To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Słoneczna loteria - Quiz edukacyjny (a nie zawody w googlaniu na czas)

feralny por. - 15 Lipca 2009, 10:38

Biorąc pod uwagę, że rok 1850 jest wzięty z sufitu, merytoryczna odpowiedź na tak postawiane pytanie jest trudna. Jeżeli mamy do czynienia z bronią zabytkową, to trzeba odnaleźć bicia i na ich podstawie próbować ustalić rok produkcji. Pomocne mogą okazać się również drobne szczegóły konstrukcyjne (czasami w jakimś konkretnym roku zmieniał się np. kształt kabłąka, albo kurka). Jeżeli broń jest wzoru produkowanego przed 1850, a z bić i szczegółów konstrukcyjnych nic nie wynika to można przyjąć, że była wyprodukowana przed 1850. Tu wyraźnie widać absurdalność zastosowanego kryterium. Oczywiście każdy posiadacz takiej broni musi liczyć się z represjami ze strony policji, nawet jeżeli prawa nie złamał. Policja będzie robiła wszystko by taką broń właścicielowi odebrać, a na pozytywną opinię biegłych nie ma co liczyć.
Łatwiej jest ze strzelającymi replikami broni dawnej. Po prostu, w polskich sklepach nie da się kupić, bez promesy, broni która nie spełnia warunków art. 11 U o BiA.
Nabywanie amunicji do broni niewymagającej pozwolenia, to osobny temat i koleje przykłady na to z jaką determinacją policja walczy ze zjawiskiem legalnego posiadania broni i w jak głębokiej pogardzie ma obywateli i ich prawa.

Rafał - 15 Lipca 2009, 10:44

A czy można zrobić generalne założenie, że jeżeli broń jest na amunicję (rozumuję potocznie nabój = łuska + kula) to na bank jej produkcja jest po 1850?
feralny por. - 15 Lipca 2009, 10:56

No właśnie nie można, a przynajmniej nie za bardzo.
Amunicja Lefaucheux'a, to patent z roku 1836, a tam jest mosiężna łuska, kula (albo śrut), broń jest ładowana od tyłu, a jedyną istotną różnicą jest umieszczenia iglicy w łusce.
Amunicja bocznego zapłonu Flobert'a to rok 1845.
Z resztą, iglicówka Dreyse'go z 1841r to już nabój scalony (co prawda łuska spalająca się, wykonana z muślinu, a spłonka umieszczona w dnie pocisku, ale jednak)

Jeżeli masz do czynienia z amunicją centralnego zapłonu, to broń jest młodsza niż 1850.

Rafał - 15 Lipca 2009, 11:27

Dzięki za ciekawe tropy. Znalazłem coś takiego: http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=2554 w/g tych ludków "floberty" i ich repliki nie wymagają pozwolenia.
feralny por. - 15 Lipca 2009, 11:40

Tyko, że policja ma ich zdanie (tak jak i całą ustawę) wiesz gdzie. Nielegalne posiadanie broni palnej jest zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności włącznie, a bronią jest wszystko co policja uzna za broń, niezależnie do tego co jest zapisane w ustawie.
ilcattivo13 - 15 Lipca 2009, 14:28

feralny por. - punkt 2. się zgadza - wyszkolony strzelec wywalał cały "magazynek" (15 naboi) w niecałe 12 sekund. Stwierdzono, że zaopatrzenie wojska w proporcjonalną do szybkostrzelności ilość amunicji jest awykonalne. Co prawda, kilka lat później (1870) Francmany używali tego typu broni w wojnie z Prusakami, także Turcy na wojnę z Moskalami zakupili 50 tyś szt. karabinków (Winchester M1866), ale oni mieli mniejsze odległości do pokonania i bardziej cywilizowany teren.

