Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.
NURS - 15 Grudnia 2009, 16:14
dalambert - plujesz na tego Tuska że za mało rządzi, a jak okazuje się, ze Polska nie wycierpiala na kryzysie tyle, ile chcieliście żeby wycierpiała, bo to by was do wladzy przybliżyło, to plujecie na niego teraz, że coś robi.
Za kaczek było to samo ze strajkami, a co do inkryminowanej informacji, kaczory w tej sytuacji odcięły by nie strony a interneto, bo to tylko pornografia przy piwie deprawująca.
Daj juz spokój temu Tuskowi. Nie zapożyczył kraju jak chciała pisobolszewia. Nie pluje jadem jak kaczyński, nie buduje peronów we włoszczowej. A mnie nikt nie każe donosić na autorów, czy któryś nie współpracował, ani samemu składać debilnych oświadczeń na ten temat, żeby grupka oszołomów mogła za państwowe pieniądze urzadzać sobie polowania na ludzi, którzy myślą inaczej.
amen
NURS - 15 Grudnia 2009, 16:24
dalambert, masz na deserek
http://wyborcza.biz/bizne..._Srodkowej.html
komuchy dymają świat jak chcą. A ty tylko o jednym Tusk, Tusk tusk.
lucek - 15 Grudnia 2009, 17:59
Za Tuska zmieniłem pracę na lepszą, milszą, przyjemniejszą i o wiele lepiej płatną. I jak mam wierzyć w kaczkę inną, niż Donald?
l.
Ambioryks - 15 Grudnia 2009, 19:54
Właśnie obejrzałem w "Faktach po Faktach" dyskusję z udziałem Janusza Śniadka i Roberta Gwiazdowskiego. Gwiazdowski słusznie zwrócił uwagę na to, że politycy nie tworzą miejsc pracy, tylko tworzą je przedsiębiorcy. Że politycy nie są w stanie, bo nie są od tego, tylko są od obiecywania. Więc rząd nowych miejsc pracy nie załatwi. Śniadek się z tym zgodził, ale nie potrafił odpowiedzieć na zadane przez Gwiazdowskiego pytanie, dlaczego w takim razie związkowcy zwrócili się do ministra Boniego. Gwiazdowski zauważył też, że w Polsce są wysokie koszta pracy, co powoduje spadek opłacalności produkcji i w związku z tym upadek firm. Poza tym, że nikt nie zmusi armatorów z Korei do kupowania produktów polskiego przemysłu. A Śniadek zdobył się tylko na powtarzanie, że nie wyobraża sobie polskiej gospodarki bez przemysłu stoczniowego, bo ten zawsze odgrywał ważną rolę w polskiej gospodarce - co oczywiście jest prawdą, ale widać, że Śniadek ma do tego podejście emocjonalne, a nie racjonalne. Gwiazdowski zwrócił też uwagę na to, że wiele firm, które nie zostały zniszczone przez urząd skarbowy, ABW ani CBŚ, funkcjonuje nadal. Śniadek w sumie nic rozsądnego nie powiedział - a skoro zgodził się z Gwiazdowskim, że rząd tego nie załatwi, ale mimo to zwrócił się do ministra Boniego, to chyba ma jakąś schizofrenię czy cuś.
Generalnie w kwestii gospodarki i protestów wypada się zgodzić z Gwiazdowskim.
| NURS napisał/a | | Nie pluje jadem jak kaczyński, nie buduje peronów we włoszczowej. |
To tylko świadczy o tym, że ma dobry PR, a niekoniecznie o tym, że prowadzi lepszą politykę.
NURS - 15 Grudnia 2009, 21:09
co ma piernik do wiatraka? PiS dawał ludziom co chcieli, peron we włoszczowej jest symbolem debilnej polityki, i wydawania pieniędzy, zeby się komus przypodobać. IMO Tuski radza sobie całkiem sprawnie - nie beknęliśmy tak strasznie, jakbyśmy mogli w czasie kryzysu. Nie zapożyczyliśmy się u lichwy, jak wiekszośc krajów, która beknie za to w ciągu najbliższej dekady. Nie wpieprzają się we wszystko, podobnie zreszta jak Kaczyści, którzy musieli najpierw pokonac uklad obejmujący połowę społeczeństwa.
