Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.
Lis Rudy - 31 Marca 2012, 11:45
dzisiaj na obiad pstrąg na masełku z koperkiem
i
młode ziemniaczki
(niestety nie krajowe. Hiszpańskie)
Fidel-F2 - 31 Marca 2012, 11:46
Lis Rudy napisał/a | niestety nie krajowe. Hiszpańskie |
Lis Rudy - 31 Marca 2012, 11:50
Fidel-F2, ale że co:
Fidel-F2 - 31 Marca 2012, 11:53
czemu niestety?
Lis Rudy - 31 Marca 2012, 11:57
bo wolę polskie młode ziemniaki. Niestety jest jeszcze za wcześnie. A do wyboru miałem cypryjskie, egipskie i marokańskie. No i zakupione hiszpańskie. Wyglądały najbardziej polsko, jak irga. Zawsze to jednak europa.
Kai - 31 Marca 2012, 11:58
Agi napisał/a | Pod warunkiem, że nie nawinie się kminek. |
Użyj mielonego. Efekt i smak ten sam, a nie rozgryziesz
Fidel-F2 napisał/a | w Kauflandzie leżą, po 15zł |
No popacz, nie wiedziałam Aczkolwiek z Kauflandu zawsze mi się wydaje wszystko strasznie... wymacane
Agi - 31 Marca 2012, 13:05
Agi napisał/a | Zorina napisał/a:
a do bigosu wino
Bigos na winie wychodzi najlepiej. Pod warunkiem, że nie nawinie się kminek. |
Kai napisał/a | Użyj mielonego. Efekt i smak ten sam, a nie rozgryziesz
|
Kai, to żart był: "Co się nawinie, to do bigosu". Ja w ogóle nie dodaję kminku do bigosu, nie pasuje mi ideologicznie.
W innych potrawach lubię kminek i rozgryzanie mi zupełnie nie przeszkadza.
Dziś naprodukowałam cały sagan gołąbków we włoskiej kapuście.
Kai - 31 Marca 2012, 13:12
On ideologicznie nie pasuje, ale zdrowotnie bardzo dlatego się nabrałam
Dzięki wyjazdowi Młodego 4 dni bez gotowania. Za to jak przyjedzie to pewnie lód z zamrażarki wyliże mają tylko śniadanie i obiadokolację.
Owoce morza w sosie włoskim się gotują, waham się, czy robić do tego makaron sojowy, mie czy zwykły. Mój organizm najlepiej toleruje sojowy.
PS. Odkryłam w piwnicy słoik z galaretką porzeczkową. Rocznik 1991. Myślicie, że warto otwierać, czy niech zostanie jako pamiątka?
merula - 31 Marca 2012, 20:01
myślę, że warto zaryzykować.
u mnie dziś obiad typu happy meal, czyli wycieczka do włoskiej restauracji po sąsiedzku. i wszyscy zadowoleni
Kruk Siwy - 31 Marca 2012, 20:02
Daje się tam cuś zjeść? I jak ceny?
merula - 31 Marca 2012, 20:04
ceny do przeżycia, a na jedzenie, całą rodziną, nie narzekamy. Andrzej stwierdził, że dzisiejsza karkówka ocierała sie o poezje, a mój kurczak też był bardzo, bardzo. a pizza z prawdziwego pieca opalanego drewnem.
Kruk Siwy - 31 Marca 2012, 20:05
To sprobujemy szybkim niebawem.
Ilt - 1 Kwietnia 2012, 10:06
Młode ziemniaczki? Hm... najlepsze przepisy na młode są tutaj.
Kai - 1 Kwietnia 2012, 10:13
Ilt, weeeeeeeeeeeź Niesmaczne to.
fealoce - 1 Kwietnia 2012, 10:21
Kai, mój Tata jakiś czas temu jadł 20 letnią konfiturę truskawkową i przeżył
Kai - 1 Kwietnia 2012, 10:26
Ta galaretka to taka sentymentalna... Tato był już wtedy bardzo chory, a wiedział, że chcę mieć dziecko i narobił tych galaretek, żebym miała witaminy No i tak stoją...
Echhh...
