To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

merula - 10 Maj 2012, 21:01

właśnie się gotuje.
Agi - 10 Maj 2012, 21:25

Na kolację zrobiłam sobie sałatkę: ser typu feta, rzodkiewka, grillowana cukinia, koperek i szczypiorek. Bardzo smaczna.
corpse bride - 11 Maj 2012, 14:52

smaczna to by była bez koperku :P

ja wczoraj też robiłam z fetą i rzodkiewką, a oprócz tego liście szpinaku i sałaty i dressing z musztardą, octem balsamicznym (mniam!) itd.

a z tą zupą z botwinki to świetny pomysł - zastanawiałam się właśnie, co zrobic z bulionem :)

Kai - 11 Maj 2012, 15:44

A ja dzisiaj miałam na obiad sałatkę ze szpinakiem, sałatą, pomidorem, ogórkiem małosolnym, mozzarellą i garstką tortellini ze szpinakiem. Dressing klasyczny, tylko sporo czosnku i pieprzu.

Jak się już rozpędziłam na chłodnik z botwinki to ma być ochłodzenie. Bu.

Lis Rudy - 11 Maj 2012, 16:50

mój dzisiejszy całodzienny posiłek-3/4 kajzerki z wędliną+3 małe kefiry Robico+absurdalna ilość płynów+nic :wink:
Teraz piszę nawadniając się zimnym coolerem cytrynowym.

e: z gorąca nazwa jedzenia mi się pomerdała

Agi - 11 Maj 2012, 18:09

Pół pstrąga z piekarnika (więcej nie dałam rady zjeść), pieczony ziemniak i szpinak z czosnkiem.
corpse bride napisał/a
smaczna to by była bez koperku :P

Uwielbiam koperek, ten z ogródka smakuje znacznie lepiej niż "pędzony" ze straganu.

Kai - 11 Maj 2012, 19:21

Właśnie gotuję botwinkę na chłodnik. Szpinak czeka w kolejce.
Chodzą za mną szparagi...

Lisie Rudy, moja dieta lepsza, pomidor i dwa ogórki małosolne plus cebulka z jogurtem 0% i masą pieprzu. Uszami wychodzi... mrau.

Agi - 11 Maj 2012, 19:27

Kai napisał/a
Chodzą za mną szparagi...

Mnie dogoniły dziś na targu.

Kai - 11 Maj 2012, 19:30

Zamówiłam na jutro. Ugotuję i podam z masłem czosnkowo-pietruszkowym. Potem powymyślam co innego.
Kruk Siwy - 11 Maj 2012, 19:47

Dziś zielone. Te bardziej lubimy.
Lynx - 11 Maj 2012, 20:41

Też miałam pstrąga. Zapiekany pod warzywkami. Mniam.
Lis Rudy - 12 Maj 2012, 13:07

u mnie ostra gastrofaza na nowalijki-będzie szczwiowa ze świeżego szczawiu i na zmianę smaku botwinka. To najutro
A dziś młodziutkie ziemnaki, sałata ze śmietaną i schabowiec.
Pycha !

ihan - 12 Maj 2012, 13:44

W knajpie jadłam szparagi z grilla z sałatą, rukolą, orzeszkami piniowymi i posypane parmezanem. Niezłe.
Kai - 13 Maj 2012, 10:54

prawie jak z pesto :)

Przekonałam się, nie po raz pierwszy zresztą, że u mnie w domu nowości się nie przyjmują. No, może z wyjątkiem cambozoli i marlina, które przyjęły się wyjątkowo dobrze.

Do szparagów wezmę sobie szpinak z pleśniakiem. Dość dietetyczne i pyszne.

Lynx - 13 Maj 2012, 11:22

Zakąskowo. Jakie kolorowe cuda można zrobić na twarogowym podkładzie :)
Kai - 13 Maj 2012, 12:16

No nie? Na studiach kroiliśmy bochenek chleba wzdłuż i smarowaliśmy takie dłuuuugie kromy paskami twarożku z papryką, jajkiem, szpinakiem, chilli, musztardą itp. a potem się to kroiło a wąskie paski i dodawało plasterek szynki, kiełbasy, ogórka... fajne to było i robiło się naprawdę seryjnie.
corpse bride - 16 Maj 2012, 14:28