A Gwiazdowski nie sobie lepiej fujarke wystruga. Kiedyś juz go osmieszyli, pokazując, ze co innego gadał jako ekspert, a jak poszedl na stanowisko w banku, mówił rzeczy dokładnie odrotne. pamiętam, jak mu to wytknęli dziennikarze i stal z głupią miną.
rozumiem pracowników, którzy traca pracę i perspektywy, bo to nie jest nic fajnego. Ale do cholery, rozumiem tez państwo, które nie chce do nich dokładać z mojej kieszeni. rozumiem, że nie da się dac wszystkim tego co chcą dostać, ale nie da się też powiedziec odpieprzcie się, bo nie mamy i dlatego każdy rząd wije się jak piskorz, zeby naciągac kołderke to tu, to tam.
musimy sobie w końcu uświadomić, że żyjemy w świecie gdzie każdy musi zacząc dbac o siebie, bo od innych niewiele dostanie. stoczniowcy tez muszą to zrozumieć. Zwlaszcza związkowcy. i pisokomuna, która teraz chce bronić praw uciskanych przez tusków, a jak rządziła, to albo nic nie robiła, zeby nie oskarzono jej o przekręty, albo rozpieprzala panstwo szukając urojonych wrogów dybiących na alika i jego karmiąca rękę.
dzejes - 15 Grudnia 2009, 23:49
| Ambioryks napisał/a | | Gwiazdowski słusznie zwrócił uwagę na to, że politycy nie tworzą miejsc pracy, tylko tworzą je przedsiębiorcy.. |
Guzik prawda. Klienci kupując - tworzą miejsca pracy. Państwo regulując prawem rynek - tworzy miejsca pracy. "Przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy" to głupi slogan.
NURS - 16 Grudnia 2009, 00:53
tworzą, ale w ramach ustalanych przez polityków
Ambioryks - 16 Grudnia 2009, 12:34
| NURS napisał/a | | Kiedyś juz go osmieszyli, pokazując, ze co innego gadał jako ekspert, a jak poszedl na stanowisko w banku, mówił rzeczy dokładnie odrotne. pamiętam, jak mu to wytknęli dziennikarze i stal z głupią miną. |
Ale o co dokładnie chodzi? Co konkretnie mówił wcześniej i później? I czy zaprzeczasz temu, co przytoczyłem wyżej - słowom Gwiazdowskiego - czy tylko próbujesz go zdyskredytować, nie wnikając nawet w to, co wczoraj powiedział?
| dzejes napisał/a | | Guzik prawda. Klienci kupując - tworzą miejsca pracy. |
A to zaprzecza temu, że to przedsiębiorcy tworzą miejsca pracy? Nie. Jedno nie przeczy drugiemu. A Gwiazdowski nie powiedział, że wyłącznie przedsiębiorcy - ale faktem jest, że przede wszystkim oni. Reszta to już szczegóły.
| dzejes napisał/a | | Państwo regulując prawem rynek - tworzy miejsca pracy. |
Przeciwnie - państwo niszczy miejsca pracy. Urzędnicy skarbowi często niszczą prywatne firmy i w ten sposób doprowadzają do utraty pracy przez dotychczasowych pracowników tych firm. Państwo tutaj nie pomaga, tylko przeszkadza.
| NURS napisał/a | | tworzą, ale w ramach ustalanych przez polityków |
To, że politycy ustalają te ramy, wcale nie jest dla przedsiębiorców korzystne. Przedsiębiorcy tworzyliby - i tworzyli przed wprowadzeniem interwencjonizmu - miejsca pracy bez wcześniejszego ustalania ram przez polityków.
dzejes - 16 Grudnia 2009, 13:26
| Ambioryks napisał/a |
| dzejes napisał/a | | Państwo regulując prawem rynek - tworzy miejsca pracy. |
Przeciwnie - państwo niszczy miejsca pracy. Urzędnicy skarbowi często niszczą prywatne firmy i w ten sposób doprowadzają do utraty pracy przez dotychczasowych pracowników tych firm. Państwo tutaj nie pomaga, tylko przeszkadza.
|
Na przykład tak przeszkadza? Potrafisz rozróżnić niewłaściwe działanie urzędnika od systemowego działania państwa?