Robię dzisiaj krupniczek. Trzeba korzystać z zasobów zamrażarki, pójdzie kostka schabowa i kacze skrzydła.
corpse bride - 3 Kwietnia 2012, 09:30
Kai napisał/a | orpse bride napisał/a:
w końcu jajko to jajko,
I Ty to mówisz?
|
Też się dziwię. W większości produktów odróżniam dobrą i złą jakość, ale z jajkami niespecjalnie. Zwłaszcza, że większość wykorzystuję do ciast, gdzie smak jajka się zatraca. Niektórzy mówią o kolorze, ale kolor zależy od rodzaju zboża - bardziej żółty oznacza, że kura żarła więcej kukurydzy, a nie, że była zdrowsza czy coś. Podobno karmiąc kury tylko ryżem można uzyskac białe jajka (o białych żółtkach) i tak się robi np. w japonii.
Lis Rudy - 3 Kwietnia 2012, 09:43
corpse bride napisał/a | Niektórzy mówią o kolorze, ale kolor zależy od rodzaju zboża - bardziej żółty oznacza, że kura żarła więcej kukurydzy, a nie, że była zdrowsza czy coś |
Ja słyszałem, że co bardziej cwańsi "ekologiczni" kanciarze karmią kurki jedzeniem z dodatkiem karotenu. Jajca są wtedy pomarańczowe jak brzoskwinie.
A nie wie ktoś przypadkiem, dlaczego w naszym pięknym, normalnym i bogatym kraju, nie można LEGALNIE (!) handlować jajkami z podwójnym żółtkiem ???
Zachodzę w głowę z domysłami i nie mam pojęcia dlaczego to jest nielegalne
Godzilla - 3 Kwietnia 2012, 09:46
Może jakiś urzędnik pozazdrościł, że takie jajko oba ma.
Rafał - 3 Kwietnia 2012, 09:56
Nie można? Na targu zawsze jest taka opcja, kosztują więcej, ale jak kto chce to czemu nie?
Lis Rudy - 3 Kwietnia 2012, 10:47
Rafał, nie, no, Rafał. Na targu to i pewnie muflona dasz radę kupić. Chodzi mi o to, że oglądałem kiedyś program konsumencki na TVN Style i tam prowadząca powiedziała, że legalne i dopuszczone do obrotu sklepowego są tylko jaja jedno żółtkowe. Wszelkie "odmieńce" trafiają do przemysłu jako półprodukt.
A moja matka też ma na bazarze jakąś kobitkę która sprzedaje takie dwójajca.
Rafał - 3 Kwietnia 2012, 11:01
Jajka do jedzenia to praktycznie tylko na targu kupujemy, jaja na przerób sklepowe jedynki (no, czasem trójki się weźmie jak większy przerób). A w ogóle to może jeszcze nie w tym roku, ale pewnie za rok wygradzam kawałek podwórka i robię z kawałka jednego garażu kurnik, wiosną wezmę 20 niosek, 20 brojlerów i już. Kilka lat temu tak mieliśmy, było OK.
No i rosołek z własnoręcznie zamordowanej i wypatroszonej kurki to jest to
corpse bride - 3 Kwietnia 2012, 11:05
Hm, a to zanim się rozbije jako wiadomo, że ma 2 żółtka? Pamiętam, że u babci się takie zdarzały, ze sklepu chyba nie trafiłam.
Rafał - 3 Kwietnia 2012, 11:08
corpse bride, pewnie że wiadomo. Trzeba zastukać i jak jest jedno echo to i żółto jest jedno, a jak dwa to dwa.
Matrim - 3 Kwietnia 2012, 11:35
A nie łatwiej otworzyć, sprawdzić i zamknąć?
Agi - 3 Kwietnia 2012, 11:36
Rafał, aleś wymyślił
merula - 3 Kwietnia 2012, 12:00
a poważnie, to ponoć jakaś odmiana kur ma tak w standardzie.
Fidel-F2 - 3 Kwietnia 2012, 12:04
merula napisał/a | a poważnie, to ponoć jakaś odmiana kur ma tak w standardzie. | to dziwne bo z tego się kurcze nie urodzi
Agi - 3 Kwietnia 2012, 12:26
Fidel-F2 napisał/a | to dziwne bo z tego się kurcze nie urodzi |
będą bliźniaki
Fidel-F2 - 3 Kwietnia 2012, 12:34
nie będą
|
|
|