To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ


Planeta małp - Co nas cieszy

merula - 24 Października 2010, 20:21

Cytat
I jak tu nie kochać tego człowieka?


w zasadzie zaczynam czuć się winna, że może powinnam :wink:

mBiko - 24 Października 2010, 20:26

A ja raczej pójdę w zaparte w tym temacie.
Ellaine - 24 Października 2010, 20:29

xD
Jesteście kochani. I to mnie cieszy. A ostatnio nie mam za dużo powodów do radości.

merula - 25 Października 2010, 14:44

Udzielił mi się stan Zgagi. W efekcie jestem zmęczona, ale za to mogę bez odrazy popatrzeć na stan mieszkania.
Witchma - 25 Października 2010, 14:45

merula, wpadnij do mnie, co...?
shenra - 25 Października 2010, 19:15

Kupiłam sobie soczewki na Falcon :twisted: :mrgreen:
Martva - 25 Października 2010, 19:20

To już masz w co się ubrać, skubana...
shenra - 25 Października 2010, 19:31

Hehe, sprytnam :mrgreen:
shenra - 26 Października 2010, 12:37

Mail od Urbaniuków i pierwsze wrażenia z Indii :bravo ;P:
gorbash - 26 Października 2010, 17:28

shenra napisał/a
Mail od Urbaniuków i pierwsze wrażenia z Indi

śmierdzi?

shenra - 26 Października 2010, 18:35

Nie, dali się przekręcić tylko na 50 ichniejszej gotówki. :mrgreen:
merula - 26 Października 2010, 19:20

dwa dni walki, prawie regularna dniówka i już mi tylko koszule zostały do "wygładzenia". idea w zasadzie nadaje się do wątku sąsiedniego, ale chwilowy efekt baaaaaardzo mnie cieszy.
mBiko - 26 Października 2010, 20:55

To był mały kroczek w historii ludzkości, ale ogromny dla Potwora.
merula - 26 Października 2010, 21:00

:bravo :bravo :bravo temu Potworu.

to już prawdziwy homo erectus z niej :mrgreen:

Ellaine - 26 Października 2010, 21:04

Ojciec w jednostronnej kłótni stwierdził, że nigdy mnie nie odwiedzi jak już za mąż wyjdę i wyjadę na Północ. I nawet jeśli będziemy mieć dzieci to też nie przyjedzie, żeby wnuki zobaczyć.

Wspanialszej deklaracji nie mogłam sobie wyobrazić. Teraz tylko wytrzymać te kilka miesięcy i już nigdy nie będę musiała go oglądać! :D Git!

Kai - 26 Października 2010, 21:07

mBiko, :bravo :bravo :bravo

Ellaine, zalecam nieufność... mimo wszystko.

mBiko - 26 Października 2010, 21:09

Z tym erectus to jeszcze nie bardzo. Na razie porusza się jak skrzyżowanie lemura z rzekotką.
Godzilla - 26 Października 2010, 21:12

mBiko, znawcy twierdzą, że dumny krok marynarski szybko zmienia się w świński truchcik, i wtedy dopiero zaczyna się zabawa.

Brawa dla Potwora!

Kai - 26 Października 2010, 21:17

Godzilla, a mBiko nie powspółczujesz? Potwory szybkie bywają... :D
Chal-Chenet - 26 Października 2010, 21:17

mBiko, super. :)
Godzilla - 26 Października 2010, 21:20

Już współczuję. Pamiętam jak plecy bolały i refleksu nie starczało.
Ellaine - 26 Października 2010, 21:25

Kai napisał/a
Ellaine, zalecam nieufność... mimo wszystko.

Wiem, wiem. Ale daj się nacieszyć chwilą...

shenra - 26 Października 2010, 21:26

Brawa dla Potwora :bravo to naprawdę wielki mały krok. Uważaj, żeby cię zadyszka nie złapała w trakcie podążania za Potworem ;P:
merula - 26 Października 2010, 21:29

no to teraz już całkiem nie znacie czasu i miejsca, gdzie was Potwór zdybie :wink:
Agi - 26 Października 2010, 21:46

mBiko, gratulacje dla Maury! Pracuj nad kondycją. :D
Lynx - 26 Października 2010, 21:52

mBiko, a fotorelacja jest? :) :bravo A od teraz masz już tylko pod górkę :twisted: wiesz? ;)
mBiko - 26 Października 2010, 22:37

Wasze słowa niezwykle podtrzymują mnie na duchu. :evil:

Fotorelacji nie ma, gdyż oboje rodzice pilnowali, żeby Potwór nie wyrznął o nic mordką.

Co do refleksu, Potwór bardzo lubi się bawić na stole (wspina się na niego z łóżka) i ostatnio podczas takiej zabawy Madelka prawie popłakała się ze śmiechu, bo stwierdziła, że miotałem się jak szaman podczas tańca deszczu próbując nie dopuścić do sfrunięcia małolaty na podłogę.

Godzilla - 26 Października 2010, 23:01

mBiko, nie złość się. Ja dziś jestem w fatalnym nastroju.
A potwory mają pomysły, i już.
Mnie najbardziej dobijali przemądrzali ludzie, których zdaniem matka ma psi obowiązek przewidzieć WSZYSTKIE te pomysły i nie dopuścić do wypadku, choćby najbardziej odjechanego i nieprawdopodobnego. A jeżeli do czegoś dojdzie, to jest WINNA. Dobijała mnie świadomość, że może mi refleksu zabraknąć, na przykład z niewyspania, poza tym jak długo można bez przerwy być czujnym jak dziki zwierzak.
Moje dzieci jakoś żyją, mimo paru guzów.

Edit: nie da się tego stołu jakoś przesunąć w bezpieczne miejsce? Albo zastawić drogę jakąś konstrukcją?

Zbadaj, czy Potwór nie ma możliwości wspięcia się w inne miejsca. Uchowaj Boże, na parapet.
Różne ciekawe rzeczy mieszczą się też w kuchni, myśmy drzwi do kuchni tarasowali przewróconymi krzesłami przy starszym potworze, a przy młodszym zakładaliśmy blokady na szuflady i szafki. Rączki garnków na kuchence - obowiązkowo obrócone w stronę ściany, żeby trudniej było ściągnąć łapką sobie na głowę. I inne takie metody.

ilcattivo13 - 27 Października 2010, 11:36

gratulacje mBiko :D
shenra - 27 Października 2010, 13:20

Przybył wreszcie do nas pan od czyszczenia pieca. Gdy otworzył rzeczony, jego mina była bezcenna :mrgreen: Stwierdził, że w skali od 1 do 10 urządzeń niebezpiecznych, nasz piec ma 11 :mrgreen: A ja się zastanawiałam jaki wewnętrzny przymus każe mi ciągle z domu wychodzić. Jakby to pisdło, to można by mnie zeskrobywać ze ściany, gdyż kimam dokładnie po drugiej stronie ściany. :mrgreen: Pytanie zasadnicze: czemu ja się z tego cieszę? :mrgreen:


Partner forum
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group