Nie bardzo wiem jak z tobą rozmawiać. Masz bardzo wąską wizję świata, do tego podpierasz się pop-ekspertami w rodzaju Gwiazdowskiego, który ładnie się uśmiecha i wygłasza komunały w TV.
Pracodawny w takim samym stopniu tworzą miejsca pracy, co kilenci kupujący produkty i usługi, co państwo regulujące rynek, czy wreszcie ślepy los.
Ambioryks - 16 Grudnia 2009, 14:02
| Cytat | | Według Urzędu siedem firm przez 11 lat dzieliło rynek i ustalało ceny. Są to spółki zajmujące się produkcją i sprzedażą cementu - Lafarge Cement, Górażdże Cement, Grupa Ożarów, Cemex Polska, Dyckerhoff Polska oraz Cementownie Warta i Odra. Łączny udział tych producentów w polskim rynku wynosi niemal 100 proc. |
Po pierwsze, choć mniej istotne, Cemex to Spółka z.o.o, czyli spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Tak samo jak Dyckerhoff Polska.
http://pl.wikipedia.org/w...o%C5%9Bci%C4%85
| Cytat | | do zarejestrowania spółki konieczna jest całkowita wpłata kapitału zakładowego. Udziały muszą zostać pokryte w całości przed złożeniem wniosku do Krajowego Rejestru Sądowego |
Po drugie, problem w tym, że współcześnie wiele spółek jest koncesjonowanych przez państwo, a żeby tworzyć nowe spółki, zaczynające jako małe, potrzebne są państwowe zezwolenia i licencje. Gdyby ich nie było, nowe firmy powstawałyby szybciej i łatwiej - i łatwiej przełamywałyby monopole karteli.
| dzejes napisał/a | Potrafisz rozróżnić niewłaściwe działanie urzędnika od systemowego działania państwa?
|
Jasne, że potrafię. Tylko że w systemie naprawdę wolnego rynku urzędnik skarbowy nie miałby ani prawa, ani możliwości doprowadzić prywatnej firmy do ruiny z powodu swojej nadgorliwości/głupoty/niekompetencji/złej woli. Bo kto daje temu urzędnikowi mandat do działania, jeśli nie państwo? I to udzielanie mandatu jest działaniem programowym, mimo wszystko.
Ograniczenie praw i kompetencji urzędników i zniesienie bezkarności urzędników jest tym, co powinno programowo zrobić państwo - ale państwo jednak tego nie robi.
| dzejes napisał/a | | podpierasz się pop-ekspertami w rodzaju Gwiazdowskiego, który ładnie się uśmiecha i wygłasza komunały w TV. |
Co tak dokładnie Ci się nie podoba w Gwiazdowskim? W tym, co on mówi? Może sprecyzujesz?
| dzejes napisał/a | | Pracodawny w takim samym stopniu tworzą miejsca pracy, co kilenci kupujący produkty i usługi, co państwo regulujące rynek, czy wreszcie ślepy los. |
Pracodawcy odgrywają tu decydującą i kluczową rolę - tak jak konsumenci. Nie państwo.
dzejes - 16 Grudnia 2009, 14:09
| Ambioryks napisał/a | | Cytat | | Według Urzędu siedem firm przez 11 lat dzieliło rynek i ustalało ceny. Są to spółki zajmujące się produkcją i sprzedażą cementu - Lafarge Cement, Górażdże Cement, Grupa Ożarów, Cemex Polska, Dyckerhoff Polska oraz Cementownie Warta i Odra. Łączny udział tych producentów w polskim rynku wynosi niemal 100 proc. |
Po pierwsze, choć mniej istotne, Cemex to Spółka z.o.o, czyli spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Tak samo jak Dyckerhoff Polska.