Pytanie za 100 punktów, co zrobić, żeby zupa zabielana śmietaną (używam gęstej 18% lub 12% Krasnystaw lub Zott z kubeczka) się nie owarzyła? Czy to w ogóle możliwe? Słyszałam z rożnych źródeł, że trzeba najpierw śmietanę wymieszać z łyżką zupy i to robie i ta mieszanka jest gładka,a le kiedy wlewam ją do zupy to od razu pojawiają się w niej te znienawidzone parchy :/ Ostatnio tak mi się stało z zupą z botwiny, jedną z niewielu, które w ogóle próbuję zabielać, bo bez zabielania to chyba by było bez sensu.
Kai - 16 Maj 2012, 14:47

Mnie się nie warzy, jeśli dodaję kleks śmietany już na talerzu ;) . Jeśli chcę koniecznie zagotować, z reguły doprowadzam śmietanę do dość wysokiej temperatury, dodając kolejne łyżki (jedna IMHO nie wystarczy) i najczęściej jest ok, chyba, że śmietana "ma już swój wiek", to wtedy nic nie pomaga.
dzejes - 16 Maj 2012, 15:33

Śmietanę do szklanki/kubka. Solę mocno i bardzo. Powoli dodaję zupę mieszając. Gdy szklanka będzie już pełna - całość dolewam do zupy.
Agi - 16 Maj 2012, 16:53

Roztrzepuję śmietanę w kubku i powoli dolewam gorącą zupę, garnek z zupą zdejmuję z palnika, wlewam zawartość kubka cały czas mieszając zupę w garnku. Ponownie nie gotuję.

Edyta: Dziś obiad częściowo z gotowca. Kupiłam ulubione śledzie w oleju z cebulą i papryką, ugotowałam ziemniaki i zjadłam razem, z dużym zadowoleniem przy małym nakładzie pracy.

Kai - 17 Maj 2012, 10:41

Zrobiłam kluski kładzione z prawie kilograma mąki. Myślałam, że starczy na dwa obiady i jeszcze zamrożę. A gdzie tam... :mrgreen:

A na obiad do wyboru sos spaghetti do tych klusek, jak kto lubi, albo gulasz z karkówki (żadne mięso w większych kawałkach nie przechodzi). Do tego surówka z ogórków i sałaty.

A jutro próbuję groszek w stylu francuskim Jamiego Olivera i może jego zapiekankę z kurczakiem.

corpse bride - 18 Maj 2012, 16:47

Dzięki za porady. Wnioskuję, że grunt to zminimalizować różnicę temperatur. Może następnym razem się uda.
Kai - 18 Maj 2012, 21:00

Fasolka po bretońsku sobie bulka...
W kolejce ogórkowa i moje chińskie drugie śniadania :D

Anonymous - 19 Maj 2012, 11:04

Ciacho imbirowe z rabarbarem i kruszonką. Uzależniający smak.
Kai - 19 Maj 2012, 12:53

Komedia pomyłek.
Miał być wywar pod ogórkową, wyszedł przecudny rosół. Mam zakaz robienia z nim czegokolwiek, poza dogotowaniem makaronu.

fealoce - 22 Maj 2012, 15:11

Zupa krem z cukinii. Pyszna, tylko przesadziłam trochę z chili...
Kai - 23 Maj 2012, 08:45

Kolega zaraził mnie kapustą po gospodarsku. Dzisiaj robię.

No i zaczęłam w pracy nową świecką tradycję. Po co mamy zjeść cały wypiek w domu, jak można poczęstować kolegów? Jak 5 osób zacznie przynosić smakołyki, trzeba będzie drzwi poszerzyć :lol:

illianna - 23 Maj 2012, 10:16

U nas w sezonie letnim jak zwykle rządzi Makaroniarnia w Podgórzu, tanio jak na włoskie żarcie i rewelacyjny kucharz, brawa dla tego pana! Ostatnio szerokie wstążki z cukinią i łososiem w sosie śmietanowo serowym, pycha, lekkie i wyrafinowane. :D
corpse bride - 23 Maj 2012, 10:21

przedwczoraj jedliśmy tortille z warzywami i serkiem pleśniowym, a wczoraj resztę tych tortilli ze smażonymi bakłażanami, pieczarkami i cukinią. nie przepadam za pieczarkami ani za grzybami w ogóle, ale muszę przyznać, że zakochałam się w pieczarkach przyrumienionych na maśle - chyba nigdy takich nie jadłam. szukam teraz dla nich innych zastosowań.
Agi - 23 Maj 2012, 10:36

illianna napisał/a
Ostatnio szerokie wstążki z cukinią i łososiem w sosie śmietanowo serowym, pycha, lekkie i wyrafinowane. :D

Łosoś smażony, czy wędzony?
Spróbuję zrobić w domu.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group