Natomiast gwoli samego magazynka karabinu Henry'ego, to miał jedną bardzo "przyjemną" wadę. Jak się mocno stuknęło kolbą o ziemię, to przy pełnym magazynku w 90% przypadków następowało odpalenie jednego lub więcej naboi. Ale tego akurat wojskowi Unii i Konfederatów nie brali pod uwagę :wink: A problem konstrukcji magazynka rozwiązano dopiero w Winchesterze M1866.

Czekam na drugą część odpowiedzi, jak jej nie dostanę do 19:00, to zagadka trafi w ręce feralnego por-a.

feralny por. - 15 Lipca 2009, 14:59

Czyżby chodziło Ci o osobistą awersję gen Ripley'a, szefa Federalnej Służby Uzbrojenia, do karabinu Henry'ego?
ilcattivo13 - 15 Lipca 2009, 15:03

to nie je to :D

EDIT: ta wada karabinków Henry'ego była bardziej widoczna w tamtych czasach, teraz to raczej byłaby zaleta

feralny por. - 15 Lipca 2009, 16:25

No to nie wiem.
ilcattivo13 - 15 Lipca 2009, 18:08

Pal licho, nie będę przedłużał. Drugim powodem, był zbyt mały rozmiar pocisku wystrzeliwywanego z karabinu Henry'ego. Pociski te miały masę około 200 granów (13 gram), a "kulki" z karabinów używanych wówczas po obu stronach konfliktu ważyły od 350 do 500 granów (22,5 - 32,5 gram). Wojskowi Unii i Konfederatów obawiali się, że pocisk wystrzelony z karabinu Henry'ego będzie miał zbyt mała moc obalającą i zbyt krótki zasięg.

feralny - w Twoje ręce :D

feralny por. - 15 Lipca 2009, 18:49

Ok
Zdarzyło się kiedyś, ze wprowadzenie do uzbrojenia nowego karabinu i amunicji, doprowadziło do buntu w armii.
W jakiej armii?
Co to był za karabin i co rozwścieczyło żołnierzy?

dalambert - 15 Lipca 2009, 19:25

feralny por., Indie - prowokacja antybrytyjska. Na terenach muzułmańskich szeptanką puszczono, ze nowe nabije sa dla zabezpieczania przed wilgocią nasączane szmalcem wieprzowym którego prawy muslim nie może brać do pyska.
a na terenach hinduistycznych, ze łojem wołowym co to prawowiermego hinduiste i skrętu kiszek doprowadzało
efekt Powstanie sipajów czyli wojsk Kompanii Wschodnio Indyskiej z mieszkańców Indii złozonych / bodajże 1857/
Efekt likwidacja Kompanii i przejęcie władzy nad Indiami bezpośrednio przez królową, Jako Cesazową Indii/
Jak sie ta strzelawka nazywała nie mam pojęcia.

feralny por. - 15 Lipca 2009, 19:32

A pamiętasz co to za karabin był?
Kruk Siwy - 15 Lipca 2009, 20:56

dalambert napisał/a
Jak sie ta strzelawka nazywała nie mam pojęcia.
feralny por., nie mam pojecia wiem ,że odprzodowo ładowany, bo inczej draki o tłuszczy izolujacy nie można by rozkręcić.
Uwaga to gada SMOK trójgłowy czyli:
z Kruka dalambert,

feralny por. - 16 Lipca 2009, 07:32

OK nie ma sensu przedłużać, tym bardziej, ze brak innych chętnych. dalambert, zadawaj.

