To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Kaszanka z grilla czy wściekły pies? Wybór należy do Ciebie.

Agi - 18 Marca 2012, 22:29

Zorina napisał/a
a do bigosu wino

Bigos na winie wychodzi najlepiej. Pod warunkiem, że nie nawinie się kminek. :wink:

Anonymous - 18 Marca 2012, 22:42

Agi napisał/a
Pod warunkiem, że nie nawinie się kminek.


też nie lubię kminku w bigosie :shock:

Gustaw G.Garuga - 19 Marca 2012, 10:08

Jak wypatroszyć rybkę bez użycia noża?

Najpierw rybka się musi uspokoić z braku tlenu. Potem do buźki wsadzamy jej szorstkie drewniane pałeczki. Przesuwamy je pod skrzelami wzdłuż boków, aż do oporu. Następnie chwytamy końce pałeczek przy buźce, okręcamy kilkakrotnie i wyciągamy ciasno oplecione wnętrznościami, które rzecz jasna wyrzucamy, chyba że kto lubi. Na koniec buźkę rybki wsadzamy pod kran i płuczemy taką rybią wydmuszkę aż woda przestanie być czerwona.

Godzilla - 19 Marca 2012, 10:11

Koszmar.
Gustaw G.Garuga - 19 Marca 2012, 12:32

Ślicznotka, która prezentowała to w chińskiej telewizji w programie poradnikowym, uśmiechała się od ucha do ucha, tłumacząc, jak to poprawia walory wizualne potrawy.
Godzilla - 19 Marca 2012, 12:43

Nie mam zdrowia do Chińczyków. Czasem zastanawiam się, czy mają choć trochę wrażliwości. Bo pomysły miewają przerażające.
Lynx - 19 Marca 2012, 13:22

Kminek w bigosie zdecydowanie zmniejsza pewne "problemy gastryczne" a mielonego w zasadzie nie czuć w smaku.
Ilt - 19 Marca 2012, 15:02

Gustaw G.Garuga napisał/a
jak to poprawia walory wizualne potrawy.
Muszę spróbować, bo może rzeczywiście wyjść fajnie.

Godzilla napisał/a
Czasem zastanawiam się, czy mają choć trochę wrażliwości.
Hm? Nie widzę związku między przygotowywaniem jedzenia a wrażliwością. Jasne, jestem przeciwko bezsensownej przemocy w stosunku do jedzenia, ale jeżeli jest czymś uzasadniona...
Gustaw G.Garuga - 19 Marca 2012, 16:13

Osobiście wolę, jak się rybę trzaśnie w łeb i po krzyku. Niestety, w Chinie ryby i drób muszą mieć na talerzu głowę, czyli kurom podrzyna się gardła (widziałem takie cyrki w supermarkecie), a ryby albo się duszą, albo są patroszone żywcem. Wtykanie żywej rybie do gardła pałeczek kwalifikuje się jako bezsensowna, niczym nie uzasadniona przemoc.
Ilt - 19 Marca 2012, 19:09

Gustaw G.Garuga napisał/a
poprawia walory wizualne potrawy

Gustaw G.Garuga napisał/a
nie uzasadniona

Skoro poprawia walory, to IMHO jest uzasadniona.

Przy okazji chciałbym podziękować wszystkim obrońcom praw zwierząt hodowlanych na jedzonko - dzięki wam cena kurzych jaj poszybowała w górę.
Dziękuję! Dziękuję! Dziękuję!

dzejes - 19 Marca 2012, 22:23

Nie ma za co, też się cieszę.
Pucek - 20 Marca 2012, 00:16

Ilt, już dawno temu mówiono, że gdyby kurze jajko kosztowało1000 złotych - byłby to największy przysmak świata!


Chyba w tę stronę idziemy

Kasiek - 20 Marca 2012, 14:36

Ja już dawno płacę pani, która przywozi jajka ze wsi ponad 1 zł za sztukę, więc...

A u mnie dziś penne z kurczakiem i salami w sosie pomidorowym i zapieczone z serem. Mniam :D

ilcattivo13 - 20 Marca 2012, 20:29

Kasiek - zmień dostawcę. Ja płacę 50 za duże i 45 za małe, a kobita jedzie z jajkami prawie 80km i jej się opłaca.

U mnie dziś "król na grochu" ;P:

Fidel-F2 - 20 Marca 2012, 20:30

ilcattivo13, po drodze zawija na fermę kurzą i bierze hurtem 5000 które potem rozwozi do takich cwaniaków jak Ty
ilcattivo13 - 20 Marca 2012, 20:43

Fidel - ni cholery. Babka mieszka w rodzinnych stronach mojej mamuśki i wiem, od kogo i po ile kupuje towar. W okolicy Suchowoli, jajka u chłopa chodzą po m/w 20 - 30 groszy i stąd kobiecie opłaci się handel. Dwa razy w tygodniu odwiedza Suwałki, trzy razy Białystok. Jajka skupuje co wieczór w kilku sąsiednich wioskach i zawsze ma świeże.

Takie jajka, jak mówisz, to można kupić na bazarze, od "poćciwych babin z wioski", które kupują na fermie (kiedyś też w hurtowniach, ale teraz jajka w hurtowni muszą być ostemplowane), potem przecierają jajka szmatą umazaną w kurzym gie, a na koniec jajka idą w plastykowych wiaderkach, albo koszykach na bazar, gdzie je miastowe bałwany kupują.

