To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Powrót z gwiazd - Cisza wyborcza.

Ambioryks - 8 Grudnia 2009, 12:40

dalambert napisał/a
w Europie od XVIIIwieku kroczy świecka rewolucja

Z przerwami i przeplatana kontrrewolucjami i nawrotami starego porządku, ale fakt.
W każdym razie to XIX wiek był symbolem zaściankowości dotyczącej stereotypowego myślenia o kobietach jako gorszych, myślenia o kąpieli jako o czynności grzesznej i w ogóle o nagości jako złej samej w sobie - to właśnie wtedy na basenach pływano w sukniach (kobiety) i spodniach i koszuli (mężczyźni), a o masturbacji jako o grzechu śmiertelnym (przywiązywano dzieciom ręce do poręczy łóżka, okręcano genitalia bandażami, zakładano specjalne klatki itd.). To wszystko raczej nie świadczyło o postępowości - mimo że niedługo wcześniej, pod koniec XVIII w., miała miejsce 'postępowa' rewolucja.
dalambert napisał/a
masowe mordy i zbiorowe egzekucje, czy parodie sądów rewolucyjnych, to wynalazek postepowej ludzkości i jej awanfardy rewolucyjnej

Dodajmy, że radykalnie czy wręcz ekstremalnie postępowej - bo od 1789 do 1792 r. we Francji rządzili rewolucjoniści umiarkowani, którym nie w głowie były masowe mordy. We Francji do 1792 była monarchia konstytucyjna.
Zbrodnie, gilotynowanie i parodie sądów rewolucyjnych zaczęły się w roku 1792 właśnie, ale nie w 1789.
Nie bez powodu Thomas Jefferson oceniał pozytywnie osiągnięcia rewolucji francuskiej do 1792.
dalambert napisał/a
skoro nie z woli Bożej siedzimy na tej ziemi czy kraiku, to trzeba naukowo udowodnić co my tu od stworzenia świata som i nom sie należy.

Przeciwstawiasz dwie skrajności, jakby nie było opcji pośrednich. Prawo narodów do samostanowienia jest właśnie taką opcją pośrednią. Nie jest dobre ani stwierdzenie, że "z Bożej łaski" (Klemens Metternich, który raczej przyjacielem Polaków nie był), ani że trzeba udowodnić, że coś nam się należy, bo tu od początku jesteśmy (Adolf Hitler i jego poparcie dla "samostanowienia" Niemców sudeckich, Niemców pomorskich, Niemców śląskich itd.).
dalambert napisał/a
KK ujmował się za indianami właśnie w imię milości bliźnigo.

Papieże faktycznie - np. Paweł III. Ale już ks. Vincent de Valverde, odpowiedzialny na równi z Pizarrem za śmierć Atahualpy, nie ujmował się za Indianami - wręcz przeciwnie.
dalambert napisał/a
Jaćwingowie

Tak, a Polacy to słowiańscy barbarzyńcy i to dawało krzyżakom prawo do mordowania ich i traktowania jak podludzi. A papiestwu prawo do wspierania zakonu krzyżackiego przeciw Polakom.

NURS - 8 Grudnia 2009, 16:00

dalambert napisał/a
NURS napisał/a
spróbuj wziąć ślub albo dostac komunię za darmo

a no nie dość, że spróbpwałem to jeszcze wziąłem i o w Kościele Świętego Krzyża w Warszawie -
coś mi wygląda na to ,że NURS, nie próbujesz, a wiesz lepiej, pewnie z prasy ;P:


Opowiem ci bajkę, nie o ślubie, ale pogrzebie. Ksiądz zażądał kasy, nie co łaska, tylko konkretną forsę, do tego podwiezienia na miejsce i odstawienia z powrotem, a ponieważ padał deszcz, nie wysiadł z samochodu, dopóki mu parasola nie przyniesiono, żeby pod nim przeszedł pod mogiłę.
To nie wyjątek, ale reguła w klerze, księża nie są sługami, ale namiestnikami, pytanie tylko czyimi. bo na pewno Boga.

Zgaga - 8 Grudnia 2009, 16:30

Noooo....
Takie dziwne opłaty ostatnio spowodowały, że mocno klapnęłam.
Ojciec chciał postawić nowy pomnik na grobie rodziców i brata. Ksiądz za zgodę zażyczył sobie 10% wartości pomnika. Biorąc pod uwagę, że aby zrobić coś sensownego u kamieniarza rozmowa zaczyna się od 10 000, niezła dziesięcina wypadła.

mad - 12 Grudnia 2009, 23:20

dzejes napisał/a
mad napisał/a:

Nigdy nie postawię znaku równości między komunistycznym zniewoleniem a totalitaryzmem czarnych.