http://pl.wikipedia.org/w...o%C5%9Bci%C4%85
| Cytat | | do zarejestrowania spółki konieczna jest całkowita wpłata kapitału zakładowego. Udziały muszą zostać pokryte w całości przed złożeniem wniosku do Krajowego Rejestru Sądowego |
|
No i co z tego?
| Ambioryks napisał/a |
Po drugie, problem w tym, że współcześnie wiele spółek jest koncesjonowanych przez państwo, a żeby tworzyć nowe spółki, zaczynające jako małe, potrzebne są państwowe zezwolenia i licencje. Gdyby ich nie było, nowe firmy powstawałyby szybciej i łatwiej - i łatwiej przełamywałyby monopole karteli.
|
Przecież to jakiś bełkot. Spółki nie są koncesjonowane przez państwo, tylko określone dziedziny działalności. Drugiej częście pierwszego zdania po prostu nie rozumiem. Są tam litery, są wyrazy, ale nie składają mi się w sensowną całość.
Kartel polega na tym, że współdziałające podmioty kontrolują rynek, w związku z czym w razie pojawienia się nowego podmiotu jest on niszczony przez kartel przez obniżenie ceny do poziomu, gdy nowy bankrutuje, bądź jeśli jest wystarczająco silny - przyłącza się do kartelu. Rozbicie takiego ukłądu bez pomocy z zewnątrz jest praktycznie rzecz biorąc niemożliwe.
Ambioryks - 16 Grudnia 2009, 14:19
| dzejes napisał/a | | No i co z tego? |
Chciałem tylko pokazać, że to nie jest tak, że obecnie państwo nie wtrąca się do gospodarki i że Polska nie jest dobrym przykładem państwa o gospodarce rynkowej. Mniej państwowych regulacji jest chociażby w Estonii, Irlandii, Australii, Singapurze i Hongkongu, o USA nie wspominając.
| dzejes napisał/a | | Spółki nie są koncesjonowane przez państwo, tylko określone dziedziny działalności. | To też ma swoje znaczenie.
| dzejes napisał/a | | Drugiej częście pierwszego zdania po prostu nie rozumiem. Są tam litery, są wyrazy, ale nie składają mi się w sensowną całość. |
Naprawdę tak trudno zrozumieć to, co napisałem?
Chodziło mi o to, że gdyby nie było systemu państwowych licencji i zezwoleń, to nowe firmy powstawałyby szybciej i łatwiej.
| dzejes napisał/a | | Kartel polega na tym, że współdziałające podmioty kontrolują rynek, w związku z czym w razie pojawienia się nowego podmiotu jest on niszczony przez kartel przez obniżenie ceny do poziomu, gdy nowy bankrutuje, bądź jeśli jest wystarczająco silny - przyłącza się do kartelu. Rozbicie takiego ukłądu bez pomocy z zewnątrz jest praktycznie rzecz biorąc niemożliwe. |
Jest możliwe również w przypadku wyłamania się kogoś z układu.
dzejes - 16 Grudnia 2009, 14:22
| Ambioryks napisał/a |
| dzejes napisał/a | | Kartel polega na tym, że współdziałające podmioty kontrolują rynek, w związku z czym w razie pojawienia się nowego podmiotu jest on niszczony przez kartel przez obniżenie ceny do poziomu, gdy nowy bankrutuje, bądź jeśli jest wystarczająco silny - przyłącza się do kartelu. Rozbicie takiego ukłądu bez pomocy z zewnątrz jest praktycznie rzecz biorąc niemożliwe. |
Jest możliwe również w przypadku wyłamania się kogoś z układu. |
I wykorzystania urzędu. Bez czapy kontrolnej ów wyłamujący zostałby tak samo zniszczony, jak nowy konkurent.
[quote="Ambioryks"]
Naprawdę tak trudno zrozumieć to, co napisałem?