Karabin, to Enfield pattern 1853 - szczytowe osiągnięcie w rozwoju broni odprzodowej (lufa bruzdowana, zapłon kapiszonowy, amunicja z pociskiem typu Minie)

dalambert - 16 Lipca 2009, 08:36

OK w typach karabinów to ja mocny nie jestem, ale żeby utrzymac się jednak w temacie to feralny por., poddałeś znakomite pytanko do zadania:
Co to była wymieniona przez Feralnego AMUNICJA TYPU MINIE ?

mawete - 16 Lipca 2009, 16:48

O ile pamiętam jakiś rodzaj amunicji ekspansywnej, ale dokładnie nie pamiętam.
dalambert - 16 Lipca 2009, 20:05

mawete, obawiam się, że nie. Znakomicie zwiększała celność i donośność strzału z broni gwintowanej odprzodowej.
Jaki to był "myk" który to powodował ?

nureczka - 16 Lipca 2009, 21:13

Niby wiem, ale to się chyba nie liczy, bo wyguglałam po tym, jak napisał o nie feralny por. Ale to było zanim dalambert się zapytał.
Liczy sie, czy nie?

dalambert - 16 Lipca 2009, 21:14

nureczka, liczy opowiedz i lecimy z tym koksem :)
nureczka - 16 Lipca 2009, 21:22

Z tego co ogarniam kobiecym umysłem, myk polegal na tym, że można je było bardzo szybko ładwać, co przy broni odprzodowej (tak się to nazywa?) nie jest trywialne.

PS. Urzekła mnie nazwa MINIE.

Edit: szybko się ładowała, bo miała małą średnicę.

OFFTOP
Małe jest piękne!

dalambert - 16 Lipca 2009, 21:45

Ok, mniej więcej ! Rzecz polegała na tym, ze była to amunicja do karabinów gwintowanych. Przepchnęcie zwykłej okrągłej kuli przez gwinty wymagało pewnego czasu. Zaś Minie / od nazwiska tego co to wymyślił/ miało minimalnie mniejszą średnicę od kalibru broni, ale było wklęsłe od strony ładunku prochowego.
W momencie strzału następowało rozszerzenie pocisku i wklęsłe brzegi / cienkie zresztą/ wpasowywały go w gwint lufy. Stad i znakomita celność i skuteczna donośność dwa razy wieksza niż w karabinach gładko lufowych.
Ruskie przekonały się o tym boleśnie w trakcie wojny Krymskiej. Ich karabiny biły celnie na 100 metrów i mniej, a angoli na 200 m.
Zadawaj Słonko co by nam quiz nie więdnął :D

nureczka - 16 Lipca 2009, 22:01

Co to jest biernik postulatywny?
Agi - 16 Lipca 2009, 22:03

Kogo, o co :mrgreen:
dalambert - 17 Lipca 2009, 09:59

nureczka napisał/a
Co to jest biernik postulatywny?

nureczka, toż to jest Forum Literackie!!! Zadawanie takich okropnie niedyskretnych pytań może nam całe rzesze tfórcuf doprowadzic do palpitacji, albo i nagłego zejścia :mrgreen:
Okrutna jesteś niesłychanie :twisted:

nureczka - 17 Lipca 2009, 09:59

Jako że cisza zapanowała daję podpowiedź: nie chodzi bynajmniej o gramatykę, ale o zagadnienia ideologiczne poprzedniego ustroju.
feralny por. - 17 Lipca 2009, 10:05

Czy to przypadkiem nie chodzi o takiego kolesia, co nic nie robi, a dużo gada? W mojej firmie mówiło się na takich krokodyl - łapki do roboty króciutkie, a morda wielka.
dalambert - 17 Lipca 2009, 10:12

nureczka, tutejsz łyteraty tego nie chwycą, jak się powołałem w innym watku na Orwlla to skonczył sie na żarcikach.
nureczka - 17 Lipca 2009, 10:25

feralny por. napisał/a
Czy to przypadkiem nie chodzi o takiego kolesia, co nic nie robi, a dużo gada? W mojej firmie mówiło się na takich krokodyl - łapki do roboty króciutkie, a morda wielka.


Nie o to, ale powiedzonko o krokodylu - pychotka!

nureczka - 17 Lipca 2009, 10:28

dalambert napisał/a
nureczka, tutejsz łyteraty tego nie chwycą, jak się powołałem w innym watku na Orwlla to skonczył sie na żarcikach.


dalambert to dawaj odpowiedź i wracaj do militariów



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group