A czemu odbierasz to prawo innym?


Właściwie to nie chce mi się gadać. Ty wiesz wszystko, nie dopuszczasz, że ktoś może mieć inne zdanie. Gdzie do cholery napisałem, że komukolwiek odbieram jakiekolwiek prawo do czegokolwiek? Przecież wyraźnie napisałem, że to ja nie postawię znaku równości. Ty sobie stawiaj jak chcesz, nic mnie do tego. Serio, wcale nie chcę cię przekonać.


dzejes napisał/a
Takie mam wspomnienia. Rozumowo mogę sobie tłumaczyć, że to nie to samo, że presja jest zupełnie innego rodzaju, ale na poziomie emocji widzę to inaczej


Właśnie o to mi chodzi, żeby takie sprawy rozstrzygać rozumowo. I znów muszę wyjaśnić, że nie mam zamiaru nikomu niczego narzucać, bo zaraz mnie zrugasz. Przecież nawet lucek, którego wypowiedź skomentowałem chyba nie poczuł się przeze mnie styranizowany, osaczony czy ocenzurowany (Jeśli jest inaczej, lucek, to wyprowadź mnie z błędu, przyznam rację dzejesowi, że totalitarystą jestem.).

dzejes napisał/a
Przypomina mi się jakiś polski film, nie pamiętam tytułu, ani reżysera, tylko jednąscenę pamiętam - gdy nachlany, tłusty dziad żre salceson, popija wódką i opowiada jak to źle było w czasie wojny.


Salcesonu nie jadam i nie wiem, kto z nas jest bardziej obleśny, ale niech ci będzie, może być, że ja :D



EDIT: Może wyrażę się jeszcze wyraźniej, sorry, że łopatologicznie: wszystko, co piszę, piszę w swoim imieniu, nie przekazuję prawd objawionych, nie miałem żadnego kontaktu z wiedzą niedostępną dla innych. Jeśli coś krytykuję, to krytykuję jako "ja", bez uzurpowania sobie prawa do racji, nawet jeśli w ujęciu gramatycznym zamiast formy pierwszoosobowej zastosuję dajmy na to bezosobową. Ta zmiana gramatyki nie powoduje, że mówię w czyimkolwiek imieniu.
Jeśli sądziłeś inaczej, ok. rozumiem twoje zarzuty, ale jeszcze raz zapewniam, że były bezzasadne.

Fidel-F2 - 12 Grudnia 2009, 23:23

co masz do salcesonu?
mad - 12 Grudnia 2009, 23:28

Generalnie dzejes ma. Ale tu akurat się z nim zgadzam. Wstrętny tłuścioch z niego jest :evil:
Fidel-F2 - 12 Grudnia 2009, 23:41

ee tam, schudł ponoć ostatnio
mad - 13 Grudnia 2009, 00:07

Fidel-F2 napisał/a
ee tam, schudł ponoć ostatnio


W przeciwieństwie do mnie :|

dzejes - 13 Grudnia 2009, 14:39

mad napisał/a

Gdzie do cholery napisałem, że komukolwiek odbieram jakiekolwiek prawo do czegokolwiek?


mad napisał/a

lucek napisał/a

Wolę pochody pierwszomajowe od procesji na boże ciało.


Nie wiem, ile trzeba mieć lat, żeby coś takiego napisać.


[quote="mad"]
dzejes napisał/a
Takie mam wspomnienia. Rozumowo mogę sobie tłumaczyć, że to nie to samo, że presja jest zupełnie innego rodzaju, ale na poziomie emocji widzę to inaczej


Właśnie o to mi chodzi, żeby takie sprawy rozstrzygać rozumowo. I znów muszę wyjaśnić, że nie mam zamiaru nikomu niczego narzucać, bo zaraz mnie zrugasz. Przecież nawet lucek, którego wypowiedź skomentowałem chyba nie poczuł się przeze mnie styranizowany, osaczony czy ocenzurowany (Jeśli jest inaczej, lucek, to wyprowadź mnie z błędu, przyznam rację dzejesowi, że totalitarystą jestem.).


Nie zrugałem cię, wyjaśniałem skąd takie myśli u mnie. Bo ja również zrównuję pochody z procesjami. Nie wystepowałem w niczyjej obronie.