Chodziło mi o to, że gdyby nie było systemu państwowych licencji i zezwoleń, to nowe firmy powstawałyby szybciej i łatwiej.
Owszem, trudno zrozumieć. Poziom bełkotliwości twoich wypowiedzi sięga wartości granicznych, po przekroczeniu których rozmowa staje się dla mnie niemożliwa z uwagi na to, że po prostu nie wiem z czym mam dyskutować. To nie jest złośiwy przytyk, ja naprawdę nie byłem w stanie zrouzmieć tego, co napisałeś.
A co do drugiej części - wyżej pokazuję ci, że te nowy firmy mogłby być z łatwością niszczone przez kartele, zmowy cenowy i oligopole.
Ambioryks - 16 Grudnia 2009, 14:34
| dzejes napisał/a | | I wykorzystania urzędu. Bez czapy kontrolnej ów wyłamujący zostałby tak samo zniszczony, jak nowy konkurent. |
Jakie znasz przypadki tego?
| dzejes napisał/a | | ja naprawdę nie byłem w stanie zrouzmieć tego, co napisałeś. |
Nie wiedziałem, że jesteś aż tak niedomyślny.
BTW, jakoś nie odniosłeś się do tego:
| Cytat | w systemie naprawdę wolnego rynku urzędnik skarbowy nie miałby ani prawa, ani możliwości doprowadzić prywatnej firmy do ruiny z powodu swojej nadgorliwości/głupoty/niekompetencji/złej woli. Bo kto daje temu urzędnikowi mandat do działania, jeśli nie państwo? I to udzielanie mandatu jest działaniem programowym, mimo wszystko.
Ograniczenie praw i kompetencji urzędników i zniesienie bezkarności urzędników jest tym, co powinno programowo zrobić państwo - ale państwo jednak tego nie robi. |
Nie odpowiedziałeś też na to:
| Cytat | | Co tak dokładnie Ci się nie podoba w Gwiazdowskim? W tym, co on mówi? Może sprecyzujesz? |
| dzejes napisał/a | | te nowy firmy mogłby być z łatwością niszczone przez kartele, zmowy cenowy i oligopole. |
To znaczy, że obecnie państwo może zarówno niszczyć firmy (przez nadgorliwych urzędników skarbowych), jak i umożliwiać powstawanie konkurencji (przez ustawodawstwo antymonopolowe). Czyli że tak naprawdę nie wiadomo, czy zadaniem państwa jest raczej obrona, czy niszczenie wolnego rynku. Żeby sytuacja stała się jasna, należy albo odebrać kompetencje urzędnikom i zlikwidować ich bezkarność, albo znieść ustawodawstwo antymonopolowe - wtedy będzie wiadomo, jaka jest rola państwa. Bo na razie jest niejednoznaczna. Tak wynika z tego, co piszesz.
NURS - 16 Grudnia 2009, 14:48
| Ambioryks napisał/a |
Co tak dokładnie Ci się nie podoba w Gwiazdowskim? W tym, co on mówi? Może sprecyzujesz? |
Ja ci odpowiem. Facet, kiedy nie pracował w bankach, opowiadał jak to te banki doja ludzi i jakie są złe. Jak dostał robote w instytucji finansowej zaczął wygłaszać dokładnie przeciwstawne tezy. Dziennikarze wypuścili go, i kiedy odpowiedzia przeciwnie na zadane mu kiedyś wcześniej pytania, pokazali co mówił za pierwszym razem.
Czytaj, facet powie wszystko, za co mu aktualnie płacą. koniec, kropka.
Ambioryks - 16 Grudnia 2009, 15:37
| NURS napisał/a | | Facet, kiedy nie pracował w bankach, opowiadał jak to te banki doja ludzi i jakie są złe. Jak dostał robote w instytucji finansowej zaczął wygłaszać dokładnie przeciwstawne tezy. |
To mi przypomina casus Alana Greenspana, który na początku głosił szkodliwość banków centralnych, a potem, kiedy został prezesem FED, to zaczął głosić coś przeciwnego.
| NURS napisał/a | | facet powie wszystko, za co mu aktualnie płacą. |
Ale kto mu wcześniej płacił za opowiadanie o tym, jak te banki doją ludzi i jakie są złe? Ktoś mu w ogóle za to płacił?