Ilt - 20 Marca 2012, 20:51

Kasiek napisał/a
ponad 1 zł za sztukę,
Ja niby 1,5 za eko-super-niewiadomoco ale i tak mnie wkurza wzrost cen jajek sklepowych z tych powodów co obecnie. Nie. Nie wkurza, przepraszam, to słowo jest nieadekwatne. Wku*wia.
Fidel-F2 - 20 Marca 2012, 22:43

ilcattivo13 napisał/a
Fidel - ni cholery. Babka mieszka w rodzinnych stronach mojej mamuśki i wiem, od kogo i po ile kupuje towar. W okolicy Suchowoli, jajka u chłopa chodzą po m/w 20 - 30 groszy i stąd kobiecie opłaci się handel. Dwa razy w tygodniu odwiedza Suwałki, trzy razy Białystok. Jajka skupuje co wieczór w kilku sąsiednich wioskach i zawsze ma świeże.
niby duży chłopak
ilcattivo13 - 20 Marca 2012, 22:50

Fidel - może u Ciebie w rodzinie albo wśród znajomych są takie zwyczaje, że się w/w krewniaków/znajomych w rogi strzela, ale nie u mnie.
Fidel-F2 - 20 Marca 2012, 23:03






Kasiek - 21 Marca 2012, 08:37

No to nie wiem jak się komuś opłaca sprzedawanie jajek po 20-30 gr sza sztukę... Nie zmienię dostawcy, bo w zasadzie Ci co przyjeżdżają na nasz targ to mają w takich cenach, a nie będę jeździć samochodem po 10 jajek żeby zaoszczędzić 2 zł, a wydać na paliwo 10 :D
Kai - 24 Marca 2012, 22:17

14 zł za paletę, ale widziałam też "naturalne" jajka po 1,3 za sztukę. Kogoś powalilo...
Kasiek - 25 Marca 2012, 18:49

Właśnie zjedliśmy polędwiczki wieprzowe w sosie z podgrzybkami... Umrę z przejedzenia, ale to było takie pyszne, że nie chciałam przestawać...
corpse bride - 26 Marca 2012, 13:29

na szczęście (cenowe) ja używam mało jajek. czasem do ciast, ale ostatnio nie piekę częściej, niż raz w tygodniu i czasem w weekend jemy sobie wysokocholesterolowe śniadanie. zazwyczaj kupuje jajka w lewiatanie, bo jest wybór: 6 - 10 - 12 szt i tyle. w supermarketach jest tyle rodzajów jajek, że tego nie ogarniam. np. jajko 3 zboża :/ a kiedy chcę wziąć najtańsze, w końcu jajko to jajko, to też nie jest łatwo, bo różnią się ilością w op. i wielkością. a ostatnio raz kupowałam jajka w warzywniaku i tam były na sztuki i zapytałam, po ile i zdębiałam, jak mi pani powiedziała, że od 60go do złotówki. aż zapytałam, czy za sztukę. wydaje mi się, że całkiem niedawno za 10 płaciłam 3,6zł. no cóż. Może dzięki temu kury będą szczęśliwsze.

tydzień przed wypłatą, skończyły się pieniądze, więc gotujemy z tego, co jest. na szczęscie mamy zapasy puszek, makaronów, ryżu itd. znalazłam nawet słoik gotowego sosu tikka masala, dorzucę więc jakiś kawałek kurczaka i będzie na jutro. a dziś reszta zupy wielofasolowej.

Kasiek - 26 Marca 2012, 13:57

Ha, masz tak jak ja - teraz już wykorzystuję zapasy, bo muszę zrobić nowe. Ostatnia wypłata przed porodem, muszę uzupełnić lodówkę, bo jak będę w szpitalu to Marcin będzie miał luz z obiadami dzięki mojej mamie, ale jak wrócę to lodówka będzie pusta, bo on jest lewy do robienia zakupów. Właśnie robię listę zakupów korzystając z tego, ze będzie trochę promocji przed Świętami w hipermarketach.
A dziś schabik bez panierki z sosikiem podgrzybkowym (tą odrobiną, co została z wczoraj) :D

Kasiek - 27 Marca 2012, 19:58

niniejszym odszczekuję to co mówiłam o masach na bazie budyniu - właśnie zrobiłam pierwszą w życiu do tarty z kiwi i jest przeboska...
Kai - 31 Marca 2012, 05:28

corpse bride napisał/a
w końcu jajko to jajko,

I Ty to mówisz? :shock: Ja ostatnio daremnie poszukuję jajek o smaku jajek. Kupiłam teraz od znajomego z farmy, zobaczę. To, co sprzedają nawet jako "ściółkowe" czy "od szczęśliwych kur" mają smak... nie, w ogóle nie mają.

Zrobiłam pierwsze przygotowania pod święta - żur i ogórki małosolne. Żur już prawie poszedł, zostały może ze 2 porcje (a chciałam zamrozić), ogórki właśnie wychodzą :mrgreen:

dzejes - 31 Marca 2012, 10:26

A skąd ty wzięłaś ogórki gruntowe?!?!?!?!

Mam w piwnicy zasuszony ogromny pęk kopru i tylko czekam na ogórki, a ty mi piszesz, że już robisz?

Kai - 31 Marca 2012, 10:56

Ano właśnie pojawiły się u nas w jednym, jedynym sklepie, pewnie cieplarniane, aż miło. No i wcale nie tanie, po 18 zł (za chwile małosolne będą po 25) Ale wyszły smaczne.

Dokładnie ten gatunek

Fidel-F2 - 31 Marca 2012, 11:17

w Kauflandzie leżą, po 15zł


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group