[quote="mad"]
Salcesonu nie jadam i nie wiem, kto z nas jest bardziej obleśny, ale niech ci będzie, może być, że ja :D

To nie była aluzja do ciebie, tylko opis tego jak odbieram wygłaszane dziś teksty o męczeństwie dziejącym się za komuny. Krzywdy kościoła jako instytucji zostały już wynagrodzone ze sporą nawiązką, w tej chwili ta instytucja jest dla mnie opresyjnym okupantem. Wywieszone w centrum mojego miasta szczekaczki ryczące kilka razy w miesiącu pieśniami maryjnymi, słowem duszpasterskim, czy innymi tego typu atracjami to jakiś Młodszy Brat Wielkiego Brata. A jako wytłumaczenie zwykle słyszę albo "przecież wszyscy Polacy to katolicy" albo "A ksiądz Popiełuszko?! A papież Polak?!" To jest dla mnie równie obleśne, co Moczar i jego partyznacka przeszłość.

mad - 13 Grudnia 2009, 15:14

Wyjaśnienie satysfakconujące. Mimo różnicy zdań nie ma co łapać się za słówka. Do sformułowania "Wszyscy Polacy to katolicy" mam równiez awersję. Procesje bożociałowe nie są także dla mnie niczym sympatycznym, ale jednak niechęć wobec nich jest u mnie mniejsza niż do wszelkich imprez państwowych i ideologicznych z PRL-u.
NURS - 13 Grudnia 2009, 15:37

Teraz mad, to zaczyna być równie państwowe i ideologiczne, jak kiedyś pochody. niestety.
mad - 13 Grudnia 2009, 15:43

Przynajmniej jest dzień wolny w pracy. Mnie to pasi, akurat w szkole pod koniec roku w dłuższy weekend można trochę nadgonić zaległości z dokumentacją, sprawozdaniami, analizami, itp.
Z tego powodu nawet trochę lubię BC :wink:

NURSIE, póki co chyba w publicznej TV na szczęście nie ma bezpośrednich transmisji z procesji? Zatem nie jest jeszcze tak źle :D

NURS - 13 Grudnia 2009, 15:47

Nie ma? :-)
http://media.wp.pl/kat,10...ml?ticaid=19460

mad - 13 Grudnia 2009, 15:52

Nie ma. Akurat procesji nie ma :roll:
NURS - 13 Grudnia 2009, 15:53

Ale program jak na 1 maja. akademie i przemówienia :-)
mad - 13 Grudnia 2009, 15:55

Muszę przyznać, że nawet bogatszy...
dalambert - 13 Grudnia 2009, 20:06

NURS, mad, a nie dopuszczacie możliwości, że jednak chętnych do świętowania jest grubo wiecej niż na 1 maja, jeno po necie nie ganiają i z panem Bogiem nie wojują ;P:
A tak zgodnie z datą - naprawdę godnie obchodzicie 13XII prawie jak nieboszczka Trybuna :mrgreen:

aniol - 13 Grudnia 2009, 20:35

dalambert napisał/a
NURS, mad, a nie dopuszczacie możliwości, że jednak chętnych do świętowania jest grubo wiecej niż na 1 maja, jeno po necie nie ganiają i z panem Bogiem nie wojują ;P:
A tak zgodnie z datą - naprawdę godnie obchodzicie 13XII prawie jak nieboszczka Trybuna :mrgreen:


ja dopuszczam mozliwosc
ale rownoczesnie mam swiadomosc ze lwia czesc z tych co radosnie ida na procesje Bozego Ciala (a w zasadzie w mysl zasady "ide bo: wypada/ co sasiedzi powiedza/ bo zawsze sie chodzi/bo potem u Juzka flaszke walniemy/ bo ksiadz za pogrzeb mniej policzy/ bo ksiadz nie daj Boze z ambony wyczyta") to sa te same osoby co szly ochoczo i radosnie na pochody pierwszomajowe ( w mysl zasady "ide bo: wypada/ co sasiedzi powiedza/ bo zawsze sie chodzi/ bo potem u Juzka walniemy flaszke/ bo premii nie bedzie/ bo na zebraniu kierownik wyczyta")
i mam swiadomosc ze tych co ida na procesje z prawdziwej potrzeby ducha a nie z przyzwyczajenia powinno sie liczyc nie tyle w procentach co nawet w promilach
i smutne to
a jak drogi Dalambercie masz watpliwosci to popytaj wsrod swoich wierzacych znajomych co to wlasciwie sie swietuje w Boze Cialo - moge sie zalozyc ze sporo osob bedzie mialo problem ze zdefniowaniem tego swieta
i to tez smutne i przygnebiajace jest

Easy - 13 Grudnia 2009, 20:37

dalambert napisał/a
naprawdę godnie obchodzicie 13XII


Bardzo dobrze, że godnie obchodzą, w końcu dzień księgarza ważna rzecz.

