Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
Agi - 3 Kwietnia 2012, 12:43
aś tam
Martva - 3 Kwietnia 2012, 14:13
Help. Probny kajmak pod okiem cioci wyszedl twardy jak kamien albo stara krowka ciagutka. Za dlugo gotowany, za duzy ogien, czy powinno sie go ucierac miedzy gotowaniem (i mieszaniem) a wylaniem?
Agi - 3 Kwietnia 2012, 14:22
Prosty, acz pracochłonny przepis na kajmak:
Cytat | Z cukru, mleka i masła
Gotujemy mleko z cukrem w proporcjach na 2 szklanki mleka - 1 kg cukru. Jest to metoda pracochłonna, ponieważ masa lubi kipieć, więc musimy ją cały czas mieszać aż do momentu, gdy zgęstnieje i nabierze złocistego koloru. Następnie przestudzoną masę ucieramy z kostką masła. |
Godzilla - 3 Kwietnia 2012, 14:27
Może kwestia mleka? Nie wiem. Ja raczej mam kłopot, żeby nie przypalić.
Ja na litr mleka daję 0,75 kg cukru i gotuję (mieszając pod koniec) tak długo, aż wykapane na spodek zastyga. Zwykle jest już wtedy przyzłocone (ale nie spalone), czasem zwarzy się i są grudki, ale to nie problem, biorę mikser i rozcieram tym czymś do mieszania koktajli. Jak przestygnie, wrzucam 1/2 kostki masła i mieszam.
A jak chcesz ciągnący, to weź puszkę słodkiego skondensowanego mleka, wrzuć do gara z wrzątkiem i gotuj dwie godziny.
Martva - 3 Kwietnia 2012, 14:31
Ha, czyli jednak ucieranie. Tu podobno nie ma mleka a puszkach za to sa ziemniaki. I kruchy ma byc. dzieki.
Kasiek - 4 Kwietnia 2012, 15:59
Ciasteczka owsiane:
dwie szklanki płatków owsianych, dwie łyżki mąki, 140 g żurawiny*, cukier waniliowy, łyżeczka proszku do pieczenia** - wszystko mieszamy w misce. W drugiej ucieramy 150 g masła ze 150 g cukru brązowego*** i 1 jajkiem****. Mieszamy wszystko, nakładamy na folię aluminiową i rolujemy, albo zostawiamy w misce i do lodówki na przynajmniej 3 godziny - na całą noc tez mozna. Ruloniki kroimy na talarki, albo z miski nakładamy na blaszkę małe ciasteczka i pieczemy na lekko złotawy kolor.
*ja dałam wczoraj mniej, za to dorzuciłam morele, skórkę pomarańczową, orzechy nerkowca i migdały, nie chciało mi się już daktyli i rodzynek siekać...
**ja nie dodałam i jest ok
***po ostatnim razie wrzuciłam tylko połowę cukru a i tak są bardzo słodkie, owoce dosładzają wzorowo, następnym razem dodam jeszcze mniej
**** lepiej dodać 2, nawet jak są duże bo masa nie chce się kleić do siebie zbyt łatwo.
Kai - 5 Kwietnia 2012, 20:03
Kicham wszystko.
Usłyszałam "Są kaczki" pomyślałam, nigdy nie piekłam, czemu nie? Patrzę, a to jakieś zamrożone, chude truchła, aż się wegetarianką poczułam.
Robię pierogi i naprawdę mam w nosie tradycję.
Agi - 5 Kwietnia 2012, 20:15
Upiekłam babeczki jogurtowe z konfiturą wiśniową. Też mało tradycyjne, za to bardzo smaczne. Do świąt raczej nie doczekają.
Lynx - 5 Kwietnia 2012, 22:33
Polędwiczki zamarynowałam do upieczenia i podania albo/albo. Jutro pieczenie ciast i ew. wymyślanie "rarytasików".
merula - 5 Kwietnia 2012, 23:10
a ja przy okazji zrobiłam kilka babeczek marchewkowych. też mało kanonicznie
a kajmak mi niestety taki więcej półpłynny wyszedł, ale nic nie szkodzi, małe paskudy wchłoną go w każdej postaci
dalambert - 6 Kwietnia 2012, 07:36
A u nas bezsłodyczowo, ale tyż piknie, bedzie skromnie.
