To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

Lynx - 26 Kwietnia 2012, 17:50

Dzisiaj "mięsko szmurowane", w planach bigos.
Lis Rudy - 26 Kwietnia 2012, 18:08

I u mnie kotlety spadły z menu przez brak czasu. Skończyło się na pomidorówce.

Lynx napisał/a
mięsko szmurowane

A co to za potrawa ?

Fidel-F2 - 26 Kwietnia 2012, 18:23

Agi napisał/a
Niespodziewanie trafiłam na kaszankę z kaszą gryczaną
a jest inna?
Lynx napisał/a
mięsko szmurowane
a cóż to?
Lis Rudy napisał/a
I u mnie kotlety spadły z menu przez brak czasu.
ale przecież kotlety robi się ze trzy razy szybciej niż pomidorówkę (no chyb, że miałeś rosół)
Lis Rudy - 26 Kwietnia 2012, 18:46

Fidel-F2 napisał/a
Agi napisał/a:
Niespodziewanie trafiłam na kaszankę z kaszą gryczaną
a jest inna?


chyba gdzieś koło siebie albo pod Halą Mirowską widziałem z kaszą jęczmienną.
A w telewizji ktoś w Polsce chwalił się umiejętnością robienia kaszanki wegetariańskiej.
Oryginalne, nie ? Taki sam wynalazek jak schabowy z soi.

Fidel-F2 napisał/a
kotlety robi się ze trzy razy szybciej niż pomidorówkę (no chyb, że miałeś rosół)

miałem i dlatego pomidorówka była szybsza.

Kotlet będzie w weekend. Dziewczyny narobiły smaka.

Kai - 26 Kwietnia 2012, 18:53

Agi napisał/a
a zupę zamrażać na później jakoś nie bałdzo.
Ja zamrażam, ale najpierw mocno zagęszczam.

Paluszków krabowych nie tykam, nigdy mi nie podeszły, ale surimi w przyprawach już owszem, bardzo owszem, ogromnie owszem!

merula, toż dlatego ja spaghetti wczoraj ugotowałam i sos też, aczkolwiek to nitkowate dziadostwi odcedzone prawie twarde i dobrze przelane zimną wodą i tak nie było al dente na drugi dzień* :twisted:

*Wyjaśniam, cokolwiek wymaga ruszenia palcem przy gotowaniu schodzi do lodówkowego karceru, czyli czekamy aż się zepsuje i wywalamy. :evil: :evil: :evil:

Agi - 26 Kwietnia 2012, 20:15

Fidel-F2 napisał/a
Agi napisał/a:
Niespodziewanie trafiłam na kaszankę z kaszą gryczaną
a jest inna?

W Wielkopolsce kaszankę z reguły robią z kaszą jęczmienną. Kasza gryczana jest popularna na wschodzie. Rodzice sami robili wędliny po świniobiciu, kaszankę piekło się później w piecu chlebowym. Nie wiem ile w tym sentymentu, ale w pamięci została jako nasjsmaczniejsza kaszanka na świecie.
Kai napisał/a
Agi napisał/a:
a zupę zamrażać na później jakoś nie bałdzo.
Ja zamrażam, ale najpierw mocno zagęszczam.

Następnym razem próbuję. Nie umiem gotować małych porcji, wszystko mi zostaje.

Lynx - 26 Kwietnia 2012, 20:31

Miesko "szmurowane" to mięso smażone a następnie duszone w sosie. ;) taka kaszubska nazwa. Można mięsko przed smażeniem oprószyć mąką, ja tego nie robię.
Kai - 26 Kwietnia 2012, 20:45

Agi napisał/a
Nie umiem gotować małych porcji, wszystko mi zostaje.

Mam to samo :) Wymiana doświadczeń? :)

Lynx, ja zawsze tak robię, żeby zamknąć soki w mięsie. Dobrze wiedzieć, że tak to się nazywa :)

Lynx - 26 Kwietnia 2012, 20:47

Se se se, a co powiesz na "bulwy obonione"? ;)
Kai - 26 Kwietnia 2012, 20:49

Brzmi smakowicie, ale mam nadzieję, że mnie nie obrażasz :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
Lynx - 26 Kwietnia 2012, 21:03

Bo to proste i dobre jedzonko. Ziemniaki gotowane zalane tłuszczykiem ze skwarkami i cebulką. Do tego maślanka, albo zsiadłe mleko.
Agi - 26 Kwietnia 2012, 21:59

Po poznańsku to "bryzgane pyry" :mrgreen:
Kai - 27 Kwietnia 2012, 14:35

Może mój kolega będzie wiedział, jak po śląsku.

Ciekawe, co to za ciastka, które nie są szarlotką, a które podaje się na ciepło z sosem? Właśnie nam tymi ciastkami upaprano mikrowelę.

