To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas cieszy

dalambert - 27 Października 2010, 13:23

shenra napisał/a
czemu ja się z tego cieszę?

Bo nie pisdło :mrgreen: :!:

shenra - 27 Października 2010, 13:25

Być może. :mrgreen:
ilcattivo13 - 27 Października 2010, 14:08

a jaki to jest piec, że mógł pisdnąć? Gazowy?
shenra - 27 Października 2010, 14:12

No przeca nie na powietrze :shock:
ilcattivo13 - 27 Października 2010, 14:18

mógł być uniwersalny, mógł na węgiel, na drewno - tradycyjny, na drewno - dolnego spalania, na pelety, na ekogroszek, na miał, na koks, na olej opałowy, na gaz, na olej silnikowy - "przepał"...

Wymieniać dalej? Z tych wszystkich pisdnąć mogą tylko dwa: porządnie - gazowy i słabo - na drewno (dolnego spalania).

EDIT:

a poza tym, każdy piec jest na powietrze ;P: Chyba, że masz do pieca podłączoną butlę z ciekłym tlenem :mrgreen:

shenra - 27 Października 2010, 14:21

Niemniej jednak nie pisdnął, aczkolwiek w każdej chwili może dokonać żywota(bezofiarowo) :mrgreen:
Rafał - 27 Października 2010, 14:32

shenra napisał/a
Niemniej jednak nie pisdnął
Bo pewnie był zepsuty :D
shenra - 27 Października 2010, 14:41

Rafał napisał/a
Bo pewnie był zepsuty
Był tak zasyfiony, że aż żal było na niego patrzeć. Pocharkuje sobie teraz radośnie, jak zacznie kaszleć, to będzie początek końca. :mrgreen:
Jedenastka - 27 Października 2010, 16:54

Szukając natchnienia dla meruli natknęłam się na coś, co być może ma związek z shenrą...


Hm..., nie wiem co o tym myśleć... :D

shenra - 27 Października 2010, 17:02

To proste. Podświadomie pragniesz dostąpić łaski Wielkiego Kosmicznego Chomika, dlatego jako jego Namiastkę na ziemi, poszukujesz go na własność. :mrgreen:
Kai - 27 Października 2010, 18:36

Godzilla napisał/a
Mnie najbardziej dobijali przemądrzali ludzie, których zdaniem matka ma psi obowiązek przewidzieć WSZYSTKIE te pomysły i nie dopuścić do wypadku, choćby najbardziej odjechanego i nieprawdopodobnego.
Niechby się lepiej zajęła taka matka wychowaniem dziecka, żeby ludzi w autobusach nie kopało, nie darło się w sklepie, drobne wypadki ciągle się zdarzają, mój Młody zdarł sobie kiedyś skórę wzdłuż kręgosłupa, bo się przytulił do rantu kredensu. Ale przynajmniej nikt mi nie mógł powiedzieć "Niech się wreszcie ten bachor uspokoi" :twisted:
W temacie: zadzwonili z Plusa, ze 120 na 99, z 220 min na 410 i jeszcze obiecali, że sprowadzą wymarzone Aino :D

Ellaine - 27 Października 2010, 19:24

Kai napisał/a
mój Młody zdarł sobie kiedyś skórę wzdłuż kręgosłupa, bo się przytulił do rantu kredensu.

O kurde. To musiało boleć. Jak miałam z siedem lat to się wyrżnęłam o próg w dużym pokoju (biegłam Mamę przywitać) i uderzyłam głową w rant szafy w przedpokoju z takim impetem, że przez parę dni miałam wgłębienie tuż za uchem. xD

Co mnie cieszy? Cóż, ładna pogoda była...

Kai - 27 Października 2010, 19:40

Ellaine napisał/a
O kurde. To musiało boleć.

Jeszcze jak, a potem jak raz upadł na ryjek i sobie wargę przegryzł na wylot. Do dzisiaj ma bliznę. Ale to już tak jest, dzieci muszą się poobijać trochę, żeby się nie poobijać bardzo. Niech sobie oparzy palce, żeby sobie nie oparzył twarzy i rąk...

Ja kiedyś sobie wybiłam palec - poślizgiem po świeżo wyfroterowanym parkiecie i zderzenie czołowe palca z progiem. Do dzisiaj jakoś tak mi czasem drga, ale cóż... Żeby było śmieszniej, raz się twarzą nadziałam na drzwi... zapomniałam ich otworzyć. Na trzeźwo, tylko zaspana byłam. Podbite oko i policzek, trzy dni w domu, żeby ochłonąć.