Kasiek - 6 Kwietnia 2012, 08:50
Agi, Triduum się zaczęło, Święta w pełni, można jeść świąteczne rzeczy i być rozgrzeszonym
dalambert - 6 Kwietnia 2012, 09:08
Kasiek, no w Wielki Piątek bym nie zalacał, ale wola wolna
aniol - 6 Kwietnia 2012, 09:16
jak nie jak tak?
swiateczny sledz w smietanie i swiateczne ziemniaki pieczone w piekarniku - najfajniejsze wielkanocne jedzonko - i zwyczajowo jada sie wlasnie w Wielki Piatek
dalambert - 6 Kwietnia 2012, 09:21
aniol, no właśnie - u nas śledzik sie "domacza" i jest pewnie teraz robiony , czyli Pucek pozdrawiam z roboty
Kai - 6 Kwietnia 2012, 09:27
U mnie śledzie już zeżarte dzisiaj będzie post naleśnikowy. Dopiero jak przyjdę i doniosę śledzi, zrobię zapiekankę z ziemniakami.
ihan - 6 Kwietnia 2012, 18:24
Nie przypuszczałam, że jedzenie może człowieka doprowadzić do ekstazy. A jednak. Łosoś, warzywa, sos, chyba maślano-cytrynowy. W knajpie. Ekstaza. Ekstaza.
Kai - 6 Kwietnia 2012, 18:37
ihan, to, co najlepsze do łososia. Może natka pietruszki też tam była?
Kupiłam po jakiejś dziwnej cenie resztkę polędwicy z łososia. Z sałatą, sosem vinaigrette i sezamem też smakuje... mrrrrr
ihan - 6 Kwietnia 2012, 19:18
Był koperek, nie pietruszka.
Lis Rudy - 6 Kwietnia 2012, 19:22
ihan, koperek dobra rzecz do rybki. Aż się zaśliniłem.
hmmm....
<mlask>
Kasiek - 6 Kwietnia 2012, 21:29
dalambert napisał/a | Kasiek, no w Wielki Piątek bym nie zalacał, ale wola wolna |
Daj spokój, ja byłam z rana przekonana że dziś czwartek i zjadłam kanapkę z wędliną. Moja wina, bardzo wielka wina. Za to teraz piekę sobie serniczek, a za chwilę korzystając z gorącego piekarnika włożę tam grzanki z masłem czosnkowym i pstrąga w ziołach.
A co do Triduum - to przecież w Wielki czwartek zajadać się słodyczami wolno i w sobotę tak samo
Kai - 6 Kwietnia 2012, 22:46
U mnie trójca - masło, czosnek, pietruszka do wszystkich rybnych dań a dzisiaj te dziwne, zmutowane krewetki, co to mają czarne ogonki, a potem są rushoffe (Black Tiger znaczy). Mniammm!
Ale ło(so)sia do sałatki skoperkowałam, a co!
Wiecie, jak na post to wszystko jest o wiele za pyszne. W następnym roku będę jadła parówki o zawartości 2% mięsa i to będzie umartwienie!
Kasiek - 7 Kwietnia 2012, 09:24
O rany. A pozostałe procenty to co? Uzupełnisz płynem?
Pstrąg wyszedł cudny, grzanki czosnkowe że hej, a sernik ładnie popękał Mhmmm
merula - 7 Kwietnia 2012, 09:44
i to jest właśnie absurd. Post ma być umartwieniem, a nie napchaniem się niemięsnymi frykasami.
ja sobie w ramach umartwiania odmówiłam ciach wczoraj. nawet jak zajrzałam do kuchni po północy byłam twarda i się nie złamałam
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2012, 09:50
merula napisał/a | Post ma być umartwieniem | czemu?
merula - 7 Kwietnia 2012, 09:51
bo to idea postu. jak nie podzielasz tej koncepcji, zawsze możesz odpuścić poszczenie. przymusu już nie ma.
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2012, 09:52
idea postu to racjonalizacja przednówka i takie tam
merula - 7 Kwietnia 2012, 09:54
Fidel, ok, prawdopodobnie tak jest, ale dla niektórych ma wymiar duchowy, a nie racjonalizatorski. nie podzielasz tej idei, nie musisz.
mnie chodzi jedynie o to, by nie nazywać dotrzymywaniem postu bezmięsnej "orgii smaku". bo to nieporozumienie.
Fidel-F2 - 7 Kwietnia 2012, 11:07
merula napisał/a | bo to nieporozumienie | jak w zasadzie wszystko w tej bajce
Lynx - 7 Kwietnia 2012, 11:22
Mnie uczono, że jak post, to raz dziennie do syta. Żadnych słodyczy.
Wywar na żurek pyrka, rodzinka poszła ze święconką, za oknem smutny deszcz.
|
|
|