Poza tym: Gwiazdowski ma na koncie kilka publikacji ekonomicznych. Jak się do nich odniesiesz? Uznasz je za miarodajne odnośnie rzeczywistych poglądów Gwiazdowskiego czy nie?
NURS - 16 Grudnia 2009, 16:22
a myslisz, ze oni go znaleźli na ulicy? Zdaje się że w fundacji A. Smitha robił za wyrocznię.
nie odnosze się nijak do publikacji faceta, który potrafi tak wywracac kota ogonem. I tobie też radze, nie podpalaj sie tak tym, ze facet mówi cos, co wydaje się mądre. Jak widać, zmiana zdania o 180 stopni jest w jego wypadku mozliwa. Czy ktoś taki może mieć poglądy? Nie wiem. IMO mówi to, czego się od niego wymaga i z tego żyje.
Rafał - 17 Grudnia 2009, 13:28
Ciekawy głos: http://wiadomosci.onet.pl...niewa,item.html
Ciekawa opinia: PIS jest głównym uzasadnieniem rządów PO. IMO pomału PO idzie w koleiny wydeptane kaczymi łapkami: postępuje nadmierna tuskizacja życia politycznego. W efekcie frekwencja spadnie poniżej 30% i wybory wygra mimo wszystko sojusz lewicy (PIS + SLD). Czuję, że PO będzie potrzebować szybko zrobić coś z PISem, aby móc znów nim straszyć ludzi. Reakcje PIS są przewidywalne, nie powinno to być za trudne działanie.
NURS - 17 Grudnia 2009, 13:32
Ktoś musi rzucić w Tuska miniaturką pałacu kultury
Berlusconiemu to pomogło.
A poważniej mówiąc, masz rację.
dalambert - 17 Grudnia 2009, 13:38
| NURS napisał/a | | Ktoś musi rzucić w Tuska miniaturką pałacu kultury |
kudy miniaturkom PKiNenu do tamtej - lekki plaskik i tyle
A poważnie macie rację.
dzejes - 17 Grudnia 2009, 14:39
| Ambioryks napisał/a | | dzejes napisał/a | | I wykorzystania urzędu. Bez czapy kontrolnej ów wyłamujący zostałby tak samo zniszczony, jak nowy konkurent. |
Jakie znasz przypadki tego?
|
Ciężko podać przykłady na coś, co zaistnieć nie mogło. Antymonopolowe działania państwa pojawiły się niemal równocześnie z gigantycznymi korporacjami.
US Steel powstała w 1901, a już 10 lat później rząd federalny podejmował kroki w celu zapobieżenia działaniom o charakterze ograniczającym konkurencję.
Więc twoja prośba o przykłądy jest nieco bezsensowna.
[quote="Ambioryks"]
| dzejes napisał/a | | ja naprawdę nie byłem w stanie zrouzmieć tego, co napisałeś. |
Nie wiedziałem, że jesteś aż tak niedomyślny.
Bełkotałeś. Napisałeś coś, czego zrozumieć się nie dało w sensownym czasie. Owszem, może gdybym siadł z mocną kawą i dwiema wolnymi godzinami, to zrozumiałbym co chciałeś przekazać, ale dwie godziny wolę spędzić z partnerką, rodziną, na psacerze, czy z dobrą książką, niż na wczytywaniu się w bełkot.
[quote="Ambioryks"]
BTW, jakoś nie odniosłeś się do tego:
| Cytat | w systemie naprawdę wolnego rynku urzędnik skarbowy nie miałby ani prawa, ani możliwości doprowadzić prywatnej firmy do ruiny z powodu swojej nadgorliwości/głupoty/niekompetencji/złej woli. Bo kto daje temu urzędnikowi mandat do działania, jeśli nie państwo? I to udzielanie mandatu jest działaniem programowym, mimo wszystko.
