiego). Czyli śp. Kaczyński był bardzo niejednoznaczną postacią.
dzejes - 27 Kwietnia 2010, 11:13
Ależ niemożebnie mnie irytuje takie bezmyślne powtarzanie wyświechtanych frazesów.
Wczoraj w prime time TVP1 przez dwie godziny (20-22) puszczała Pospieszalskiego - początek kampanii prezydenckiej Kaczyńskiego. Rzeczpospolita drukuje wierszowane pochwały na rzecz kandydata. ŚP Dziennik drukował ociekające wazeliną reportaże w stylu wczesnego Gierka. Publiczne radio od dawna pozostaje w dyspozycji sił "patriotycznych". A co ciągle i bezustannie słyszę? Media są przeciw PiSowi. Bueee
Matrim - 27 Kwietnia 2010, 12:19
| dzejes napisał/a | | Publiczne radio od dawna pozostaje w dyspozycji sił patriotycznych |
Z nieszczęśliwą Trójką włącznie
A co do reszty - ktoś ( ) powiedział, że powtarzane po wielokroć kłamstwo w końcu staje się prawdą. Ludzie świadomi to zauważą, ale przeciętni przyjmą do wiadomości.
Easy - 27 Kwietnia 2010, 21:49
Nasze służby odstrzeliły szyfranta Zielonke.
Trochę im to zajęło.
|
|
|