Edit:
"Jeśli pure, to sztampfkartofle, a kraszone niekiedy się określało jak żyniate, albo bratkartofle"

ihan - 2 Maj 2012, 20:42

Obiad szybki. Wersja dla mięsnych: zaczynamy od wrzucenia na patelnię boczku pokrojonego w kostkę, bez tłuszczu, bo ma wystarczająco swojego, przysmażamy, czy co tam się na patelni robi (dla bezmięsnych ten krok omijamy). Do tego dodajemy warzywa na patelnię mieszankę chińską, trochę wody (więcej wody będzie z ogrzania szronu z warzyw, z założenia do warzyw mrożonych nie dodaję tłuszczu). Trochę soli, koncentrat pomidorowy, ale nie za dużo. Koniecznie curry które, wiadomo, dobre do wszystkiego. Do tego makaron goliard wstążki z chili, oczywiście uprzednio ugotowany. Mieszamy na patelni (unikamy niepotrzebnego mycia garnków), jemy, chwalimy genialnego kucharza.
Lynx - 2 Maj 2012, 21:08

Kolejna odsłona pasztetowej w słoiku, na życzenie Pomiotu. Stwierdziła, że nie może tego przysmaku zabraknąć w lodówce. :mrgreen:
Agi - 3 Maj 2012, 12:58

Czekam na wyjęcie z piekarnika dzisiejszego obiadu, Pieczony pstrąg z pieczonym ziemniakiem, dokładnie w takiej proporcji. Do tego szpinak, ale już z patelni, za to z własnego ogródka.
Mój marcowy przypływ energii w połączeniu z krótkim błyskiem wiosny dały efekt w postaci nowalijek w ogródku. Mam szpinak, rzodkiewkę, koper, szczypiorek i sałatę już zdatne do spożycia.

Lynx - 3 Maj 2012, 13:27

Agi, zazdroszczę :wink:

A u mnie na śniadanko było o takie:




Kai - 3 Maj 2012, 13:27

Młode ziemniaki z - do wyboru - schabowy, smażona ryba albo kefir. Wszystko gotowe, więc zero stresu :)

Agi, jak ja strasznie zazdroszczę ludziom ogródków i działek.

corpse bride - 3 Maj 2012, 21:49

Agi, zazdroszczę ci własnego ogródka. Niby wsadziłam dziś przed blokiem pomidory i karczochy między kwiatkami, ale to nigdy nie będzie to samo. Choćby dlatego, że wodę do podlewania muszę nosić z 2. piętra, a nie tak znowu daleko jest ruchliwa ulica, która posyła pył prosto do mojego ogródka.

Za to korzystając z wolnego dnia powszedniego (wczoraj) kupiłam wołowinę i warzywa na zupę. Ugotowałam gar bulionu (dodałam jeszcze tzw. porcje rosołowe z kurczaka - same grzbiety). Kurze mięso poszło dla kotków (wyjęte przed soleniem), ok. 3 porcje dla dwójki. Porcję bulionu zjedliśmy z lanymi kluseczkami cynamonowymi. Wołowinę zrobiłam z sosem chrzanowym, na który ktoś z was zrobił mi jakiś czas ochotę. Sos na bulionie oczywiście. Zostały mi jeszcze 3 porcje po 0,5l - dwie zamroziłam. A ugotowane warzywa i resztę ziemniaków z obiadu przerobiłam na sałatkę jarzynową. Zapomniałam dodać jajka, ale i tak wyszła pyszna. Jestem strasznie z siebie dumna, że tak kompleksowo mi się udało :)

A jutro Mat zrobi pizzę, mmm... A ja znowu zrobię zakupy na placu.

fealoce - 3 Maj 2012, 22:19

ihan, też tak robię :mrgreen: chociaż w sumie to od mieszanki chińskiej wolę zwykły bukiet warzyw z hortexu.
Agi - 4 Maj 2012, 15:08

Ugotowałam pierwsze w tym roku szparagi. Zapiekłam pod beszamelem i mam kompletny obiad.
Anonymous - 4 Maj 2012, 15:15

U bas będą jutro, zakupiliśmy dziś na targu dwa pęczki. Na razie drogawe, ale to kwestia czasu, mam nadzieję. A dziś na obiad klasyczne pomidory (smakujące jak pomidory, wreszcie) z mozarellą i bazylią oraz pasta z grillowanego bakłażana. Obżarłam się zaskakująco.
Agi - 4 Maj 2012, 15:32

Na szparagi jest stanowczo za krótki sezon, nigdy nie zdążą stanieć na tyle, żeby kupować je bez ograniczeń.
Miria, daj przepis na pastę z bakłażana. :)

Anonymous - 4 Maj 2012, 15:59

E tam, w zeszłym roku były po 3 zł za pęczek, kupowaliśmy absolutnie bez ograniczeń. 8)
Pasta z bakłażana:

Składniki, 2 porcje:

Możemy użyć wszystkich wymienionych składników lub niektóre pominąć. Ważny jest bakłażan i sezam (w postaci pasty tahini, którą można zrobić samemu lub kupić gotową).