Ograniczenie praw i kompetencji urzędników i zniesienie bezkarności urzędników jest tym, co powinno programowo zrobić państwo - ale państwo jednak tego nie robi. |
Odpowiem zaraz po tym, jak ty wyjaśnisz po co wrzucałeś fragment kodeksu handlowego.
| Ambioryks napisał/a |
Nie odpowiedziałeś też na to:
| Cytat | | Co tak dokładnie Ci się nie podoba w Gwiazdowskim? W tym, co on mówi? Może sprecyzujesz? |
|
Facet, który był w Radzie Nadzorczej ZUSu, a następnie wypowiada się o bakructwie systemu emerytalnego jest dla mnie zerem.
| Ambioryks napisał/a | | ...wtedy będzie wiadomo, jaka jest rola państwa. Bo na razie jest niejednoznaczna. Tak wynika z tego, co piszesz. |
Jej, rola państwa jest niejednoznaczna. Dużo takich wstrząsających odkryć jeszcze przed tobą?
NURS - 17 Grudnia 2009, 15:12
Ale to postęp dezejesie. już zauważył, ze rola państwa jest niejednoznaczna, więc nie da się jej wpasować w układ czarne-białe a jak głębiej się nad tym zastanowi, dostrzeże jeszcze, ze być może w niektórych sytuacjach to mniejsze zło, niż brak państwoeej kontroli.
Ambioryks - 17 Grudnia 2009, 22:24
| NURS napisał/a | | ze facet mówi cos, co wydaje się mądre. |
Nie zaprzeczyłeś ani jednemu stwierdzeniu Gwiazdowskiego, które przytoczyłem. Cały czas tylko wymyślasz mu jakieś ad personam. Może i jest faktem to, co o nim napisałeś, ale to i tak nie zmienia faktu, że Śniadek nie dorasta mu do pięt.
| dzejes napisał/a | | Owszem, może gdybym siadł z mocną kawą i dwiema wolnymi godzinami, to zrozumiałbym co chciałeś przekazać |
Więc nie wyciągaj od razu pochopnych wniosków.
| dzejes napisał/a | | Odpowiem zaraz po tym, jak ty wyjaśnisz po co wrzucałeś fragment kodeksu handlowego. |
Wyjaśniłem. Zresztą, to jak dla mnie nie była najważniejsza kwestia.
| dzejes napisał/a | | Facet, który był w Radzie Nadzorczej ZUSu, a następnie wypowiada się o bakructwie systemu emerytalnego jest dla mnie zerem. |
A czy znasz jego motywy wejścia do Rady Nadzorczej ZUSU-u? Może właśnie chciał uczynić tą instytucję lepszą i nie dopuścić do bankructwa polskiego systemu emerytalnego?
A na resztę po prostu nie wiem, co odpowiedzieć. Piszę to dlatego, żebyś znowu mnie nie posądzał o "pomijanie tego, co niewygodne". Zresztą, nie ja jeden na tym forum nie odnoszę się do wszystkich linijek i fragmentów postów innych.
NURS - 17 Grudnia 2009, 22:56
Widzisz, ja nigdzie nie napisalem do czego komu sięga jakiś Śniadek, tylko odpowiedzialem ci na pytanie, dlaczego ktoś taki, jak Gwiazdowski nie jest dla mnie autorytetem, a ty, jak zwykle zaczynasz przekręcać. co z tego, ze on teraz mówi rzeczy, którym nie zaprzecze, skoro jutro może powiedziec coś wręcz przeciwnego, co już mu się zdarzało. Tym się róznimy, ze ja oceniam ludzi po całokształcie ich działalności a ty po wyrywkowych frazach. Własnie obejrzałem sobie film o Idi Aminie, jak on pięknie mówił o zbudowaniu potęgi Ugandy, zakochałbyś się w jego przemówieniach Ja nie.
dzejes - 18 Grudnia 2009, 08:57
| Ambioryks napisał/a |
A czy znasz jego motywy wejścia do Rady Nadzorczej ZUSU-u? |
Kasa? A motywy odejścia? Przestał być potrzebny. po wygraniu przez PiS wyborów elegancko właził im w tyłek, dostał synekurę.