Chal-Chenet - 13 Grudnia 2009, 21:02

Niech sobie chodzą, skoro chcą. Tylko ciutek ciszej. Wkurza mnie, że przy ciepłej pogodzie słychać jakieś wycia pod oknem, gdy człowiek chce słusznie wypocząć... :)
dalambert - 13 Grudnia 2009, 21:10

rozumiem moi mili. Coż sporo jest takich co to uważają, że skoro komuna pobita to teraz dla ogólnej szczęśliwości wprowadzenia, to jeno Kościól do nawalenia został, im młodsi tym w to bardziej wierzą.
aniol napisał/a
ida na procesje Bozego Ciala (a w zasadzie w mysl zasady ide bo: wypada/ co sasiedzi powiedza/ bo zawsze sie chodzi/bo potem u Juzka flaszke walniemy/ bo ksiadz za pogrzeb mniej policzy/ bo ksiadz nie daj Boze z ambony wyczyta) to sa te same osoby co szly ochoczo i radosnie na pochody pierwszomajowe ( w mysl zasady ide bo: wypada/ co sasiedzi powiedza/ bo zawsze sie chodzi/ bo potem u Juzka walniemy flaszke/ bo premii nie bedzie/ bo na zebraniu kierownik wyczyta)

nidgy bym się tak nie ośmielil zaklasywikować ludzi, cóż pewnie Ty te badania przeprowadziłeś na losowej probie 20 znajomych i wuju Włodeczku.
Tyż piknie - wżne to w coś wierzyć nawet w taką wyliczankę ;P:

aniol - 13 Grudnia 2009, 22:26

na znacznie wiekszej grupie i bez wujka
i dla mnie osobiscie jest to zjawisko naprawde przykre, ale to co juz kiedys pisalem - ta polsko-katolicka religijnosc wsrod ludzi mniej wiecej mojego wieku to strach przed "co ludzie powiedza" a wsrod pokolenia moich rodzicow to strach przed "przejsciem na druga strone"
i byc moze nie uwierzysz mi Dalambercie, ale nie pisze teg zeby "dokopac Kosciolowi"
moze niejak pociecha dla Ciebie bedzie fakt ze prawdziwa, naprawde gleboka wiare (i przyznam ze ku swojemu zaskoczeniu) zaobserwowalem wsrod nastolatkow i ludzi bardzo mlodych

dalambert - 13 Grudnia 2009, 22:33

aniol, nie sadze byś chcial dokopać, raczej z troski, ale ja ludzi nie oceniam , oj bywa to bardzo różnie.
Natomiast stwierdzam, ze po zwycięstwie nad komuną/ jakoby / pojawiła się radosna tendencja zresztą częściowo wynikająca z zachwytów nad zachodnim lewactwem, a częściowo z potrzeby znalezienia wroga dla młodzieńczych buntów , walki z KK i z Panem Bogiem. Cóż można i tak - tylko zapewniam potem bywa głupio.

ketyow - 15 Grudnia 2009, 00:01

http://prawo.vagla.pl/node/8808

Zablokujmy strony o historii II Wojny Światowej, koniec z propagowaniem faszyzmu!

W głowie się przewraca... szkoda moich słów by komentować to co się dzieje.

dalambert - 15 Grudnia 2009, 14:29

ketyow napisał/a
W głowie się przewraca... szkoda moich słów by komentować to co się dzieje.

Chcieliście Tuska no to go macie :mrgreen:

NURS - 15 Grudnia 2009, 15:15

Chwalmy Pana! Za to, że to nie Kaczory rządzą.
dalambert - 15 Grudnia 2009, 15:30

NURS, gdybologia fanatyczna, to nie jest kategoria polityczna ;P:
Ja tam Chwale Cud Tuska co to Polskę całą ogarnia
od szpitali po górali, od stoczniowców do złomowców, od policjantów po internautów
OJ jak dobrze, dobrze jak :!:

Chal-Chenet - 15 Grudnia 2009, 15:32

Ja nie głosowałem, to i nie marudzę na rząd. :)
dalambert - 15 Grudnia 2009, 15:37

Chal-Chenet, ależ marudź jak Ci serce dyktuje, wszak nie wierzysz a marudzisz na ... :lol:
Chal-Chenet - 15 Grudnia 2009, 15:39

Hehehe, coś w tym jest. ;)


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group