• 1/2 dużego bakłażana, zgrillowanego
• 2 łyżki pasty sezamowej tahini, gotowej lub własnej (zmiksowany sezam z oliwą jak w hummusie)
• 2 łyżki soku z limonki lub cytryny lub 1 łyżka białego wina lub wina ryżowego
• 1/2 ząbka czosnku startego na drobnej tarce
• po 1 łyżce śmietany 12%, majonezu, jogurtu naturalnego

Inne dodatki:
• 3 łyżki rodzynek, namoczonych w gorącej wodzie, odcedzonych
• płatki chili lub świeża chili do smaku
• 1/2 łyżki posiekanej natki pietruszki
• malutka szczypta zmielonego kminu rzymskiego

Zgrillowanego bakłażana doprawić solą i pieprzem, pokroić na kawałki (można w kostkę lub drobno posiekać) i włożyć do miski, dodać resztę składników (wszystkie lub przynajmniej część). Wymieszać i w razie konieczności doprawić solą i pieprzem.

Jak zwykle przepis zaczerpnięty z Kwestii Smaku. Ja zmiksowałam bakłażana z tahini i nie dodawałam śmietany no i proporcje raczej na oko, ostateczny efekt zadowolił i mnie i Jarka. Aha, bakłażana grillowałam na patelni grillowej posmarowanej lekko oliwą ok 10 min (aż trochę zmiękł i pojawiły się brązowe paski od grilla) a potem dodałam kilka łyżek wody i nakryłam folią aluminiową na 5 minut. Był mięciutki i aromatyczny po tych zabiegach.

Inna wersja (z dostępniejszymi składnikami, bo tahni nie każdy ma w domu)
Składniki:

• 1/2 bakłażana
• 6 zielonych oliwek
• 1 ząbek czosnku
• 4 łyżki posiekanego szczypiorku
• 3 łyżki soku z cytryny
• gęsty jogurt, najlepiej grecki
• sól i świeżo zmielony czarny pieprz

Dodatki: grzanki

Dobrze będzie pasować: oliwa z oliwek do grzanek, serek kozi do pasty

Wykonanie:

Bakłażana pokroić na cienkie plastry. Posypać solą, odstawić na 15 minut. W międzyczasie drobno posiekać oliwki. Czosnek również drobno posiekać i rozetrzeć na desce końcem noża, posypać solą i razem z oliwkami włożyć do salaterki. Szczypiorek posiekać i wymieszać ze składnikami w salaterce.
Bakłażana opłukać pod bieżącą wodą, aby pozbyć się goryczki i dokładnie osuszyć papierowym ręcznikiem. Ułożyć na średnio rozgrzanej patelni grillowej. Grillować przez kilka minut z dwóch stron aż zmięknie i zbrązowieje. Posypać solą i pieprzem. Bardzo drobno posiekać i włożyć do salaterki. Skropić sokiem z cytryny, wymieszać z resztą składników. Doprawić solą oraz pieprzem. Dodać jogurt w takiej ilości aby uzyskać gęstą pastę.

Lis Rudy - 4 Maj 2012, 16:11

Ja dzisiaj z lenistwa poszedłem z zoną do pobliskiego chińczyka/wietmaczyka na zupę pho z kurczaka, sajgonki i wołowinę z imbirem na gorącym półmisku. W sumie 3 dania - każde z nas zjadło po połowie, a najedliśmy się jak mopsy :D

e: poprawka

Kruk Siwy - 4 Maj 2012, 17:10

Biliście się o miskę?
Lis Rudy - 4 Maj 2012, 17:58

oby tylko o miskę :wink:
Kruk Siwy - 4 Maj 2012, 18:06

Nie posuwajmy analogii dalej. Jeśli przeczytasz przygody Szczocha i Osracza zrozumiesz dlaczego.
Agi - 4 Maj 2012, 18:58

Miria, dziękuję za przepis. Wypróbuję.
ihan - 4 Maj 2012, 21:54

Przepis na pastę brzmi świetnie. I coraz mnie bardziej kusi aby postarać się o żonę, która by dla mnie różne takie pyszności gotowała.

Gdzieś mi się obiło o uszy, że nowe odmiany bakłażana już nie mają goryczki i nie jest konieczne nasalanie wcześniejsze. Ale nie wiem czy to prawda.



Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group