Poczytaj o idolu
Ciekaw też jestem, czy zobaczysz idiotyzm w tej wypowiedzi:
| Cytat |
Załóżmy, że młody człowiek, który myśli o założeniu rodziny, dostaje od pracodawcy na rękę 2 tys. zł. Jego pracodawca za tę jego pracę musi zapłacić państwu dodatkowo 1600 złotych. Czyli państwo pobiera sobie haracz w wysokości 80 proc. wynagrodzenia netto. |
Ambioryks - 18 Grudnia 2009, 21:13
NURS, co do Idi Amina - to jak dla mnie on w ogóle był fascynującą postacią - to jego niezwykłe poczucie humoru, ekscentryzm, miłość do Szkocji itd. Pewnie ten film o nim to "Ostatni król Szkocji"?
Ale o Aminie pisałem już w temacie o anegdotach i ciekawostkach historycznych.
dzejes, nie ma dowodów na to, że Gwiazdowski wiedział cokolwiek o nieczystych sprawach Jerzego K. Zresztą, wspomniany tam Zbigniew Wróbel powiedział m.in.: "Mam nadzieję, że Gwiazdowski robił wszystko zgodnie z zasadami etycznymi." Ja też mam taką nadzieję.
| dzejes napisał/a | czy zobaczysz idiotyzm w tej wypowiedzi:
Cytat:
Załóżmy, że młody człowiek, który myśli o założeniu rodziny, dostaje od pracodawcy na rękę 2 tys. zł. Jego pracodawca za tę jego pracę musi zapłacić państwu dodatkowo 1600 złotych. Czyli państwo pobiera sobie haracz w wysokości 80 proc. wynagrodzenia netto. |
Przecież ta wypowiedź jest prawdziwa. Prawdę (bez względu na to, jak obrazoburczą) nazywasz idiotyzmem?
dzejes - 18 Grudnia 2009, 23:41
| Ambioryks napisał/a |
| dzejes napisał/a |
Załóżmy, że młody człowiek, który myśli o założeniu rodziny, dostaje od pracodawcy na rękę 2 tys. zł. Jego pracodawca za tę jego pracę musi zapłacić państwu dodatkowo 1600 złotych. Czyli państwo pobiera sobie haracz w wysokości 80 proc. wynagrodzenia netto. |
Przecież ta wypowiedź jest prawdziwa. Prawdę (bez względu na to, jak obrazoburczą) nazywasz idiotyzmem? |
Wynagrodzenie netto 2000 zł. Gdyby pracownik musiał oddawać 80% tegoż wynagrodzenia - to po pierwsze nie byłoby to wynagrodzenie netto, po drugie wynagrodzenie netto wynosiłoby 400 zł.
To mylenie pojęć, domniemywam że celowe. Pensja netto to pensja netto. No ale 80% brzmi mocniej, niż 44,5% i ty to łykasz. Domyślisz się skąd się wzięła ta druga liczba?
Również manipulujące chwyty w tej wypowiedzi są żenujące. "Załóżmy, że młody człowiek, który myśli o założeniu rodziny..." A dlaczego nie stary pierdziel, który myśli o kwaterze na Powązkach?
No i na Twaroga, on przecież nawet nie jest ekonomistą.
ketyow - 22 Grudnia 2009, 11:59
Inwigilacji niet!
http://www.gry-online.pl/S013.asp?ID=49611
NURS - 22 Grudnia 2009, 12:58
Co te POpaprańce wyczyniają. Normalnie czego się teraz pisiactwo czepi. Zepsuli taka piekną białorusizację kraju. Pan prezes będzie niepocieszony.
Kruk Siwy - 28 Grudnia 2009, 09:58
Cicho tu jakoś....
O mam coś dla dalamberta! http://fakty.interia.pl/f...ze,1416525,2789
Dalciu! gdzieżeś ty?!
|
|
|