Ooo, jeszcze w temacie, monitory zostają! Hurrra!

Jedenastka - 27 Października 2010, 19:48

shenra, gdy zobaczyłam ten obrazek pomyślałam, że to może jakaś wróżba dla Ciebie ( :mrgreen: ) ale pewnie wiesz lepiej...
shenra napisał/a
Podświadomie pragniesz dostąpić łaski Wielkiego Kosmicznego Chomika
Skoro tak to chciałabym dostąpić Łaski Uchomiczającej. Wyspowiadać się? :wink:
Ellaine - 27 Października 2010, 19:51

Cytat
Ale to już tak jest, dzieci muszą się poobijać trochę, żeby się nie poobijać bardzo. Niech sobie oparzy palce, żeby sobie nie oparzył twarzy i rąk...

Co racja, to racja.

Cóż, mnie się zdarzyło spaść z huśtawki. A kiedyś nie było takich ładnych placów zabaw wysypanych piaskiem. Zleciałam więc na beton i oberwałam w głowę wracającą huśtawką (metalową, oczywiście).

Jedynie do dzisiaj mam pamiątkę po tym jak się wypieprzyłam na żużlu, jadąc na rowerze. Mam taki ładny "tatuaż" pod skórą kolana, nie udało się całkiem wymyć rany to i trochę zostało. Ale tak naprawdę nigdy nic groźnego mi się nie stało. Nawet nigdy niczego nie miałam złamanego, o dziwo.

No i to mnie cieszy, żeby pozostawać w temacie :)

Kai - 27 Października 2010, 21:17

Wybrana przeze mnie drukarka podpasowała Młodemu, może nawet nada jej imię :D Jest świetna. A ja chmurna durna pokazałam, jak się instaluje... :D
merula - 27 Października 2010, 21:59

Niniejszym pozwolę sobie publicznie ogłosić, że Martva jest wielka i ajlavher dzisiaj bezgranicznie. Jeszcze raz wielkie dzięki za pomoc.

co znaczy, że dzieciątko przygotowało zielnik na jutro i cieszy mnie to ogromnie. ale sam by sobie nie dał rady na pewno, pomijając nawet kwestię, ze jak zwykle zabrał się za to na ostatnią chwilę.

Godzilla - 27 Października 2010, 22:09

merula, listki identyfikowaliście? :D
To samo miałam niedawno. Fajna zabawa, żeby tylko młody fachowo zabierał się za suszenie tych liści zamiast kłócić się z siostrą ;P

merula - 27 Października 2010, 22:11

żeby tylko listki... tego było tony i to często jakieś chwasty. prawie 50 pozycji mamy i gdyby część nie zapleśniała w procesie suszenia, byłoby tego więcej.


ed: literka

Godzilla - 27 Października 2010, 22:13

Ups :shock:
Nam zadano 10 gatunków, przeszliśmy się wałem i pozbieraliśmy co tam z drzew pospadało.

merula - 27 Października 2010, 22:16

jakoś tak nam poszło....
Martva - 27 Października 2010, 22:22

Ła, dobrze że nie powiedziałaś że to na jutro, bo by mnie stres zżarł ;)
Fajnie było, a z wilczomlecza będę dumna przez najbliższy tydzień (nie mów mi jeśli się okaże że to coś innego ;P: )

Godzilla - 27 Października 2010, 22:24

Martva, a myślisz że biologica będzie wiedziała? :mrgreen:
merula - 27 Października 2010, 22:28

to jest na pewno wilczomlecz, choć może nie ten konkretny :wink:

Godzilla, najważniejsze, ze ja będę wiedziała i synek też. może mu coś w głowie zostanie.

Martva - 27 Października 2010, 22:30

No właśnie to mnie tez zastanawia, pan od botaniki na moim wydziale wiedział takie rzeczy, ale... ;)
merula - 27 Października 2010, 22:32

słuchajcie, ja chcę za to 6 dostać, więc nie marudźcie :mrgreen:
shenra - 27 Października 2010, 22:33

merula, fajne chaszcze identyfikujesz :mrgreen: :bravo
merula - 27 Października 2010, 22:36

a skąd wiesz?
Martva - 27 Października 2010, 22:41

Się pochwaliłam wilczomleczem, to moje największe osiągnięcie w tym miesiącu.
shenra - 27 Października 2010, 22:42

merula, a co wstydzisz się? :mrgreen:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group